Profesor Marek Safjan, były sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i były prezes Trybunału Konstytucyjnego, komentował w "Faktach po Faktach" w TVN24 sytuację w polskim sądownictwie.
- To jest sytuacja dramatyczna. Bardzo, można powiedzieć, sprytnie zostało to zaaranżowane przez poprzednio rządzących - powiedział. - Wszystkie najważniejsze, kluczowe obszary państwa zostały przejęte wcześniej - dodał. Jak powiedział, to "prowadzi dzisiaj do blokady".
Safjan: mamy demontowanie państwa
Safjan ocenił, że "to jest taki obraz państwa tak naprawdę źle rządzonego". - Mamy do czynienia z rządami osób - nie mówię oczywiście o większości parlamentarnej, bo ta jest zablokowana - ale tych osób, które kierując się być może zupełnie czymś innym niż dobrem społeczeństwa i dobrem wspólnym, podejmują decyzje, które są dla społeczeństwa katastrofalne - mówił. Powiedział, że "myśli tutaj także o decyzjach pana prezydenta".
- Myślę tutaj o tych wszystkich decyzjach, które zostały podjęte po to, żeby blokować, uniemożliwiać funkcjonowanie państwa - mówił.
- Jesteśmy świadkami tego, że właściwie mamy takie demontowanie państwa pomimo wysiłków podejmowanych w kierunku powrotu do rządów prawa - powiedział były sędzia TSUE. - Ale to się uda - dodał.
Safjan: Święczkowski łamie konstytucję
Prowadząca rozmowę Katarzyna Kolenda-Zaleska pytała Safjana również o sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do orzekania czworga z sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - Cała ta opowieść, łącznie z ostatnim tak zwanym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego na temat ślubowania, jest taką kompletnie nieuzasadnioną prawniczą narracją, która się opiera na kompletnie błędnych założeniach - ocenił były prezes TK.
- Trzeba to wyraźnie powtarzać: ślubowanie nastąpiło, nie ma żadnych argumentów, które pozwalałyby powiedzieć, że tu są jakieś kompetencje prezydenta - mówił.
- Na pewno możemy powiedzieć, że pan Święczkowski w tym momencie łamie konstytucję - zaznaczył były sędzia TSUE. - Problem polega na tym, że w momencie, kiedy mamy do czynienia z taką jawną intencją łamania konstytucji, to najlepsze prawo nie okazuje się do końca skuteczne - zastrzegł.
Jak wskazał Safjan, "mamy do czynienia przynajmniej z pewną częścią struktur władzy, na przykład takich jak Trybunał Konstytucyjny, które łamią w sposób intencjonalny oczywiste normy prawne". - To prędzej czy później spotka się z konsekwencjami, bo tak jest kwalifikowane przez cały świat prawniczy, tak jest kwalifikowane przez sądy polskie i sądy europejskie - powiedział.