"Bliźniak" ich potrzebował. Mimo pandemii COVID-19 położyli się w szpitalu

Źródło:
TVN24
Wzruszające spotkanie genetycznych bliźniaczek
Wzruszające spotkanie genetycznych bliźniaczektvn24
wideo 2/4
Wzruszające spotkanie genetycznych bliźniaczektvn24

Dostali wiadomość, że gdzieś na świecie jest ktoś, kto bardzo ich potrzebuje. Ktoś, kogo dni będą policzone, jeśli w porę nie otrzyma szpiku. Nie wahali się tylko powiedzieli: tak, pomogę. Minął rok. Sytuacja się zmieniła. Na całym świecie koronawirus zamyka szpitale, fabryki, kawiarnie. Spytałam Fabiana i Bartka, czy pandemia mogła zmienić ich decyzje o byciu dawcą. Odpowiedzieli zgodnie.

Fundacja DKMS od 11 lat zajmuje się szukaniem igły w stogu siana, bo tak śmiało można określić poszukiwanie dawcy szpiku kostnego dla chorych walczących z nowotworami krwi.

To chorym nie może pomóc rodzina? Może, ale tylko 25 procent pacjentów ma taką możliwość. Bo poza chęciami musi być jeszcze zgodność antygenów tkankowych. W DNA każdego człowieka jest taki mały wycinek, który zajmuje się produkowaniem krwi. Znajduje się w nim dziesięć antygenów. Można powiedzieć, że to takich dziesięć puzzli. Cała sztuka polega na tym, by u biorcy i dawcy były one takie same. To nie jest takie proste. Dlatego aż 75 procent chorych czeka na dawcę, który będzie pasował do ich genetycznej "układanki".

Na co dzień trudno o dawcę, a obecna epidemia nie ułatwia sprawy.

- W marcu mieliśmy w Polsce 120 pobrań szpiku, co oznacza, że ponad sto osób otrzymało szansę na życie. W normalnych warunkach byłoby ich pewnie o 40 więcej, ale to nie jest kwestia odmowy ze strony dawców, a raczej przełożenia tego na późniejszy termin, jeśli jest taka możliwość. Epidemia pokrzyżowała plany wszystkim, dawcom też. Wiele z nich musi się teraz zająć na przykład chorymi rodzicami, albo ma na głowie opiekę nad dziećmi lub własne kłopoty zdrowotne. W takich sytuacjach nawet nie chcielibyśmy kogoś angażować w całą procedurę. Jeśli machina przygotowania do pobrania ruszy to późniejsze wycofanie się wiąże się z bardzo dużym zagrożeniem życia biorcy -  mówi Iwona Tomanek, która jest kierownikiem działu medycznego w Fundacji DKMS i koordynuje procedury pobrań od dawców.

Uratować komuś życie, czy lepiej nie narażać swojego. Przed takim niełatwym wyborem stanęli Fabian i Bartłomiej.

Kto może być dawcą szpiku?DKMS

Fabian

Fabian ma 32 lata, jest ze Szczecina.

W ubiegłym roku roku w sierpniu wziął udział w Runmageddonie. Na mecie dostrzegł namiot Fundacji DKMS. Podszedł z kolegą do wolontariuszy i spontanicznie zapisał się do bazy dawców szpiku.

- Od wielu lat oddaję krew. Nie wiem, czemu wcześniej nie zapisałem się do bazy DKMS. Może z lenistwa, może trochę ze strachu? Ale w końcu to zrobiłem, choć przyznaję, że pomyślałem, że pewnie i tak nie będę nikomu potrzebny – opowiada mi.

Mylił się. Pół roku później dostał mejla z fundacji.

- Myślałem, że to jakiś spam. Czytałem tę wiadomość chyba z trzy razy i wciąż nie dochodziło do mnie, że ktoś naprawdę teraz potrzebuje mojego szpiku. Oczywiście od razu wypełniłem dołączoną w pliku ankietę zdrowotną i odesłałem. Następnego dnia zadzwoniła do mnie pani z fundacji i wytłumaczyła krok po kroku, co teraz się stanie.

***

Fabian stawił się w szpitalu dwa razy. Najpierw na badaniach wstępnych i zastrzykach. Potem drugi raz na pobranie.

- Za drugim razem sytuacja epidemiologiczna w Polsce była już trudna. Obowiązywał szereg obostrzeń. Kiedy stawiłem się na pobranie, przed szpitalem spotkałem wolontariuszy, którzy wypytywali o stan zdrowia. Uczciwie powiedziałem, że mam lekki katar. Zaprowadzono mnie do izolatki, gdzie zbadał mnie lekarz. Potem dostałem fartuch, maseczkę i dopiero mogłem przejść dalej – wspomina.

- Szpitale są teraz dość newralgicznym miejscem. Ludzie raczej ich unikają w obawie przez zakażeniem koronawirusem. A pan obawiał się czegoś? - pytam.

- Nie. Cały personel od początku do końca zachowywał się bardzo profesjonalnie. Gdzie się nie ruszyłem otrzymywałem środki do dezynfekcji. Ryzyko zawsze jakieś mogło być, ale gdy podejmowałem decyzję o tym, że oddam szpik liczyłem się, że być może będę musiał ponieść jakieś koszty zdrowotne ze swojej strony. Ale wszystko skończyło się dobrze – mówi.

"Ze szpitala wyszedłem z wielką dumą i zaciśniętymi kciukami za mojego biorcę"FB - DKMS

Samo pobranie szpiku poszło gładko. W przypadku Fabiana lekarze zdecydowali się na pobranie  z krwi obwodowej.

- Wygląda to jak zwykłe pobranie krwi, tyle że igły są wbite w obie ręce. I trwa to trochę dłużej, bo nawet kilka godzin. U mnie zajęło to 2,5 godziny. Jak siedziałem na tym fotelu to nie myślałem o jakiś górnolotnych ideach. Raczej bardziej skupiałem swoją uwagę na tym, żeby wszystko dobrze poszło. Chciałem, żeby się okazało, że przekazany przeze mnie materiał jest dobry – mówi Fabian.

- A potem? Musiałeś zostać w szpitalu? - dopytuję.

- Potem po prostu się podniosłem i poszedłem zjeść kanapkę (śmiech – przyp. red.). Poproszono mnie, żebym poczekał 1,5 godziny na wyniki badań i informację, czy szpiku jest wystarczająco dużo. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Teraz czekam tylko na wieści o moim biorcy. Wiem, że to osoba z Niemiec. I mam nadzieję, że teraz szybko wyzdrowieje. Mocno trzymam za nią/niego kciuki – dodaje.

Są dwie metody pobrań szpikuDKMS

Bartłomiej

Bartłomiej ma 22 lata, jest ze Stalowej Woli.

On też dołączył do bazy dawców w ubiegłym roku. To był impuls. - Obserwowałem w mediach społecznościowych profil kobiety, której córka walczyła z ostrą białaczką. Wtedy pierwszy raz pomyślałem o tym, że może i ja mógłbym komuś pomóc. Powiedziałem o tym mojej żonie, która jest w bazie od sześciu lat, więc bardzo się ucieszyła, że chcę dołączyć i dodatkowo mnie motywowała - opowiada Barłomiej.

Żona bardzo mnie wspierała w tej decyzji. Nawet była trochę zazdrosna, bo jest w bazie od sześciu lat i jeszcze nigdy nikt do niej nie zadzwonił.

Zamówił pakiet rejestracyjny przez internet. To formularz i trzy patyczki. Druczek trzeba wypisać, patyczki po prostu włożyć do ust - i gotowe, wymaz pobrany. Potem pozostaje tylko odesłać materiały na wskazany adres i czekać na informację o dodaniu do bazy dawców. Bartłomiej czekał na te wieści trzy miesiące. A już dwa tygodnie później zadzwonił pierwszy telefon.

- Usłyszałem, że mój genetyczny bliźniak jest w potrzebie. Oczywiście powiedziałem, że pomogę. Niestety po pewnym czasie otrzymałem wiadomość, że na razie musimy się wstrzymać, bo stan zdrowia biorcy nie pozwoliłby na transplantację szpiku - mówi młody mężczyzna.

Rok później telefon znów zadzwonił.

- Nie wiem, czy szpiku potrzebował ten sam biorca, czy już inny. Ważne, że mogłem komuś pomóc. Stawiłem się na badanie wstępne, czyli badanie krwi, rentgen klatki piersiowej, USG jamy brzucha i standardowy pomiar ciśnienia. Okazało się też, że będę miał pobrany szpik z talerza kości biodrowej. Poproszono mnie, żebym ze względu na sytuację epidemiologiczną bardziej na siebie uważał, więc sam sobie zrobiłem kwarantannę w domu. Nie korzystałem też z komunikacji miejskiej - wspomina.

"Trzymam kciuki za mojego bliźniaka i mam nadzieję, że wszystko się uda"FB -DKMS

Dzień przed planowanym pobraniem Bartłomieja wpuszczono do szpitala bocznym wejściem przeznaczonym tylko dla dawców. W dniu zabiegu o godzinie 8.20 podano mu znieczulenie ogólne. Gdy się wybudził była godzina 11.30.

- Nie czułem bólu to był raczej dyskomfort, takie lekkie kłucie w miejscu pobrania. W szpitalu spędziłem łącznie trzy dni. Podarowanie komuś części siebie to niesamowite uczucie. Mój szpik poleciał do Stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że mój brat bliźniak czuje się już dobrze - mówi.

- Przez najbliższe dwa lata nie możesz oddać szpiku. Ale, jeśli za trzy, cztery lata telefon znów zadzwoni to, co zrobisz? - pytam.

- To, co teraz. Z radością pomogę - dodaje Bartłomiej.

Znalezienie dawcy szpiku jest jak szukanie igły w stogu sianaDKMS

"Wielki szacunek"

Zapytałam Fabiana i Bartłomieja, czy ze względu na epidemię myśleli o tym, by jednak zrezygnować i zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo, zamiast nadstawiać karku. Odpowiedzieli zdecydowanie: nie. Czy podjęcie decyzji o pomocy rzeczywiście jest takie proste? O to zapytaliśmy psychotransplantologa dr Mateusza Zatorskiego, wykładowcę Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS.   

- Oddanie szpiku kostnego jest dobrym i bardzo altruistycznym gestem. Taką decyzję na pewno jest jednak łatwiej podjąć niż na przykład dotyczącą oddania komuś swojej nerki. Nie chcę umniejszać wagi podjętej decyzji i działań, po prostu konsekwencje, z jakimi mierzą się tacy dawcy i ewentualne komplikacje są niewspółmierne. Medycyna cały czas się zmienia, technologia też. W tym momencie diagnostyka i pobranie szpiku nie zajmuje dużo czasu i można powiedzieć, że odbywa się w dość komfortowych warunkach i bez dużego ryzyka dla dawcy – mówi dr Zatorski.

- Obaj panowie zdecydowali, że będą dawcami w ubiegłym roku. Pobranie odbyło się, gdy w Polsce zaczęła się epidemia. Łatwo jest wyjść ze swojej tak zwanej strefy komfortu i pomóc komuś obcemu? – dopytuję.

- I to zmienia postać rzeczy. Czym innym jest deklaracja, a czym innym realne działanie. I tutaj obu panom należy się wielki szacunek. Myślę, że gdybyśmy dziś zadzwonili do kilku osób, które zadeklarowały, że oddadzą szpik i powiedzieli im, że prosimy, by stawili się jutro do szpitala na dwa dni, to spora część osób stwierdziłaby: może innym razem. Bo nie ukrywajmy, ale pobyt w szpitalu nie jest czymś przyjemnym, a do tego zwiększone ryzyko zakażenia też jest trudne do udźwignięcia. Dawca nawet w ostatniej chwili może powiedzieć: jednak nie mogę. Panowie podjęli to ryzyko. Uosabiają to, co najlepsze w kapitale społecznym: realną pomoc – dodaje dr Zatorski.

Jak zostać dawcą?

Ze względu na obecną sytuację epidemiologiczną w Polsce i na świecie Fundacja DKMS wstrzymała stacjonarną rejestrację potencjalnych dawców na przykład podczas imprez sportowych.

- Epidemia ograniczyła nasze działania. Nie możemy rekrutować nowych dawców podczas bezpośrednich akcji, ale nie poddajemy się. Działamy i organizujemy akcje wirtualnie. Ludzie są niesamowici. Zamawiają kolejne pakiety rejestracyjne. Polacy są wspaniałym narodem, który pomaganie ma we krwi. Pod względem liczby dawców szpiku kostnego zajmujemy trzecie miejsce w Europie, a piąte na świecie. Duży wpływ ma na to na pewno edukacja, dzięki, której od 11 lat zwiększamy świadomość ludzi, ale też rozprawiamy się z mitami. Dzięki nam coraz więcej osób wie, że dawstwo jest bezpieczne i bezbolesne - opowiada Iwona Tomanek.

Rejestracja i zamówienia bezpłatnego pakietu rejestracyjnego jest możliwa przez stronę internetową www.dkms.pl

Pięć kroków do podarowania siebieDKMS

Ponadto Fundacja wprowadziła dodatkowe procedury bezpieczeństwa dla osób, które tak jak Fabian i Bartłomiej zdecydują się oddać szpik w tym trudnym czasie.

- Chcemy, żeby dawcy czuli się bezpieczni. Dlatego wprowadziliśmy szereg procedur, których celem jest odizolowanie dawców od osób trzecich, chodzi o te osoby, które są niezwiązane z realizacją procedury pobrania. Podczas badań wstępnych wykonujemy też test na koronawirusa, żeby mieć pewność, że dana osoba jest zdrowa. Każde zakażenie mogłoby sparaliżować pracę ośrodka, w którym dokonujemy pobrań. Ograniczyliśmy liczbę klinik, w których pobierany jest materiał - są to ośrodki, w których nie ma oddziałów internistycznych i zakaźnych. Ponadto wyznaczono w nich osobne wejścia dla dawców - opowiada Tomanek.

- Do klinik trzeba się też jakoś dostać. Pomagacie w tym?

- Pomagamy. Dawcy otrzymują zalecenie, aby podczas podróży na pobranie korzystać jedynie z własnego samochodu, (koszt dojazdu jest zwracany przez fundację) i unikać transportu publicznego. W razie konieczności zapewniamy transport medyczny. To akurat spora nowość. Dawcy po pobraniu szpiku z talerza kości biodrowej hospitalizowani są w salach jednoosobowych z wszelkimi zasadami bezpieczeństwa. Lekarze w Ośrodkach Pobierających zalecają pełnopłatne zwolnienie z pracy od momentu badań kwalifikacyjnych do czasu około 2 tygodni po pobraniu. Chodzi o to, by dawcy mieli czas, żeby spokojnie dojść do siebie - wyjaśnia Tomanek.

Chcesz pomóc swojemu genetycznemu bliźniakowi? Sprawdź, czy możesz zostać dawcą szpiku.

Światowi eksperci ds. zdrowia potwierdzili, że obecnie nie ma dowodów na to, że nowy koronawirus może być przenoszony przez krew, szpik kostny lub produkty zawierające komórki macierzyste.

Co 35 sekund ktoś słyszy "wyrok"DKMS

Autorka/Autor:Aleksandra Arendt-Czekała/i

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: FB - DKMS

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Stany Zjednoczone zgodziły się wycofać ponad tysiąc swoich żołnierzy z Nigru. Stało się to po ulicznych demonstracjach i naciskach ze strony nigerskiej junty - przekazało w nocy z piątku na sobotę źródło zaznajomione ze sprawą, na które powołała się amerykańska stacja CNN.

Amerykanie ulegli naciskom, wycofują żołnierzy

Amerykanie ulegli naciskom, wycofują żołnierzy

Źródło:
PAP

Wielka Brytania odrzuciła wstępną propozycję Komisji Europejskiej w sprawie nowej umowy ułatwiającej mobilność młodzieży po brexicie. Bruksela chciała, aby osoby w wieku 18-30 lat mogły podejmować studia i pracę na Wyspach Brytyjskich na określony czas bez konieczności ubiegania się o wizę. Zarówno rząd w Londynie, jak i opozycja oświadczyły, że nie mają w planie przywracać swobody przepływu osób z UE. Zamiast tego Wielka Brytania woli zawierać umowy z wybranymi krajami.

Swobodny przepływ młodzieży. Wielka Brytania odpowiada na propozycję Brukseli

Swobodny przepływ młodzieży. Wielka Brytania odpowiada na propozycję Brukseli

Źródło:
PAP

Pogoda w ciągu najbliższych dni będzie miała więcej z zimy niż z wiosny. Na początku tygodnia termometry w części kraju wskażą ledwie 3 stopnie Celsjusza powyżej zera w najcieplejszym momencie dnia. W prognozie widać opady deszczu, deszczu ze śniegiem, a nawet samego śniegu.

Pogoda będzie fatalna. Lepiej nie chowajcie zimowych kurtek

Pogoda będzie fatalna. Lepiej nie chowajcie zimowych kurtek

Źródło:
tvnmeteo.pl

- Długo czekaliśmy, byliśmy przygotowani i w końcu się udało - szef wywiadu wojskowego w Kijowie Kyryło Budanow w rozmowie z ukraińską sekcją BBC ujawnił kulisy zestrzelenia rosyjskiego bombowca dalekiego zasięgu Tu-22M3. Maszyna została strącona w piątek w Kraju Stawropolskim w Rosji. Według oficjalnej wersji Moskwy samolot spadł z powodu "niesprawności technicznej".

"Tygodniowa zasadzka". Nowe informacje o strąceniu rosyjskiego bombowca

"Tygodniowa zasadzka". Nowe informacje o strąceniu rosyjskiego bombowca

Źródło:
BBC, Liga, Radio Swoboda, tvn24.pl

Międzynarodowa organizacja działająca w obronie wolności mediów Reporterzy bez Granic napisała w mediach społecznościowych, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wezwała organy podatkowe do wyegzekwowania od TVN kary pieniężnej, pomimo złożenia odwołania. Organizacja wyraziła "zaniepokojenie w związku z tą niebezpieczną praktyką dla finansów mediów".

Reporterzy bez Granic o decyzji KRRiT wobec TVN. "Zaniepokojenie w związku z niebezpieczną praktyką"

Reporterzy bez Granic o decyzji KRRiT wobec TVN. "Zaniepokojenie w związku z niebezpieczną praktyką"

Źródło:
tvn24.pl

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

Sześcioro sędziów Trybunału Stanu zwróciło się do przewodniczącej Małgorzaty Manowskiej o zwołanie posiedzenia, aby uchylić obecny regulamin trybunału i uchwalić nowy. Manowska odmówiła. Twierdzi, że inicjacja takiej zmiany jest wyłączną kompetencją przewodniczącego. - Nie może być tak, że w rękach jednej osoby skupione są tak szerokie kompetencje, które powodują, że może być sparaliżowana praca trybunału - stwierdził prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i jeden z sędziów Trybunału Stanu Przemysław Rosati.

Małgorzata Manowska odmawia sędziom. "Musi dojść do pilnej zmiany regulaminu"

Małgorzata Manowska odmawia sędziom. "Musi dojść do pilnej zmiany regulaminu"

Źródło:
PAP

Ubiegająca się o funkcję rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska nie może kandydować, bo została ukarana karą dyscyplinarną - przekazał w piątek rektor uczelni prof. Zbigniew Gaciong. Jednocześnie poinformował, że sam wycofuje się z ubiegania o reelekcję. Cudnoch-Jędrzejewska stwierdziła, że może dalej ubiegać się o najważniejsze stanowisko na uczelni, bo decyzja o nałożonej na nią karze nie jest prawomocna.

Rektor ogłosił, że rywalka nie może startować, a sam się wycofuje. Zamieszanie na Uniwersytecie Medycznym

Rektor ogłosił, że rywalka nie może startować, a sam się wycofuje. Zamieszanie na Uniwersytecie Medycznym

Źródło:
PAP

Do tragicznego wypadku doszło w Pyskowicach (woj. śląskie). Kierowca samochodu seat stracił panowanie nad autem, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. 21-latek zmarł na miejscu.

Stracił panowanie nad autem, uderzył w drzewo. 21-latek nie żyje

Stracił panowanie nad autem, uderzył w drzewo. 21-latek nie żyje

Źródło:
PAP

Milczące anioły - tak się mówi na dzieci, które przestają mówić, chodzić, wodzić za rodzicami wzrokiem. Rodzice dziewczynek z zespołem Retta widzą, że cierpią. Wśród nich jest Gaja - na razie nie da się jej wyleczyć, ale rozwój choroby można spowolnić. Być może do czasu, gdy nauczymy się ją leczyć. Na tę terapię trzeba mnóstwa pieniędzy. Lena już ją stosuje i widać, że warto.

Choroba, która zmienia dziewczynki w milczące anioły. Rzeczywistość dzieci chorych na zespół Retta

Choroba, która zmienia dziewczynki w milczące anioły. Rzeczywistość dzieci chorych na zespół Retta

Źródło:
Fakty TVN

Przełamanie impasu w Kongresie w sprawie amerykańskiego pakietu pomocy dla Ukrainy niestety znaczy, że Amerykanie mają bardzo ponure prognozy dotyczące Ukrainy - powiedział w sobotę w programie "Jeden na jeden" w TVN24 Jerzy Marek Nowakowski, prezes Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego. Jak dodał, "wygląda na to, że jest osobista zgoda Trumpa na tę decyzję". - Zrozumiał, że żarty się skończyły - stwierdził Nowakowski.

Nowakowski: środowisko Trumpa to nie jest banda wariatów

Nowakowski: środowisko Trumpa to nie jest banda wariatów

Źródło:
TVN24

Policjanci przetransportowali wątrobę, na którą czekał 49-letni pacjent. Organ został pobrany od dawcy w litewskim szpitalu. Krzysztof Zając z Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie podkreśla, że o losie pacjenta decydowały minuty.

Wątroba z Litwy była ostatnią szansą dla pacjenta warszawskiego szpitala

Wątroba z Litwy była ostatnią szansą dla pacjenta warszawskiego szpitala

Źródło:
tvn24.pl

Ulewy, które w tym tygodniu nawiedziły Zjednoczone Emiraty Arabskie, boleśnie pokazują brak przygotowania do walki ze skutkami zmian klimatycznych. Jak tłumaczył na antenie TVN24 profesor Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, to, co dzisiaj uznajemy za anomalie, będzie powtarzało się coraz częściej.

"Nawet kraje pustynne nie są dalekie od zmiany klimatu"

"Nawet kraje pustynne nie są dalekie od zmiany klimatu"

Źródło:
TVN24, tvnmeteo.pl, DXB, Reuters

Ukraina przeprowadziła w nocy atak dronów na cele na terytorium Rosji - powiadomił portal Ukraińska Prawda, powołując się na źródła w ukraińskich służbach i wojsku. Media informują o pożarze obiektu paliwowego w obwodzie smoleńskim na zachodzie Rosji.

Ukraińskie drony zaatakowały osiem obwodów w Rosji. Doniesienia o uszkodzeniach obiektów energetycznych 

Ukraińskie drony zaatakowały osiem obwodów w Rosji. Doniesienia o uszkodzeniach obiektów energetycznych 

Źródło:
PAP

W bloku przy rondzie Wiatraczna wybuchł pożar. Ogień zajął mieszkanie na 10. piętrze. Strażacy ewakuowali z balkonu jedną osobę. Trafiła do szpitala.

Pożar mieszkania na 10. piętrze. Strażacy ewakuowali jedną osobę z balkonu

Pożar mieszkania na 10. piętrze. Strażacy ewakuowali jedną osobę z balkonu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Cmentarzu Głównym w Przemyślu odbył się pogrzeb Damiana Sobola, polskiego wolontariusza, który zginął pierwszego kwietnia w Strefie Gazy po ataku rakietowym izraelskiego wojska na konwój humanitarny. - Zapłacił najwyższą cenę za to, że niósł pomoc innym. Od zawsze chciał pomagać - mówili po uroczystości jego bliscy.

"Chłopak pełen energii i miłości do drugiego człowieka stał się celem". Pogrzeb wolontariusza, który zginął w Strefie Gazy

"Chłopak pełen energii i miłości do drugiego człowieka stał się celem". Pogrzeb wolontariusza, który zginął w Strefie Gazy

Źródło:
tvn24.pl

Pasażerowie podróżujący samolotem z Nowego Jorku do Warszawy mieli nieplanowany postój. Maszyna lądowała na Islandii.

Samolot z Nowego Jorku do Warszawy lądował na Islandii

Samolot z Nowego Jorku do Warszawy lądował na Islandii

Źródło:
PAP

Rozpoczęły się największe demokratyczne wybory w historii ludzkości - do urn może pójść niemal miliard ludzi. I prawie wszyscy oddadzą głos na tego samego człowieka - rządzącego już od dekady premiera Narendrę Modiego, którego poparcie przed wyborami sięgnęło niemal 80 proc. Niektórzy uważają go wręcz za boga, ale jego władza ma ciemną stronę. Stronę, która może zagrozić rozpadem całych Indii. - To będzie ogromna konfrontacja i nie wiem, jak ona się skończy - mówi ekspert ds. Indii, dr Krzysztof Iwanek.

Przez niego Indie mogą się rozpaść. Ludzie i tak go wybiorą

Przez niego Indie mogą się rozpaść. Ludzie i tak go wybiorą

Źródło:
tvn24.pl

Russian Copper Company (RCC) i chińskie firmy unikały podatków i omijały zachodnie sankcje poprzez handel walcówką miedzianą pod przykrywką złomu - poinformowały agencję Reutera trzy źródła zaznajomione ze sprawą.

Kwitnie handel "złomem". Rosyjskie i chińskie firmy znalazły sposób

Kwitnie handel "złomem". Rosyjskie i chińskie firmy znalazły sposób

Źródło:
Reuters

Około 30 osób odniosło obrażenia po tym jak prom pasażerski uderzył w nabrzeże w porcie w Neapolu. Statek podróżował z wyspy Capri. Przypuszcza się, że przyczyną wypadku był gwałtowny poryw wiatru.

Wypadek w porcie w Neapolu. Prom uderzył w nabrzeże, dziesiątki pasażerów rannych

Wypadek w porcie w Neapolu. Prom uderzył w nabrzeże, dziesiątki pasażerów rannych

Źródło:
PAP, The Maritime Executive

Jeż spuchnięty do rozmiarów piłki futbolowej został znaleziony w Anglii. Zwierzę wymagało natychmiastowej opieki weterynaryjnej - niezwykłe "nadmuchanie" ciała to bowiem objaw poważnego schorzenia, które może skończyć się jego śmiercią.

Jeż spuchł do rozmiarów piłki futbolowej. "Skóra rozciągnęła się do granic możliwości"

Jeż spuchł do rozmiarów piłki futbolowej. "Skóra rozciągnęła się do granic możliwości"

Źródło:
BBC, Wild Hogs Hedgehog Rescue
Samotny jak młody mężczyzna. Aplikacje randkowe tylko pogłębiają problem

Samotny jak młody mężczyzna. Aplikacje randkowe tylko pogłębiają problem

Źródło:
tvn24.pl
Premium

W najbliższą niedzielę 21 kwietnia odbędzie się druga tura wyborów samorządowych. Choć głosować będą mieszkańcy tylko niektórych polskich miast, cisza wyborcza obowiązywać będzie w całym kraju.

Druga tura wyborów samorządowych. Gdzie obowiązuje cisza wyborcza? Jak długo trwa?

Druga tura wyborów samorządowych. Gdzie obowiązuje cisza wyborcza? Jak długo trwa?

Źródło:
PAP, tvn24.pl

W niedzielę mieszkańcy 748 gmin i miast w Polsce wybiorą wójtów, burmistrzów i prezydentów w drugiej turze wyborów samorządowych. W TVN24 i TVN24 GO będziemy śledzić przebieg głosowania w całej Polsce. O 20.30 rozpocznie się Wieczór Wyborczy, w trakcie którego podamy sondażowe wyniki i pierwsze komentarze.

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Źródło:
tvn24.pl, PAP

"Showmen" to tytuł biografii Wołodymyra Zełenskiego, która była pisana w ciągu pierwszego roku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jej autorem jest Simon Shuster - dziennikarz "Time" o ukraińskich i rosyjskich korzeniach, który dorastał jednak w Stanach Zjednoczonych. Shuster postacią Zełenskiego zainteresował się jeszcze zanim ten rozpoczął karierę polityczną. Gdy został prezydentem i zaczęła się inwazja, towarzyszył Zełenskiemu i w schronie w Kijowie i w czasie wyjazdów na front. Shuster przeprowadził też rozmowy z osobami z najbliższego kręgu Zełenskiego. O tym, jak Zełenski z celebryty i komika stał się mężem stanu opowiedział "Faktom o Świecie" TVN24 BiS.

Autor biografii prezydenta Ukrainy: Zełenski stał się przywódcą czasów wojny w stylu Churchilla

Autor biografii prezydenta Ukrainy: Zełenski stał się przywódcą czasów wojny w stylu Churchilla

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24

Dziennikarze TVN i TVN24 zostali w piątek w Gdyni nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego. Zdobyli wszystkie nagrody w kategorii Reportaż Filmowy. Nagrodę specjalną "Człowiek Wrażliwy" otrzymała dziennikarka TVN24 Ewa Ewart.

Dziennikarze TVN i TVN24 nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego

Dziennikarze TVN i TVN24 nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego

Źródło:
TVN24, tvn24.pl

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiedziała o antywojennym thrillerze "Civil War". Młodzi twórcy będą mogli powalczyć o 100 tysięcy złotych na realizację etiudy w konkursie organizowanym między innymi przez stację TVN. Powody do radości mają fani Shakiry, która zapowiedziała międzynarodowe tournée. Céline Dion z kolei przedstawi walkę z chorobą w filmie dokumentalnym.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl