Prokuratura wzywa Donalda Tuska w sprawie katastrofy smoleńskiej

Polska

Aktualizacja:
Donald Tusk w połowie kwietnia był przesłuchiwany, zeznając jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa (video 19.04.2017)tvn24
wideo 2/32

Prokuratorzy ze specjalnego zespołu wyjaśniającego katastrofę w Smoleńsku wezwali na przesłuchanie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Wezwanie odebrał w ubiegły wtorek. Były premier nie może jednak stawić się w wyznaczonym terminie, ustalany jest właśnie kolejny.

Donald Tusk otrzymał wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka we wtorek, w ubiegłym tygodniu - dowiedzieli się dziennikarze śledczy tvn24.pl Robert Zieliński i Maciej Duda.

- Były premier poinformował prokuraturę, że nie może się stawić z powodu wcześniej zaplanowanych zajęć służbowych. Ustalany jest nowy termin - tak brzmią zgodne informacje z dwóch niezależnych od siebie źródeł.

Pełnomocnik Tuska mecenas Roman Giertych potwierdził "Gazecie Wyborczej", że jego klient otrzymał takie wezwanie. "Gazeta" podała, że termin przesłuchania wyznaczono na początek lipca.

Początek lipca

Tvn24.pl dowiedział się, że wezwanie, które dotarło do Tuska we wtorek, mówiło o przesłuchaniu 5 lipca.

Gdy weryfikowaliśmy nasze informacje, Prokuratura Krajowa nie chciała potwierdzić naszych ustaleń, ani się do nich odnieść.

Według słów naszych informatorów chodziło o przesłuchanie Donalda Tuska w wątku śledztwa dotyczącym "zdrady dyplomatycznej". Taką samą informację podała "Gazeta Wyborcza".

"Nie umiem teraz odpowiedzieć"

Dopiero po naszej publikacji Prokuratura Krajowa zdecydowała odnieść się do sprawy oficjalnie. Jej rzeczniczka potwierdziła, że do Donalda Tuska zostało wysłane wezwanie na przesłuchanie 5 lipca 2017 roku w sprawie katastrofy w Smoleńsku.

- Chodzi o wątek w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych m.in. poprzez niewnioskowanie i nieuczestniczenie w wykonywanych w Rosji sekcji zwłok ofiar katastrofy oraz poprzez nienakazanie powtórnego przeprowadzenia tych czynności w Polsce - stwierdziła Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej. Czy w takim razie Tusk będzie też przesłuchany w wątku "zdrady dyplomatycznej? - Nie umiem teraz odpowiedzieć na to pytanie - powiedziała rzecznik.

Wątki smoleńskie

Przypomnijmy, że zespół śledczy w Prokuraturze Krajowej prowadzi następujące postępowania dotyczące katastrofy smoleńskiej:

- w sprawie działania w latach 2010-2011 na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej przez funkcjonariuszy publicznych upoważnionych do występowania w jej imieniu w stosunkach z Federacją Rosyjską oraz rosyjskimi organizacjami podczas badania przyczyn katastrofy samolotu Tu-154 M (art. 129 k.k.); to przestępstwo potocznie nazywa się "zdradą dyplomatyczną";

- w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych m.in. poprzez niewnioskowanie i nieuczestniczenie w wykonywanych w Rosji sekcji zwłok 95 ofiar katastrofy oraz poprzez nienakazanie powtórnego przeprowadzenia tych czynności w Polsce (art. 231 § 1 k.k.);

- w sprawie fałszerstwa dokumentów w celu użycia ich jako autentycznych, wytworzonych w związku z przygotowaniem przez BOR ochrony wizyty zagranicznej Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego w Rosji w związku z udziałem w obchodach 70. rocznicy zbrodni katyńskiej w Katyniu i Smoleńsku (art. 270 § 1 k.k.);

- w sprawie utrudniania prowadzenia przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie postępowania karnego o sygn. Po. SI.54/10 m.in. poprzez niszczenie materiału dowodowego w postaci wraku TU-154M (art. 239 § 1 k.k.).

Pierwsze przesłuchanie Tuska

Poprzednie wezwanie - na początku kwietnia - przez prokuratorów Donalda Tuska przerodziło się w dużą manifestację. B. premier przyjechał do stolicy pociągiem, a na dworcu przywitali go zwolennicy i przeciwnicy. Do siedziby prokuratury wojskowej Tuska odprowadzały tłumy, część została aż do końca niemal 9-godzinnego przesłuchania. W tym przypadku były premier zeznawał o okolicznościach współpracy polskiej Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjskim odpowiednikiem. Według prokuratorów podejmując taką współpracę byli szefowie SKW generałowie Janusz Nosek i Piotr Pytel popełnili przestępstwo. Według ich obrony współpraca była legalna, na podstawie zgody udzielonej przez rząd i niezbędna np., by pomóc w powrocie polskiego kontyngentu z Afganistanu.

Bohater różnych bajektvn24

Autor: Maciej Duda (m.duda2@tvn.pl), Robert Zieliński (r.zielinski@tvn.pl) / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty: