Ziobro oskarża Grodzkiego. Marszałek Senatu reaguje

Grodzki: mam czyste sumienie
Grodzki: mam czyste sumienie
Źródło: TVN24

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro oświadczył w sobotę, że marszałek Senatu Tomasz Grodzki brał łapówki. Stwierdził, że formułowany jest kolejny wniosek o uchylenie jego immunitetu. Do tych słów odniósł się w sobotę Grodzki. - Nigdy ani nie przyjmowałem żadnych łapówek, ani nie warunkowałem operacji od wpłaty pieniędzy - poinformował. - Mam czyste sumienie - dodał.

- Pan marszałek Grodzki brał łapówy i ordynarnie wymuszał łapówy, tak wynika z ustaleń procesowych prokuratury, od biednych chorych pacjentów - powiedział w sobotę Zbigniew Ziobro w radiu RMF. - Prokuratura, którą kieruję, chce sformułować zarzuty, tylko pan Grodzki chowa się za immunitetem. Mamy kilkanaście osób, z imienia i nazwiska, które mają odwagę cywilną pod odpowiedzialnością karną oskarżyć pana Grodzkiego, prawą rękę Donalda Tuska o powszechne łapownictwo - oświadczył Ziobro. Według ministra Tusk chroni Grodzkiego w ten sposób, że ponownie wystawia go jako kandydata w wyborach do Senatu, aby uzyskał immunitet. Jak dodał, jako prokurator generalny, który nadzoruje tę sprawę, uważa, że wnioski o postawienie przed sądem marszałka Senatu są zasadne. Natomiast "Grodzki ze swoimi kumplami z Platformy" blokuje sprawę, tak by nie mógł się nią zająć sąd. Zbigniew Ziobro poinformował też, że "formułowany jest kolejny wniosek o uchylenie immunitetu" Tomaszowi Grodzkiemu.

Ziobro mówił o tym również podczas sobotniej konferencji prasowej, pytany o aferę wizową. - Zebrany materiał procesowy w najmniejszym stopniu nie wskazuje na jakikolwiek przestępczy udział pana (Piotra) Wawrzyka w procederze korupcyjnym. Nie ma na to grama dowodu. Natomiast jest mnóstwo dowodów wskazujących na korupcyjny proceder pana marszałka Grodzkiego, trzeciej osoby w państwie, którą chroni Donald Tusk - stwierdził. - I tam i tu mamy ogromne podobieństwo. Bo w przypadku wiz łapówki były za co? Za czas, za przyspieszenie wydania wizy. A w przypadku łapówek, które dostawał według ustaleń prokuratury pan Grodzki, za co były łapówki? Też za czas, tylko za przyspieszenie ratowania zdrowia pacjentów, którzy płacili za to duże pieniądze - stwierdził Ziobro.

Grodzki: mam czyste sumienie

Do zarzutów Ziobry odniósł się w sobotę marszałek Grodzki. - Nigdy ani nie przyjmowałem żadnych łapówek, ani nie warunkowałem jakiejś operacji od wpłaty pieniędzy - stwierdził. Przypomniał, że "nagonka" na niego "rozpętała się", kiedy został marszałkiem Senatu.

- Jeden z mieszkańców Szczecina zeznał w prokuraturze, że oferowano mu 5 tysięcy złotych za zeznawanie przeciwko mnie. Mam kilkadziesiąt listów od pacjentów, którzy mówią, jak było naprawdę, że w nocy przyjeżdżałem ich doglądać i nie było mowy o żadnych pieniądzach. Z uwagi na ochronę pacjentów nie ujawniam oczywiście ich nazwisk - zaznaczył Grodzki.

Przekonywał, że ma w tej kwestii "czyste sumienie". - A pana ministra Ziobro, kiedyś pan premier Miller opisał i myślę, że był zbyt łaskawy w swojej ocenie - dodał.

Grodzki: mam czyste sumienie
Grodzki: mam czyste sumienie
Źródło: TVN24

Oskarżenia pod adresem marszałka Grodzkiego

W maju 2022 roku Senat odrzucił wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu. Uchylenia domagała się Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która w grudniu 2021 roku skierowała ponowny wniosek w tej sprawie. Według tej prokuratury Grodzki, pełniąc funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatora tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej, przyjął korzyści majątkowe od pacjentów lub ich bliskich. Chodziło o art. 228 Kk, czyli zarzut "sprzedajności osoby pełniącej funkcję publiczną". Grodzki, który jest profesorem nauk medycznych, chirurgiem, wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: