"Niezgodne z wartościami, kompletnie rozbijające jakąkolwiek zasadę zaufania"

TVN24 | Polska

Autor:
kb,js/kg
Źródło:
TVN24, PAP
Prezes PSL: gdy firmy walczą o życie a pracownicy zastanawiają się czy dostaną wypłaty, PiS zajmuje się walką polityczną i "ustawia" wyboryTVN24
wideo 2/35
TVN24Prezes PSL: gdy firmy walczą o życie a pracownicy zastanawiają się czy dostaną wypłaty, PiS zajmuje się walką polityczną i "ustawia" wybory

Tarcza antykryzysowa, mająca zniwelować negatywne skutki epidemii, wciąż jest papierowa. Nie ochroni firm przed bankructwem - ocenił w sobotę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do przyjętej przez Sejm specustawy dotyczącej koronawirusa. Kandydat PSL na prezydenta skrytykował jedną z poprawek, która zmienia Kodeks wyborczy. - Jest to po prostu nie tylko niezgodne z zasadami, z wartościami, ale to jest kompletnie rozbijające jakąkolwiek zasadę zaufania - ocenił.

Sejm w sobotę nad ranem przegłosował nowelizację ustawy o "szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw".

Klub PSL-Kukiz'15 głosował przeciw specustawie dotyczącej epidemii, uznając, że pomoc dla polskiej gospodarki jest niewystarczająca.

"Tarcza papierowa"

- Nie mamy dzisiaj tarczy tytanowej, wciąż jest tarcza papierowa, która nie spełnia oczekiwań pracowników, pracodawców i rolników. Nie spełnia oczekiwań polskiego biznesu, przemysłu i tych wszystkich, którzy drżą o swoją przyszłość (...). Ona nie ochroni polskich firm przed bankructwem, przed zwolnieniami, nie ochroni polskich pracowników przed bezrobociem - powiedział Kosiniak-Kamysz, lider PSL, a także kandydat tej partii na prezydenta.

W środku nocy z 27 na 28 marca PiS zgłosiło poprawkę do specustawy dotyczącej koronawirusa, która zmienia Kodeks wyborczy. Poprawka rozszerza zakres głosowania korespondencyjnego. Zakłada, że głosować korespondencyjnie będą mogli wyborcy "podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych", a także ci "którzy najpóźniej w dniu wyborów skończyli 60 lat". Po godzinie 4.20 poprawka została przyjęta. Głosowało za nią 222 posłów, przeciw było 214. Trzech się wstrzymało.

CO ZAWIERA POPRAWKA PIS ZMIENIAJĄCA KODEKS WYBORCZY? CZYTAJ WIĘCEJ 

"Kodeksu wyborczego nie można zmieniać na pół roku przed wyborami"

Lider PSL skrytykował tę poprawkę, która zmienia Kodeks wyborczy. - Kodeksu wyborczego nie można zmieniać na pół roku przed wyborami. Jesteśmy w trakcie wyborów. Wybory rozpoczęły się z momentem ogłoszenia kampanii wyborczej, zbierania podpisów, więc nie ma mowy o czasie przedwyborczym czy sześciu miesiącach przed wyborami. Jest to po prostu nie tylko niezgodne z zasadami, z wartościami, ale to jest kompletnie rozbijające jakąkolwiek zasadę zaufania, roztropnego dbania o dobro wspólne - mówił Kosiniak-Kamysz.

Wyraził przy tym zdziwienie, że Platforma Obywatelska poparła specustawę. - Dziwię się naszym koleżankom i kolegom z Platformy Obywatelskiej, którzy wczoraj biegali w koszulkach (z napisem) "konstytucja", w nocy krzyczeli "zamach stanu", a później głosowali ręka w rękę z PiS-em - mówił.

Głosowanie nad poprawką PiS zmieniającą Kodeks wyborczyTVN24

"Wybory należy przełożyć"

Skrytykował również podtrzymywanie przez rządzących terminu wyborów prezydenckich, które mają się odbyć 10 maja. - Wybory po prostu należy przełożyć - stwierdził, dodając, że dla niego najważniejsze jest życie i zdrowie Polaków.

- I nie będę podważał mandatu Andrzeja Dudy, choćby miał go sprawować rok dłużej - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Lider PSL krytykuje zmianę ustawy o Radzie Dialogu Społecznego

Lider PSL zapowiedział, że reprezentowane przez niego ugrupowanie polityczne przygotuje na posiedzenie Senatu kolejne propozycje mające wesprzeć polską gospodarkę w związku z epidemią koronawirusa.

