Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Stanu, pytany był w TVN24 o to, jak prezydent Karol Nawrocki powinien zachować się wobec decyzji Sejmu w sprawie Macieja Berka, który wybrany został sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
- Konstytucja nie przewiduje żadnej roli pana prezydenta w odniesieniu do czynności, które powinien podjąć po wyborze sędziego przez Sejm - tłumaczył Rosati. - Sędzia Trybunału Konstytucyjnego wybrany przez Sejm jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego - powiedział.
Jaka przyszłość Trybunału Konstytucyjnego? "Nie jestem optymistą"
Rosati pytany był też o przyszłość Trybunału i zapowiedzi jego naprawy ze strony rządzących. - Nie jestem optymistą - przyznał.
Ocenił, że w sprawie Berka prezydent może zachować się tak, jak w stosunku do czworga sędziów wybranych w marcu przez Sejm, czyli nie odbierze od niego ślubowania. - Wsłuchuję się w wypowiedzi polityków, którzy dzisiaj kreują politykę Pałacu Prezydenckiego i wiele okoliczności wskazuje na to, że możemy mieć do czynienia z takim scenariuszem - powiedział.
- Jeżeli popatrzymy na prostą arytmetykę, która jest w Trybunale, to trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której pan Święczkowski - przypomnę, do 2030 roku kierujący de facto Trybunałem Konstytucyjnym - niedopuszczający do orzekania czterech czy pięciu sędziów, nagle przestanie mieć większość w Trybunale Konstytucyjnym - mówił prezes NRA.
Rosati stwierdził, że w sprawie TK "wszystko przestało być regulowane przez prawo". - Jest to tak naprawdę poddane dzisiaj dynamice i procesom stricte politycznym, łącznie z wyborem pana Berka w skład Trybunału Konstytucyjnego - ocenił.
Maciej Berek sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Rosati: wątpliwości nie mają już znaczenia
Przypomniał również wątpliwości w sprawie kandydatury Berka do TK. - To jest transfer z Rady Ministrów wprost do sądu konstytucyjnego, wątpliwości co do spełnienia tej przesłanki dziesięciu lat praktyki radcy prawnego - powiedział. Berek przedstawiał wcześniej pismo dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w tej sprawie. Czytamy w nim, że nowy sędzia TK został wpisany na listę radców prawnych w 2002 roku. Jest także mowa, że Berek wykonywał zawód radcy prawnego od stycznia 2006 do lipca 2009, a także od sierpnia 2012 do chwili obecnej.
- Tylko też uczciwie - w momencie wyboru przez Sejm pan Berek jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Te wszystkie wątpliwości, które były, one w pewnym sensie nie mają już znaczenia - zaznaczył prezes NRA.
Jak zdaniem Rosatiego rozwiązać problemy wokół TK? - Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem jest przeprowadzenie zmiany konstytucji poprzez de facto doprowadzenie do utworzenia na nowo Trybunału Konstytucyjnego - stwierdził.
- W tym galimatiasie, w tych wszystkich zależnościach, problemach, błędach, niezgodnych z konstytucją i z obowiązującym prawem, myślę tu o ustawach, działaniach wielu osób, najsensowniejszym, najbardziej czytelnym rozwiązaniem byłoby tak naprawdę odnowienie tego urzędu - mówił. Według Rosatiego szansa na zmianę konstytucji w obecnej sytuacji politycznej jest jednak "bardzo mała".