W lutym minie równo pół wieku, odkąd nastoletni Fortuna zadziwił świat. Był rok 1972. Jakimś cudem poleciał na igrzyska olimpijskie do Sapporo. Nikt na niego nie stawiał, a on, bezczelny zakopiańczyk, zagrał na nosie największym mistrzom skoków.
Pozostało 97% artykułu
Źródło: Magazyn TVN24
Autorka/Autor: Tomasz Wiśniowski