Dodał też, że na krytykę zasługuje zmiana ustawy o Radzie Dialogu Społecznego, umożliwiająca premierowi w okresie stanu epidemii odwoływanie członków RDS będących przedstawicielami strony pracowników, strony pracodawców i strony rządowej na wniosek tych organizacji lub bez wniosków.

Jednym z powodów odwołania członka RDS przez premiera może być fakt współpracy z PRL-owskimi służbami specjalnymi (w przypadki fałszywego oświadczenia lustracyjnego członkostwo automatycznie wygasa). Innym powodem może być "sprzeniewierzenie się działaniom Rady" i doprowadzenie do "braku możliwości prowadzenia przejrzystego, merytorycznego i regularnego dialogu".

"Wiele rzeczy będziemy poprawiać w Senacie"

Marcin Kierwiński odnosząc się do sposobu pracy Sejmu powiedział, że Koalicja Obywatelska przestrzegała przed "trybem, w którym eliminuje się całkowicie dyskusję, który pozwala rządzącym na wrzucanie poprawek w ostatniej chwili, który pozwala na to, aby system procedowania, stanowienia polskiego prawa był niejasny, nie transparentny”.

- Doprowadziliśmy do tego, że posiedzenie Sejmu odbyło się, mówię o tej pierwszej części posiedzenia w czwartek, bo wiedzieliśmy, że tryb głosowania zdalnego zostanie przez PiS wykorzystany do niecnych celów – mówił.

- Przestrzegaliśmy, składaliśmy stosowne poprawki, głosowaliśmy przeciwko temu trybowi, bo ten tryb jest wielkim zagrożeniem dla procedowania polskiego Sejmu – dodał.

- Ten tryb może doprowadzić do tego, że polski Sejm zostanie wyłączony jako miejsce debaty, jako miejsce ścierania się poglądów. Z tym mieliśmy do czynienia wczoraj – ocenił Kierwiński.

Zapowiedział, że "wiele rzeczy, które wczoraj przegłosowano, będziemy poprawiać w Senacie".

Cezary Tomczyk (KO): to klasyczna pułapka Kaczyńskiego, na którą nie można dać się złapaćTVN24

"Klasyczna pułapka założona przez Jarosława Kaczyńskiego"

Poseł klubu KO Cezary Tomczyk powiedział, że "w trakcie nocnego głosowania stała się rzecz wyjątkowa". – W ostatniej chwili PiS wrzucił do Sejmu poprawkę, która dotyczy kodeksu wyborczego. To była klasyczna pułapka założona przez Jarosława Kaczyńskiego, na którą nie wolno nam, również teraz, dać się złapać. Ta pułapka polega na tym, że Jarosław Kaczyński obliczył sobie, że opozycja zagłosuje przeciwko pomocy dla Polaków – dodał. Ocenił, że "wszyscy przejrzeli grę Jarosława Kaczyńskiego".

- W tę pułapkę nie wolno dać się złapać. Nie wolno głosować przeciwko zmianom, które skierują miliardy złotych do polskich przedsiębiorców i polskich pracowników – podkreślił.

Tomczyk ocenił, że tzw. tarcza antykryzysowa "jest dziurawa jak sito". – Ona załatwia tylko 10 procent problemów polskiego społeczeństwa w sprawie kryzysu. Ale z powodu tych 10 procent te pieniądze muszą być jak najszybciej transferowane do ludzi, którzy tracą prace – powiedział.

- Przecież Jarosław Kaczyński doskonale wie, że w Senacie odrzucimy poprawkę dotyczącą Kodeksu wyborczego, ale on dzisiaj konferencje polskich liderów opozycji, którzy nawzajem próbują zrzucać na siebie jakąś winę, ogląda jak rodeo – mówił Tomczyk.

- Dzisiaj Jarosław Kaczyński rozgrywa polska opozycję. Nie wolno na to pozwolić – dodał.

Odniósł się do planowanych 10 maja wyborów prezydenckich. – Ktoś, kto zdecyduje się na organizację wyborów prezydenckich w maju, będzie miał krew na rękach – powiedział.

Autor:kb,js/kg

Źródło: TVN24, PAP

Tagi:
Raporty: