Zbieranie danych o zarobkach medyków. Przyjęto projekt ustawy

Posiedzenie rządu
Tusk o sprawie zarobków lekarzy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Rząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL. Zapowiadał to przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk. - Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających prawie dwóch milionów złotych lekarzy bez specjalizacji, to jest coś niepokojącego - przyznał.

O przyjęciu projektu ustawy poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka. Jak wyjaśnił, pozwoli ona "na zebranie danych dotyczących wynagrodzeń konkretnych medyków w oparciu o numer PESEL, co pomoże w ustalaniu kosztów świadczeń zdrowotnych i w lepszym zarządzaniu systemem".

Obecnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji otrzymuje ze szpitali i przychodni zanonimizowane informacje o wynagrodzeniach. Tym samym agencja nie może przypisać kontraktów do jednej osoby i ustalić łącznej wysokości wynagrodzenia przypadającego na konkretnego medyka.

Tusk: to coś niepokojącego

Przed posiedzeniem rządu o projekcie mówił premier. Donald Tusk odniósł się do informacji o lekarzu w trakcie specjalizacji, który w 2025 roku zarobił 1,6 miliona złotych.

- Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających prawie dwóch milionów złotych lekarzy bez specjalizacji, to jest coś niepokojącego. Problem polega na tym, że w dotychczasowym systemie Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie miały możliwości nie tylko kontrolowania, ale uzyskania wiedzy, kto ile zarabia w danej jednostce, w szpitalu. Wszystkie te dane są zanonimizowane i nie mamy w to wglądu - powiedział Tusk.

Dodał, że także w interesie lekarzy jest, żeby rząd miał dostęp do "rzetelnej informacji, jak wyglądają zarobki w poszczególnych jednostkach". Premier powiedział, że chodzi o możliwość rzetelnej wyceny procedur i udział zarobków lekarzy w danej procedurze.

Posiedzenie rządu
Posiedzenie rządu
Źródło zdjęcia: PAP/Radek Pietruszka

- Wszystkie nieprawidłowości, wszystkie sygnały o tym, że coś budzi i moralną, i być może prawną, a na pewno organizacyjną zasadniczą wątpliwość, my musimy to możliwie szybko przeciąć - mówił Tusk.

- Ta informacja jest niezbędna, aby skutecznie i adekwatnie wyceniać samą procedurę, udział zarobków we wszystkich kosztach szpitala i tak dalej. I dlatego przyjmiemy dzisiaj bardzo króciutki projekt ustawy, który umożliwi agencji rządowej orientację, kto w jakich miejscach ile zarabia, tak żeby to zracjonalizować i żeby nie dochodziło do, mam nadzieję, pojedynczych, skandalicznych sytuacji - powiedział premier.

Zarobki radnego lekarza

Temat zarobków lekarzy powrócił po tym, jak media podjęły temat lekarza, który w 2025 roku zarobił 1,6 miliona złotych.

Dawid Kacprzyk, radny dzielnicy Ursus, jest lekarzem w trakcie specjalizacji z anestezjologii i intensywnej terapii oraz koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w warszawskim Szpitalu Południowym. Z informacji, które 29-latek publikuje w sieci wynika, że pracuje także w trzech innych placówkach medycznych w stolicy.

Jak ustalił w ubiegłym tygodniu portal tvnwarszawa.pl, tylko w Szpitalu Południowym przepracował w 2025 roku 3976 godzin, co daje średnio 331 godzin w miesiącu i niemal 11 godzin dziennie, wliczając niedziele i święta. Jest tam koordynatorem SOR.

Kacprzyk nie jest już członkiem Koalicji Obywatelskiej. O jego rezygnacji poinformował w poniedziałek szef warszawskich struktur partii Marcin Kierwiński.

Ministerstwo Zdrowia: zależy nam na transparentności

Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt ustawy, w którym jest zapis pozwalający na powiązanie informacji o wynagrodzeniach lekarzy z numerem PESEL i prawem wykonywania zawodu.

Zapisy te były w procedowanej przez rząd wielowątkowej ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Rzecznika resortu Anna Choszcz-Sendrowska przekazała, że projekt, którym we wtorek zajął się rząd, dotyczy tylko wątku wynagrodzeń i powiązania ich numerem PESEL i prawem wykonywania zawodu.

"Rzeczywiste dochody medyków są trudne do oszacowania ze względu na brak ewidencji czasu pracy i możliwość łączenia kilku kontraktów. Mogą pracować w kilku podmiotach, a MZ chce wiedzieć, jak kształtują się ich zarobki. Zależy nam przede wszystkim na transparentności. Mamy prawo, wydatkując środki publiczne, zapytać jakiej wysokości są zarobki personelu medycznego. Chcemy oszacować, jaka jest skala bardzo wysokich zarobków. Zależy nam na tym, by posługiwać się dokładnymi danymi, które posłużą nam też do tego, by rzetelnie wyceniać procedury medyczne i poszczególne świadczenia" - napisał w poniedziałek wydział ds. mediów MZ.

Źródło: PAP, tvnwarszawa.pl
Czytaj także: