Czterolatek miał drgawki i tracił przytomność. Był pod wpływem narkotyków, rodzice zatrzymani

Aktualizacja:
Autor:
gp
Źródło:
PAP
Rzecznik elbląskiej prokuratury okręgowej prokurator Sławomir Karmowski o sprawie czterolatka
Rzecznik elbląskiej prokuratury okręgowej prokurator Sławomir Karmowski o sprawie czterolatka
wideo 2/7
Rzecznik elbląskiej prokuratury okręgowej prokurator Sławomir Karmowski o sprawie czterolatka

Rodzice, którzy mieli pod opieką dwoje kilkuletnich dzieci, byli pod wpływem narkotyków. Młodszy z chłopców, czterolatek, trafił do szpitala z powodu zatrucia substancjami psychoaktywnymi. Prokuratura wszczęła śledztwo.

Prokuratura Rejonowa w Elblągu zarzuciła rodzicom dwojga chłopców w wieku czterech i ośmiu lat popełnienie przestępstw związanych z tym, że w trakcie sprawowania nad nimi opieki znajdowali się pod działaniem środków odurzających, substancji psychotropowych i psychoaktywnych, które zażywali pomimo ciążącego na nich obowiązku zajmowania się dziećmi.

Chłopcy przebywają na co dzień w rodzinie zastępczej, ale gdy doszło do tego zdarzenia, spędzali weekend u rodziców.

Czterolatek trafił do szpitala

Rzecznik elbląskiej prokuratury okręgowej prokurator Sławomir Karmowski powiedział, że matka wezwała pogotowie, bo młodszy z synów miał drgawki i tracił przytomność. Czterolatek został przewieziony do szpitala.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

- W efekcie przeprowadzonych w szpitalu badań ustalono, że przyczyną pogorszenia się stanu zdrowia dziecka był fakt, że doszło do udzielenia mu szeregu substancji psychoaktywnych, które stanowić mogły zagrożenie dla jego zdrowia, a nawet życia - przekazał.

Rodzice zatrzymani

Rodziców chłopca zatrzymała policja. W ich miejscu zamieszkania ujawniono znaczne ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych, do których swobodny dostęp miały przebywające tam dzieci.

Śledczy wystąpili do sądu o tymczasowe aresztowanie obojga podejrzanych. Sąd uwzględnił ten wniosek jedynie wobec ojca chłopców. Natomiast wobec matki zastosował dozór policji, ale prokuratura nie wyklucza, że złoży zażalenie na tę decyzję. Podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Jak podała elbląska prokuratura, aktualnie realizowane są dalsze czynności procesowe zmierzające do kompleksowego wyjaśnienia okoliczności zaistniałego zdarzenia, a zwłaszcza jednoznacznego wyjaśnienia, w jaki sposób "doszło do udzielenia czteroletniemu pokrzywdzonemu ujawnionych w jego organizmie szeregu substancji psychoaktywnych".

Autor:gp

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości