Ziobro: nigdy dobrowolnie nie stawię się przed komisją

Zbigniew Ziobro
Sąd zgodził się na przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na komisję śledczą

Nigdy nie ulegnę bezprawiu i przemocy. Nigdy dobrowolnie nie stawię się przed formalnie nieistniejącą komisją śledczą do spraw Pegasusa - napisał we wtorek były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wcześniej sąd wydał zgodę na zatrzymanie i doprowadzenie go przed komisję. Zdaniem Ziobry decyzja ta ma "charakter przestępczy". "Poinformuję o tym policję, która po mnie przyjdzie, ale nie będę stawiał czynnego oporu" - dodał we wpisie.

Sąd wydał zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed sejmową komisję śledczą do spraw Pegasusa. Wcześniej były minister sprawiedliwości kilkukrotnie nie stawił się na jej posiedzeniach. Posiedzenie komisji zaplanowano na piątek.

Jest zgoda na doprowadzenie Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą
Źródło: Maciej Knapik/Fakty TVN

"Nie będę stawiał czynnego oporu"

Ziobro odniósł się do tego we wtorek na platformie X. "Nigdy nie ulegnę bezprawiu i przemocy. Nigdy dobrowolnie nie stawię się przed formalnie nieistniejącą komisją śledczą ds. Pegasusa, którą Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 10 września 2024 r. usunął z porządku prawnego" - napisał.

"Decyzja sądu o pozbawieniu mnie wolności i przymusowym doprowadzeniu przed 'komisję' ma charakter przestępczy. Poinformuję o tym policję, która po mnie przyjdzie, ale nie będę stawiał czynnego oporu" - dodał.

W piątek Ziobro w rozmowie z dziennikarzami na temat ewentualnego doprowadzenia przed komisję przez policję mówił, że dysponuje "arsenałem rozmaitych jednostek broni", choć zapewnił, że "nigdy by mu nie przyszło do głowy", żeby policjantom "krzywdę zrobić jakąś". 

Zbigniew Ziobro mówi, że dysponuje "arsenałem rozmaitych jednostek broni". Są komentarze polityków
Źródło: Maciej Knapik/Fakty TVN

"Komuna z jej sędziami, resortowymi dziećmi i towarzyszami szmaciakami, musi odejść"

We wpisie Ziobro przekonywał, że "wróciła komuna z sędziami wydającymi wyroki na partyjne zamówienie". "Adam Bodnar właśnie po to w drodze przestępstwa nielegalnie wyrzucił niezależnych prezesów Sądu Okręgowego i Apelacyjnego w Warszawie, gdzie toczą się najważniejsze polityczne sprawy, aby władza polityczna była pewna wyroków przed ich ogłoszeniem!" - napisał były minister. "Gdy do sprawy mojego niestawienia się na wezwanie zdelegalizowanej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego byłej komisji ds. Pegasusa wylosowano niezawisłego sędziego, neoprezesi sądu apelacyjnego anulowali wybór. Kazali powtórzyć losowanie, żeby sprawę dostała ich zaufana sędzia. I dostała. Cóż z tego, że takie wyznaczanie sędziego urąga podstawowym zasadom i jest przestępstwem. Orzeczenie miało być takie, jak aktualna polityczna władza sobie życzy" - ocenił Ziobro.

W czwartek sąd nie uwzględnił wniosku pełnomocnika Ziobry o wyłączenie sędzi Anny Ptaszek od orzekania w sprawie wniosku o doprowadzenie.

Ziobro napisał, że sędzia Ptaszek orzekała w jego sprawie już wcześniej. "Wówczas wydała rozstrzygnięcie, nie informując mnie o sprawie ani nie pytając o moje argumenty, co zaprzecza zasadzie, że przed wydaniem decyzji należy wysłuchać obu stron" - stwierdził polityk. "Teraz, wbrew logice i ugruntowanemu orzecznictwu, ponownie orzekała w tej samej sprawie, którą już wcześniej przesądziła. Zamiast tego powinna wyłączyć się z ponownego orzekania. Mimo prośby odmówiła też wysłuchania moich argumentów i nie zgodziła się na jawne postępowanie" - dodał.

Zdaniem Ziobry "ta ustawka sędziów z nową władzą to nie tylko hańba, lecz także przestępstwo". "Jestem pewien, że zarówno sędzia Ptaszek, jak i wszyscy za to odpowiedzialni, zostaną w wolnej Polsce ukarani, a sędziowie wydaleni z zawodu. To nie dotyczy tylko mojej sprawy, ale ma znaczenie dla całego wymiaru sprawiedliwości, który nie może tolerować sitw czyniących obywatela bezbronnym wobec patologii władzy" - ocenił.

"Wolna Polska wróci, a wtedy komuna z jej sędziami, resortowymi dziećmi i towarzyszami szmaciakami musi odejść już raz na zawsze w zapomnienie" - podsumował wpis.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: