Zabójstwo 75-letniego taksówkarza na leśnym parkingu. Zatrzymany 27-latek

Śledczy na miejscu zbrodni w nocy z 12 na 13 czerwca
26-latek chciał ukraść mercedesa taksówkarza
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: weekendfm.pl
Na leśnym parkingu w pobliżu drogi krajowej 22 znaleziono ciało 75-letniego taksówkarza. W związku z tą sprawą zatrzymano 27-latka. W poniedziałek ma usłyszeć zarzuty. Według prokuratury, mężczyzna zamówił kurs w kierunku Chojnic, w trasie kazał taksówkarzowi skręcić na parking, tam zaatakował go nożem. Obecnie śledczy poszukują narzędzia zbrodni.

Ciało 75-letniego mężczyzny świadkowie odnaleźli w nocy z 12 na 13 czerwca w rejonie miejscowości Młynki (woj. pomorskie). Wstępne ustalenia wskazywały na to, że do jego śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie.

Wszczęto poszukiwania podejrzewanego mężczyzny - 27-letniego Mateusza G. z Czerska. Policja prosiła każdego, kto zauważy wskazanego mężczyznę, o zachowanie szczególnej ostrożności. "Nie należy zbliżać się do niego ani podejmować prób jego zatrzymania" - informowali.

W sobotę około godziny 14 poinformowano, że poszukiwany został zatrzymany w Gdańsku.

- W poniedziałek ma zostać przesłuchany i usłyszeć zarzuty w chojnickiej prokuraturze. 27-latek w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu - przekazał prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski.

Zamówił kurs i kazał skręcić. Potem zaatakował taksówkarza

Mirosław Orłowski poinformował, że zabezpieczono odnalezioną zakrwawioną odzież Mateusza G. oraz ślady daktyloskopijne.

- Nadal nie znaleźliśmy narzędzia zbrodni, noża, którym, jak wynika ze wstępnych wyników sekcji zwłok, sprawca zadał ofierze trzy ciosy. Jedną ciętą w szyję zadał jeszcze w samochodzie, dwa kłute w klatkę piersiową już poza nim - powiedział prok. Orłowski.

Poinformował, że wstępne ustalenia w śledztwie, wskazują na motyw rabunkowy. - Celem był mercedes ofiary – przekazał prok. Orłowski.

27-latek z Czerska zamówił kurs w kierunku Chojnic. W trasie kazał taksówkarzowi skręcić na przydrożny parking. Tam 75-latek został zaatakowany nożem.

Jego mercedesem 27-latek miał odjechać z miejsca zdarzenia, ale porzucił samochód po przejechaniu kilkuset metrów - prawdopodobnie silnik został unieruchomiony, ponieważ kluczyki były przy 75-latku. Mężczyzna potem uciekł w stronę lasu.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: