Mężczyzna zauważył ciało dryfujące w jeziorze

Ciało 52-latka dryfowało w jeziorze (zdjęcie ilustracyjne)
W te wakacje znówi utonęło bardzo dużo osób. Powody te co zwykle - brawura i alkohol. Materiał Katarzyny Czupryńskiej-Habros
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ciało mężczyzny w Jeziorze Zamkowym w Wałczu (województwo zachodniopomorskie) znalazł jeden z mieszkańców miasta. Powiadomił służby. Policjanci ustalili tożsamość nieżyjącego mężczyzny. Prokurator wyjaśnia okoliczności śmierci.

Mieszkaniec Wałcza znalazł ciało mężczyzny w Jeziorze Zamkowym i powiadomił służby. Policjanci ustalili, że zmarły miał 52 lata. Teraz funkcjonariusze sprawdzają, co doprowadziło do jego śmierci.

Jak przekazała Małgorzata Radgowska z Komendy Powiatowej Policji w Wałczu, zgłoszenie wpłynęło do służb około godziny 12.45.

- Jeden z mieszkańców poinformował policję o ciele unoszącym się na wodzie w Jeziorze Zamkowym. Zgłaszający mieszka obok jeziora. Gdy szedł nad brzegiem, zauważył dryfujące ciało. Policjanci ustalili tożsamość zmarłego. Mężczyzna miał 52 lata i był mieszkańcem Wałcza - poinformowała w rozmowie z tvn24.pl Małgorzata Radgowska z wałeckiej policji.

Ciało mężczyzny w Jeziorze Zamkowym w Wałczu

Śledztwo w sprawie śmierci mężczyzny prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wałczu. Śledczy analizują zebrany przez policjantów materiał. Postępowanie jest na wstępnym etapie.

- Dzisiaj została przeprowadzona sekcja, która wykazała, że przyczyną śmierci było zatonięcie. Na tym etapie postępowania wstępnie wykluczony został udział osób trzecich, ale to jest dopiero wstępny etap i nadal analizowane są zebrane materiały. Mężczyzna znajdował się w kryzysie bezdomności - poinformowała prokurator Ewa Dziadczyk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie i podkreśliła, że śledztwo w sprawie śmierci 52-latka jest w toku.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: