Japonia zmaga się z problemem bezsenności. Pomóc mają specjalne skafandry, maski i kapsuły

Reporterka CNN Hanako Montgomery sprawdziła specjalny skafander ułatwiający zasypianie
Japończycy mają problemy ze snem. Pomóc im mają specjalne skafandry, łóżka i kapsuły
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: CNN
Japonia zmaga się z problemem bezsenności. Kraj słynący z etosu pracy, gdzie nawet premier deklaruje, że sypia zaledwie cztery godziny dziennie, zderza się z konsekwencjami zdrowotnymi tego stylu życia. Badania nad zasypianiem otworzyły w Azji nowy rynek wspomagaczy snu - oferowane są maski, opaski na oczy, czujniki chrapania i specjalne skafandry, które jak kokon mają utulić i pozwolić szybciej zasnąć.

Korespondentka CNN Hanako Montgomery zaprezentowała w swoim materiale specjalną kurtkę, zaprojektowaną tak, aby pomóc zasnąć w każdej chwili i w każdym miejscu. Służy temu między innymi migające czerwone światło pod maską, a dodany pierścień na palcu śledzi tętno i temperaturę ciała - jeżeli tętno będzie zbyt wysokie, kurtka odtworzy kołysankę.

- Nie sądzę, żebym spała, ale czuję się bardzo wypoczęta i nieco bardziej zrelaksowana niż przed pierwszym założeniem kurtki. Może to efekt placebo. Celem jest rozwiązanie narodowego problemu, jakim są zaburzenia snu - powiedziała Hanako Montgomery.

Dziennikarka CNN Hanako Montgomery sprawdziła specjalny skafander ułatwiający zasypianie
Dziennikarka CNN Hanako Montgomery sprawdziła specjalny skafander ułatwiający zasypianie
Źródło zdjęcia: CNN

Projektant odzieży do spania Teppei Ogata zauważył, że "w Japonii ciężka praca jest dobrze postrzegana, to nasz znak rozpoznawczy". - Ten niezdrowy model nadal funkcjonuje i stał się poważnym problemem społecznym w Japonii - przyznał.

Japonia śpi mniej niż jakikolwiek inny kraj rozwinięty. Badania łączą zbyt krótki sen ze zwiększonym ryzykiem chorób serca, otyłości i udaru mózgu. To generuje też określone koszty dla kraju - szacunkowo 3 procent rocznego PKB.

Oferują gadżety ułatwiające zasypianie, ich skuteczność "nie jest potwierdzona"

Aby uchronić społeczeństwo od chorób, rząd stawia na technologie wspomagające sen. Ich rynkowa wartość do 2027 roku szacowana jest na 98 milionów dolarów. Gadżety obejmują kapsułę, w której można spać na stojąco, jest też łóżko, które rozkłada się na płasko podczas zasypiania.

Oferowany jest także hotel, który monitoruje nocny sen - tutaj kamera na podczerwień sprawdza, czy człowiek chrapie. Z tyłu jest urządzenie mierzące głośność chrapania. W poprawie snu ma pomagać specjalny materac, wykrywający ruchy podczas snu.

- Ale, czy te produkty naprawdę pomagają, czy to tylko drogie gadżety? - zastanawiała się reporterka CNN. Specjalista do spraw zaburzeń snu Masashi Yanagisawa przyznał, że "niestety skuteczność wielu z tych urządzeń nie jest potwierdzona".

Ekspert mówi, że problemy ze snem w Japonii zaczynają się już w młodym wieku. - Japońskie dzieci już teraz cierpią na niedobór snu. Po części dlatego, że nie chodzą tylko do szkoły. Większość z nich uczęszcza na zajęcia pozalekcyjne - zauważył. - Prawie cały kraj uczy je, że uczucie senności w ciągu dnia to normalna rzecz, co nie jest prawdą - podkreślił.

Najlepszym środkiem nasennym nie musi być kolejny gadżet, ale zmiana nawyków związanych z wypoczynkiem.

Źródło: CNN
Czytaj także: