W środę, 24 czerwca, notowania ropy kształtują się następująco:
- baryłka ropy West Texas Intermediate kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku około 71,98 dolara - niżej o około 1,7 procent;
- brent na ICE na VIII jest wyceniana po 75,79 dolara za baryłkę, w dół o 1,7 procent.
Jak wyjaśnia CNBC, do spadku notowań przyczynił się optymizm inwestorów po sygnałach, że ruch morski przez Cieśninę Ormuz może wracać do normy.
Czekają na wznowienie ruchu w cieśninie Ormuz
"Ponad 11 000 marynarzy uwięzionych w Zatoce Perskiej zacznie opuszczać region przez Cieśninę Ormuz po uzyskaniu gwarancji bezpieczeństwa" - poinformowała, cytowana przez CNBC, Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO).
"Zabezpieczyliśmy niezbędne gwarancje bezpieczeństwa i dokładnie zweryfikowaliśmy warunki bezpiecznej żeglugi, aby umożliwić te operacje" - przekazał w oświadczeniu sekretarz generalny IMO Arsenio Dominguez.
Dodał, że działania te będą prowadzone "w ścisłej współpracy z Iranem, Omanem, pozostałymi państwami nadbrzeżnymi regionu, Stanami Zjednoczonymi oraz przemysłem morskim".
"Teatr polityczny" Trumpa
Prezydent USA Donald Trump ostro skrytykował w środę koncerny naftowe, zarzucając im utrzymywanie zawyżonych cen paliw na stacjach.
Wielkie koncerny naftowe nie obniżają cen na stacjach w takim stopniu, w jakim spadają ceny ropy. Te ceny lecą w dół jak kamień!" - napisał Trump na Truth Social.
"Innymi słowy, klienci są oskubywani. Poleciłem Departamentowi Sprawiedliwości natychmiast rozpocząć dochodzenie w tej sprawie. Ceny benzyny muszą zacząć spadać znacznie szybciej!" – dodał.
Karen Young, starsza badaczka w Centrum Polityki Energetycznej Uniwersytetu Columbia, nazwała wpis Trumpa "teatrem politycznym", podkreślając, że mechanizm kształtowania cen benzyny w USA jest znacznie bardziej złożony.
"W Stanach Zjednoczonych obowiązują podatki stanowe i lokalne, a spadek cen ropy potrzebuje kilku tygodni, zanim przełoży się na niższe ceny w rafineriach i na stacjach" - powiedziała Young w programie CNBC "Access Middle East".
Ormuz bez opłat - zapewnia sekretarz stanu USA
Napięcia w łańcuchach dostaw wzrosły z powodu dłuższych czasów tranzytu statków uwięzionych w Cieśninie Ormuz oraz zakłóceń w transporcie lotniczym – powiedziała Aditi Rasquinha, dyrektor generalna DHL Global Forwarding Greater China, w programie "Squawk Box Asia" na CNBC.
"Wraz z ponownym otwarciem cieśniny wiele z tych problemów powinno się złagodzić" - dodała Rasquinha, zaznaczając jednak, że normalizacja łańcucha dostaw zajmie trochę czasu.
Tymczasem coraz więcej tankowców z ropą przepływa przez cieśninę Ormuz, a do tego USA i Iran wysyłają sygnały o dalszych postępach w dążeniu do zakończenia wojny w regionie bliskowschodnim.
Analitycy wskazują, że zarówno USA jak i Iran odnotowały wstępne postępy w rozmowach mających na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie, chociaż negocjacje stron mogą się przeciągnąć, a do tego oświadczenia obu stron czasem są rozbieżne.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował tymczasem we wtorek w Abu Dhabi, że nie będzie pobierania opłat od statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Jak zapewnił, USA ma w tej kwestii poparcie wszystkich państw regionu.
- To jest międzynarodowy szlak wodny. Żaden kraj nie ma prawa pobierać myta lub opłat na międzynarodowym szlaku wodnym. Takie jest obowiązujące prawo międzynarodowe na szlakach na całym świecie, więc oczekuję, że tak będzie i tutaj - powiedział.
Zapisy umowy USA-Iran mówią, że przez 60 dni negocjacji na temat ostatecznej wersji żegluga przez Ormuz będzie swobodna i nie będzie podlegała opłatom. Po tym okresie jednak tekst zdaje się sugerować możliwość takich opłat. Porozumienie mówi, że w przyszłości "Islamska Republika Iranu przeprowadzi dialog z Sułtanatem Omanu w celu określenia przyszłej administracji i usług morskich w cieśninie Ormuz, w porozumieniu z innymi państwami nadbrzeżnymi Zatoki Perskiej", zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym.
Szef amerykańskiej dyplomacji zapowiedział, że podczas swojej wizyty na Bliskim Wschodzie zamierza odbyć rozmowy z sojusznikami na temat wstępnego porozumienia z Iranem, w tym zwłaszcza na temat działalności wspieranych przez Iran bojówek, w Libanie, Jemenie, czy Iraku.
Prezydent Donald Trump w ostatnich dniach sugerował, że w przypadku braku końcowego porozumienia z Iranem to USA mogą pobierać opłaty od statków, "przejąć" cieśninę Ormuz lub rekwirować 20 proc. przechodzącej przez nią ropy naftowej.