Gmina chce przesunięcia terminu wyborów prezydenckich. "Nie będziemy narażać naszych mieszkańców"

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK/gp
Źródło:
TVN24 Pomorze
MZ: 150 nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce; łącznie 24 545 TVN24
wideo 2/35
Koronawirus w Polsce

W związku z epidemią COVID-19 władze gminy Ińsko (województwo zachodniopomorskie) chcą przesunięcia terminu wyborów prezydenckich. "Mając na uwadze przede wszystkim zdrowie i życie mieszkańców Gminy Ińsko, wnosimy o przesunięcie terminu wyborów. Nie będziemy narażać naszych mieszkańców na niebezpieczeństwo zakażenia" - napisał burmistrz Jacek Liwak do komisarza wyborczego.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział we wtorek kolejne ograniczenia związane z epidemią COVID-19. Restrykcje dotyczą przemieszczania się z kilkoma wyjątkami: drogi do pracy i do domu, wolontariatu w walce z koronawirusem oraz niezbędnych spraw życia codziennego - poinformował szef rządu. Ograniczenia mają obowiązywać do 11 kwietnia.

Jednocześnie premier ocenił, że nie ma powodu, żeby "wybory prezydenckie lub egzaminy maturalne nie odbyły się w planowanych terminach".

Wybory planowane są na 10 maja. Do 10 kwietnia samorządy powinny skompletować składy obwodowych komisji wyborczych.

Burmistrz Ińska (woj. zachodniopomorskie) doszedł jednak do wniosku, że gmina nie jest w stanie zorganizować wyborów prezydenckich w terminie. Pismo w tej sprawie wysłał do Anny Sienkiewicz, komisarza wyborczego w Szczecinie.

"W związku z rozprzestrzenianiem się epidemii COVID-19 w Polsce, informujemy, że nie jesteśmy w stanie w należyty sposób zorganizować wyborów Prezydenta Rzeczpospolitej Polski na terenie Gminy Ińsko w wyznaczonym terminie. Mając na uwadze przede wszystkim zdrowie i życie mieszkańców Gminy Ińsko, wnosimy o przesunięcie terminu wyborów. Nie będziemy narażać naszych mieszkańców na niebezpieczeństwo zakażenia" – czytamy w udostępnionym w sieci liście burmistrza Jacka Liwaka.

"Do przygotowania procesu wyborczego potrzeba tysięcy ludzi"

Gmina Ińsko nie jest jedyną, która apeluje o przesunięcie terminu wyborów.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz powiedziała w programie "Koronawirus. Raport", że samorządowcy "nie są dzisiaj w stanie zapewnić bezpieczeństwa obywatelom, którzy mieliby brać udział w tym procesie wyborczym".

- Jeśli chodzi o praktyczną stronę wyborów, do 10 kwietnia muszę zrekrutować ponad 1200 osób do pracy w komisjach obwodowych – mówiła.

Podobnego zdania jest prezydent Wrocławia. Jacek Sutryk przyznał, że "nie jest w stanie zaangażować tysięcy ludzi do przygotowania procesu" wyborczego.

Również jedna z rad osiedlowych stolicy Dolnego Śląska zwróciła się do przewodniczącego Miejskiego Biura Wyborczego z pismem informującym o rezygnacji z przygotowania lokalu wyborczego.

"W związku z obecną epidemią rezygnujemy z przygotowania lokalu wyborczego i zapewnienia obsługi informatycznej do wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r." - czytamy w piśmie przedstawicieli zarządu Rady Osiedla Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszowice. Wcześniej ich siedziba, przy ulicy Pautscha 4, wielokrotnie gościła wyborców. Zarząd rady osiedla zastrzega jednak, że podjęta decyzja wcale nie oznacza, że urny wyborcze w jej siedzibie nie staną. "Jeśli mimo wszystko w siedzibie Rady Osiedla zostanie wyznaczony lokal wyborczy, to nie będziemy utrudniać przygotowania i przeprowadzenia wyborów" - podkreślono.

Autor:MAK/gp

Źródło: TVN24 Pomorze