Sprawa apartamentów i Karola Nawrockiego umorzona. "Polityczna szopka, ale miła wiadomość"

Karol Nawrocki
Nawrocki o umorzeniu śledztwa w sprawie muzealnych apartamentów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Andrzej Jackowski
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień między innymi przez Karola Nawrockiego, ówczesnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Chodzi o sprawę dopuszczenia do nieodpłatnego korzystania z apartamentów placówki. - Polityczna szopka, ale miła wiadomość, jeśli umorzono - skomentował prezydent w rozmowie z reporterem TVN24.

Postępowanie zostało wszczęte w lutym 2025 roku i obejmowało okres od 18 października 2017 roku do czerwca 2024 roku. Sprawa dotyczy działań dyrektorów placówki. Wszczęcie postępowania było następstwem doniesień, że Karol Nawrocki jako dyrektor muzeum przez ponad pół roku korzystał z apartamentu de luxe w kompleksie hotelowym należącym do placówki, mimo że mieszkał około pięciu kilometrów od niej. Miał też nie płacić za ten pobyt.

W środę gdańska prokuratura przekazała, że przyczyną umorzenia śledztwa było stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Poinformowano też, że w toku śledztwa przesłuchano 41 świadków, w tym 37 osób pracujących w przeszłości i obecnie na terenie muzeum, a kilku świadków zostało przesłuchanych więcej niż raz. W połowie lipca w tej sprawie w charakterze świadka został przesłuchany prezydent Karol Nawrocki.

"Ponadto zabezpieczono dokumentację w postaci wydruków rezerwacji pokoi i apartamentów hotelu Muzeum II Wojny Światowej, korespondencje mailowe pracowników dotyczące rezerwacji, uzyskano kopię kalendarza prowadzonego przez pracowników Biura Dyrektora Muzeum, a także dokumentację związaną z wykonywaniem obowiązków służbowych, urlopami i zwolnieniami lekarskimi, w tym kwarantannami poszczególnych dyrektorów" - czytamy w komunikacie.

Nawrocki o decyzji prokuratury. "Zupełnie się tym nie przejmuję"

O komentarz w sprawie umorzenia śledztwa przez prokuraturę Nawrockiego spytał reporter TVN24 Adam Krajewski. - To zostawiam. Dzisiaj jest radosny dzień - powiedział, przekonując, że nie wie nawet, o co pyta go dziennikarz.

Dopytywany o sprawę, prezydent stwierdził, że "nawet [o tym - red.] nie słyszał". - Mam tyle postępowań, panie redaktorze, że zupełnie się tym nie przejmuję. Polityczna szopka, ale miła wiadomość, jeśli umorzono - dodał.

Nawrocki o umorzeniu śledztwa w sprawie muzealnych apartamentów
Źródło: TVN24

Muzealne apartamenty. Co ustaliła prokuratura

Prokuratura poinformowała w komunikacie, że w wyniku przeprowadzonej analizy listy rezerwacji pokoi i apartamentów hotelowych ustalono, że w okresie objętym postępowaniem zostało zarezerwowanych 205 dni z adnotacją znajdującą się w systemie rezerwacyjnym o treści: "Dyrektor", "Pan Dyrektor". Ustalono, że przy niektórych wpisach rezerwacji w pozycji status rezerwacji jest uwaga "klient nie przyjechał". Dotyczyło to 186 dni.

"Na podstawie informacji uzyskanej z sanepidu ustalono, że Karol Nawrocki w okresie od 4 do 13 listopada 2020 r. odbywał kwarantannę w jednym z apartamentów muzeum, gdzie wykonywał czynności służbowe" - czytamy.

Jak wskazuje prokuratura, "zgromadzony materiał dowodowy w odniesieniu do rezerwacji pokoi i apartamentów (najczęściej apartamentu nr 78 de Lux) przypisanych do osoby "Dyrektor", nie dał podstaw do twierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że faktycznie Karol Nawrocki w tym apartamencie zamieszkiwał - czyli wynajmował je w powszechnym tego słowa znaczeniu - co mogłoby skutkować możliwością obciążenia go kosztami utrzymania danego pokoju czy apartamentu".

"Karol Nawrocki nie prosił o blokowanie dla niego apartamentu"

Poinformowano również, że nie ustalono ponad wszelką wątpliwość, iż Nawrocki miał świadomość dokonywanych przez pracowników recepcji wpisów w systemie z adnotacją "Pan Dyrektor".

"Jak wynika z ustaleń śledztwa Karol Nawrocki nie prosił o blokowanie dla niego apartamentu, pracownicy recepcji robili to sami na polecenie kierownika działu, w którego gestii było zarządzanie częścią hotelową Muzeum. Przeprowadzony eksperyment procesowy wykazał, że Karol Nawrocki nie dokonywał żadnych wpisów w systemie KW Hotel Pro, do którego nie miał dostępu" - podaje prokuratura.

W komunikacie czytamy również, że "nie może być bowiem mowy o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w sytuacji, kiedy na podstawie wydanych zgodnie ze statutem Muzeum zarządzeń dyrektor Muzeum mógł udzielać ulg i zwolnień z opłat za wynajem pokoi i apartamentów". Zaznaczono przy tym, że uprawnienie to nie było uzależnione od spełnienia jakichkolwiek warunków.

Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.

Źródło: PAP
Czytaj także: