Doktor Emil Jędrzejewski stawił się w środę po godzinie 12.30 w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Czekali na niego dziennikarze. Pytali między innymi o to, czy ma dowody na ujawnione w mediach nieprawidłowości. Lekarz nie odpowiadał na pytania. - Ja już się wypowiedziałem do mediów - uciął.
Chwilę przed godziną 15 Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformował o zakończeniu przesłuchania. - Odbywało się w charakterze zwykłego świadka, bez jakichkolwiek podejrzeń wobec tej osoby - zaznaczył prokurator.
Notatka z nazwiskami pokrzywdzonych
- Świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika. Poinformował, iż nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić pełnomocnika. Złożył krótkie oświadczenie w zakresie niemożności zeznawania w dniu dzisiejszym oraz wniosek o odroczenie terminu przesłuchania - relacjonował rzecznik.
Dodał, że prokuratorzy referenci poinformowali, że nie jest możliwe przełożenie tego terminu, ponieważ świadek posiada istotne informacje co do obu śledztw w sprawie Szpitala Południowego.
- Świadek przedłożył do protokołu notatkę zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych. Chodzi o dwie osoby wraz z ich numerami pesel. Stwierdził, że jego wiedza dotyczy tych osób - poinformował prok. Skiba.
Jak uzupełnił, zgon jednej z tych osób jest obecnie przedmiotem postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Ursynów.
"Każde z pytań skwitował milczeniem"
Jak opisał, następnie prokuratorzy zadali doktorowi Jędrzejewskiemu kilkadziesiąt pytań dotyczących postępowania. - Każde pytanie skwitował milczeniem - mówił.
Śledczy poinformowali lekarza, że konieczne jest zabezpieczenie jego telefonu, ponieważ miały znajdować się na nim wiadomości, w których informował o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. - Byliśmy przygotowani na procesowe zatrzymanie tego telefonu i jego zabezpieczenie. Świadek oświadczył, że to nie jest ten telefon, z którym przyszedł - oznajmił rzecznik.
Przesłuchanie zakończyło się wyznaczeniem nowego terminu - na najbliższy poniedziałek. Były ordynator został zobowiązany do stawienia się na nim z pełnomocnikiem i złożenia zeznań. Ma także dostarczyć właściwy telefon.
Śledztwa w sprawie zgonów w Szpitalu Południowym
Rzecznik Prokuratury Okręgowej przypomniał, że w ciągu ostatnich trzech lat wszczętych zostało 12 postępowań dotyczących zdarzeń, które zakończyły się zgonami pacjentów Szpitala Południowego.
Jak wyliczył, dziewięć zawiadomień skierował do prokuratury sam szpital, a dziesiąte pochodziło od lekarza. Spośród 12 śledztw pięć dotyczyło bezpośrednio śmierci pacjentów na SOR w ciągu ostatnich trzech i pół roku.
Prokurator wyjaśnił, że w toku pozostaje postępowanie dotyczące zgonu pacjenta SOR, którego zwłoki zostały znalezione w toalecie. - Analiza kartki przekazanej dziś do protokołu wskazuje, że to sprawa, o której poinformował dziś, składając notatkę doktor Jędrzejewski - przekazał prok. Skiba.
Dodał, że druga osoba wskazana w notatce nie została dotychczas odnotowana w jakiejkolwiek sprawie prowadzonej w Prokuraturze Okręgowej lub podległych jej jednostkach.
Co ustalili dotychczas śledczy?
Skiba przedstawił również wyniki analizy dotychczasowych postępowań w sprawie zgonów, które miały nastąpić na SOR Szpitala Południowego. - Jak na razie, w żadnym z tych postępowań nie pojawia się nazwisko Dawida K. Nie ujawniliśmy żadnej dokumentacji, z której miałoby wynikać, że osoby, które pozostawały pod opieką SOR były przyjmowane, opiniowane czy były wykonywane z nimi czynności lecznicze przez tego lekarza - zastrzegł rzecznik.
- Wydźwięk medialny wskazywać może, że mamy do czynienia z jedną z poważniejszych spraw dotyczących polskiej służby zdrowia od czasu sprawy "łódzkich łowców skór". Nic na dzień dzisiejszy procesowo na to nie wskazuje - podkreślił prokurator.
Wywiad byłego ordynatora
Były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego dzień wcześniej przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero informacje o patologiach, do jakich miało dochodzić w placówce. Lekarz zarzucał, że na SOR, którego koordynatorem był Dawid Kacprzyk, procedury medyczne były wykonywane wadliwie, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że śledczy będą sprawdzać wszystkie tezy wygłoszone przez niego we wtorkowym wywiadzie.
Prokuratura prześwietla Szpital Południowy
Po ostatnich doniesieniach w sprawie Szpitala Południowego toczą się dwa śledztwa. Jedno dotyczy wątku lekarza Dawida Kacprzyka i jego wynagrodzeń, drugie obejmuje pracowników szpitala i urzędników ratusza oraz kwestię nadzoru nad funkcjonowaniem placówki.
Szef resortu sprawiedliwości poinformował, że trwa analiza wszystkich spraw w prokuraturze właściwej Szpitalowi Południowemu, jakie toczyły się od 2023 roku. Wyliczał, że łącznie zarejestrowane były 32 postępowania, dotyczące różnych aspektów działalności placówki, a także gróźb czy przywłaszczeń. Z tego 12 spraw dotyczyło zgonów, a pięć kolejnych - narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Kim jest Emil Jędrzejewski?
Doktor Emil Jędrzejewski jest z wykształcenia chirurgiem. Do września ubiegłego roku był ordynatorem oddziału chirurgii ogólnej i proktologicznej w Szpitalu Południowym.
Przedstawiciele placówki poinformowali, że rozwiązali z nim umowę z powodu nieprawidłowości w realizacji jego umowy kontraktowej. Podali, że chodziło o nieterminowe przekazywanie wymaganych sprawozdań, nieprawidłowy nadzór nad funkcjonowaniem oddziału oraz naruszenie standardów etycznych.
Prezydent Rafał Trzaskowski informował przed weekendem, że szpital "jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem".