"Ministerstwo nie będzie uczestniczyło w prywatnym projekcie politycznym prezydent Gdańska"

Pomorze

Aktualizacja:
Rozmowy o Westerplatte ze specustawą na stoletvn24
wideo 2/7

Zaostrza się spór o przejęcie Westerplatte specustawą, którą we wtorek posłowie Prawa i Sprawiedliwości przegłosowali na sejmowej Komisji Infrastruktury. Politycy PiS oskarżają prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz o obrazę ofiar komunizmu, a gospodarz terenu - Muzeum Gdańska - traci nadzieję na pozytywne dla siebie rozstrzygnięcie. Pod znakiem zapytania stanęło zaplanowane na 25 czerwca spotkanie Dulkiewcz z wiceministrem kultury Jarosławem Sellinem.

- Póki trwają rozmowy, mogą skończyć się sukcesem – stwierdziła w środę Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. Odniosła się w ten sposób do zapowiadanych na 25 czerwca rozmów z wiceministrem kultury Jarosławem Sellinem w sprawie Westerplatte. Nie ukrywa, że rozmowa wtedy, kiedy na stole leży specustawa, będzie trudna.

Z komunikatu wydanego przez MKiDN wynika jednak, że do spotkania może nie dojść.

"Ministerstwo kultury nie będzie uczestniczyło w prywatnym projekcie politycznym prezydent Gdańska"

"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest zaskoczone, że po wielokrotnych prośbach wiceministra Jarosława Sellina o spotkanie z prezydent Gdańska i rozmowę na temat przyszłości Muzeum Westerplatte, oraz po ustaleniu terminu takiego spotkania w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pani prezydent Gdańska stawia dodatkowe warunki. Stawianie warunków metodą post factum rodzi pytanie o rzeczywiste intencje pani prezydent, dotyczące przyszłości Westerplatte. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie będzie uczestniczyło w prywatnym projekcie politycznym prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. Wszelkie rozmowy z Panią Prezydent będą możliwe po wycofaniu się z decyzji sprzed 3 dni o wyrzuceniu archeologów z półwyspu. W przeciwnym razie spotkanie zaplanowane na wtorek 25 czerwca nie odbędzie się" - napisano w komunikacie.

Nadziei nie ma Waldemar Ossowski, dyrektor muzeum Gdańska, które obecnie jest gospodarzem terenu. - Na razie widzimy, że w sposób siłowy następuje przejęcie Westerplatte – uważa. I ocenia, że do przejęcia może dojść już w lipcu.

Trzy koncepcje pójdą do kosza

We wtorek w pierwszym czytaniu sejmowa Komisja Infrastruktury poparła projekt przygotowanej przez posłów PiS specustawy "o inwestycjach w zakresie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 – Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku". Odrzucono kilka wniosków złożonych przez posłów PO-KO, w tym Agnieszki Pomaskiej o odrzucenie projektu ustawy oraz Cezarego Grabarczyka o uzyskanie opinii Komisji Ustawodawczej i odroczenie posiedzenia do tego czasu. Według autorów celem ustawy ma być usprawnienie przygotowania i realizacji inwestycji budowy Muzeum Westerplatte.

Zdaniem Ossowskiego taka ustawa jest zupełnie zbyteczna. – Muzeum Gdańska od dwóch lat, w trybie obowiązujących przepisów, prowadzi prace nad nowym planem zagospodarowania przestrzennego wspólnie z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Przygotowaliśmy już trzy koncepcje – opowiada. – Specustawa powoduje, że możemy dwa lata pracy wyrzucić do kosza – dodaje.

Dyrektor Muzeum Gdańska podkreśla także, że procedowanie ma polegać na tym, iż najpierw przejmujemy teren, a potem zastanowimy się, co ma na tym terenie powstać. – Specustawa wykorzystywana jest tylko dla własnych celów politycznych – twierdzi.

Ossowski: do przejęcia Westerplatte może dojść w lipcutvn24

"Czasy stalinowskie są wzorem?"

Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, które prawdopodobnie przejmie teren Westerplatte po wejściu w życie specustawy, przyznaje, że pomysł na zagospodarowanie tego terenu jest "bardzo otwarty".

– Ja uznaję, że specustawa jest najlepszym rozwiązaniem i należy ją jak najszybciej wprowadzić, aby zacząć dyskutować o tym, jak ma wyglądać Westerplatte, bo jest promesa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jest wola tej inwestycji – przekonuje. Najpierw więc teren miałby zostać przejęty, a dopiero później miałyby odbywać się dyskusje i zostać zorganizowany konkurs na jego zagospodarowanie.

Jednocześnie po wtorkowych obradach Komisji Infrastruktury ostra krytyka spadła na prezydent Dulkiewicz. - 1 stycznia 1950 roku, kiedy szalały ciemne czasy stalinizmu, o których chyba mało kto chce pamiętać, zostały znacjonalizowane zbiory muzealne publiczne i wszelkie inne prywatne. Czy dzisiaj chcecie doprowadzić do tego samego? Czy naprawdę te czasy stalinowskie są wzorem dla kilku posłów? – powiedziała w trakcie obrad, co wzburzyło środowisko PiS.

- To są bardzo obraźliwe słowa. Nigdy nie powinny paść. Porównywanie władzy wybranej w demokratycznych wyborach do najczarniejszego okresu, jakim był stalinizm, jest wyrazem albo braku wiedzy historycznej pani Aleksandry Dulkiewicz, albo próbą bardzo poważnego obrażenia polskich władz – krytykował Nawrocki.

- Te słowa są nie do zaakceptowania w kilku wymiarach – wtórował mu Janusz Śniadek, pomorski poseł PiS. Jego zdaniem Dulkiewicz banalizuje wymiar cierpienia ofiar stalinizmu. – To, co najgorsze w tym wszystkim, to zbrodnia na stanie świadomości polskiej młodzieży – uważa.

Nawrocki: specustawa to najlepsze wyjścietvn24

Walka o Westerplatte

Jak dziś tłumaczyła Dulkiewicz, kontekst tego porównania dotyczył jedynie "wywłaszczenia" muzeum.

- Jak w jednym z listów w tej sprawie zaznaczył Michał Niezabitowski, szef Stowarzyszenia Muzealników Polskich, to pierwszy taki przypadek od 1950 roku. W tym sensie to porównanie do wzorców z czasów stalinowskich - powiedziała prezydent Gdańska.

Projekt specustawy zakłada "wywłaszczenie" pola bitwy na Westerplatte. Grunty na półwyspie Westerplatte należą obecnie do kilkunastu właścicieli – jest wśród nich Straż Graniczna, a także prywatne i państwowe firmy. Jednak większość terenu, na którym w okresie międzywojennym działała Wojskowa Składnica Tranzytowa (WST), należy od początku lat 90. do miasta Gdańsk. W budynku Wartowni nr 1 Muzeum Gdańska urządziło niewielką ekspozycję poświęconą obronie Westerplatte we wrześniu 1939 roku.

Wiosną 2018 roku dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, którego oddziałem jest Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, przedstawiła natomiast koncepcję zagospodarowania na nowo terenu na Westerplatte. Projekt, zakładający koszty w granicach 100 milionów złotych, przewiduje m.in. odbudowę kilku obiektów, które służyły Wojskowej Składnicy Tranzytowej. W kwietniu ubiegłego roku MIIWŚ wystąpiło do miasta z propozycją przejęcia (a opcjonalnie zakupu za 2 mln zł) terenu na Westerplatte, by zrealizować tam swoje plany. Miasto wtedy kategorycznie odmówiło.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa,mjz/b,rzw,kwoj / Źródło: TVN24 Pomorze, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock