Prezydent: to właśnie w Polsce jest miejsce, gdzie rozsypane są prochy ofiar

TVN24

Andrzej Duda z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polscetvn24
wideo 2/4

Na polskiej ziemi jest miejsce, które ma wymiar wielkiego symbolu, gdzie każdy po swojemu, w różnych językach, może się modlić za pomordowanych podczas II wojny światowej - mówił w środę prezydent Andrzej Duda podczas świąteczno-noworocznego spotkania z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce.

Prezydentowi w spotkaniu towarzyszyła pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda. Wzięli w nim udział także naczelny rabin Polski Michael Schudrich, ambasador Izraela w Polsce Alexander Ben Zvi, były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss, wiceminister kultury Jarosław Sellin oraz prezydenccy ministrowie.

Podczas spotkania Andrzej Duda nawiązał do zbliżającej się 75. rocznicy wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Prezydent mówił, że miał nadzieję, iż to uroczystość przygotowywana w Polsce, na terenie byłego nazistowskiego obozu zgromadzi wszystkich i stamtąd po raz kolejny popłynie wielkie przesłanie dla świata.

Nawiązał do wyjątkowości styczniowych obchodów w Auschwitz, kiedy jest tam zwykle przenikliwie zimno. Jak zauważył prezydent, ma to wymiar niesamowitości - to zimno powoduje, że naprawdę rozumie się grozę tego miejsca.

Dodał, że "ci ludzie przebywali tam latami, bez ogrzewania, że ubrani byli jedynie w cienkie pasiaki obozowe, że bardzo często chodzili po śniegu na bosaka". - Taki los spotkał wielką europejską społeczność żydowską i taki los spotkał trzy miliony polskich obywateli narodowości żydowskiej, którzy zostali zamordowani w czasie Holokaustu, a których setki tysięcy zostały zamordowane właśnie w Auschwitz - przypomniał prezydent.

"Nie wolno nam miejsca tej pamięci zabierać"

Oświadczył, że ze zdumieniem przyjął informację o zaproszeniu z Jerozolimy na obchody 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau i Światowy Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu. Obchody odbędą się 23 stycznia.

W związku z tym, że organizatorzy nie umożliwili zabrania głosu Andrzejowi Dudzie, poinformował on we wtorek, że nie weźmie udziału w obchodach.

- Uważam, że (...) nie wolno nam miejsca tej pamięci zabierać, przenosząc ją gdzie indziej i gdzie indziej akcentując to, co stało się te 75 lat temu i działo (...) od 1940 roku tutaj - mówił prezydent.

- To właśnie w Polsce, na dzisiejszej naszej ziemi, wtedy okupowanej przez Niemców hitlerowskich, jest to miejsce, gdzie rozsypane są prochy (ofiar-red.) - powiedział.

Podkreślił, że na polskiej ziemi jest miejsce, które ma "wymiar wielkiego symbolu, gdzie każdy po swojemu, w różnych językach, może się modlić za tych, którzy odeszli, których dzisiaj z nami nie ma, których pomordowano". - Uważam w głębi duszy, że to jest miejsce właściwe i najlepsze i nie wolno temu miejscu tej pamięci zabierać przenosząc ją gdzie indziej i gdzie indziej akcentując to, co stało się ponad 75 lat temu - podkreślił.

"Powiedziałem jasno, to jest wypaczenie prawdy historycznej"

- (Najpierw - red.) uznałem, że pojadę do Jerozolimy po to, żeby nie było dyskusji o tym, że nie chcę uznać tej pamięci ofiar Holokaustu także i w Instytucie Yad Vashem, gdzie upamiętnieni są również polscy Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata - mówił prezydent. Jednak, jak dodał, później ze zdumieniem dowiedział się, że podczas Światowego Forum Holokaustu "będzie mógł wystąpić prezydent Rosji, która 1939 roku razem z hitlerowskimi Niemcami napadła na Polskę i dokonała rozbioru naszego kraju (...), że będzie mógł tam przemówić prezydent Niemiec i prezydenci innych krajów, a nie przewiduje się wystąpienia prezydenta Rzeczypospolitej".

Jak przekonywał Andrzej Duda, "różnymi drogami dyplomatycznymi" próbowano uzyskać możliwość dania polskiego głosu. Podkreślił, że stało się to szczególnie ważne po wystąpieniu prezydenta Rosji Władimira Putina. Zdaniem polskiego prezydenta Putin "powiedział straszne słowa o Polsce i Polakach, słowa zakłamujące historię, pokazujące zdecydowanie wypaczony kontekst wydarzeń z 1939 roku, generalizując i oczerniając Polskę i Polaków jako społeczeństwo".

Andrzej Duda zaznaczył, że podjął decyzję o niepojechaniu do Jerozolimy na uroczystości, skoro nie może przedstawić polskiego punktu widzenia. - Najwięcej ofiar Holokaustu to byli obywatele polscy i polski prezydent nie ma głosu? Powiedziałem jasno, to jest wypaczenie prawdy historycznej - wskazał.

- Jak to może być, że przemawia prezydent Niemiec, Rosji, Francji, której rząd wtedy wysyłał ludzi do obozów koncentracyjnych, wysyłali Żydów, a nie może wystąpić prezydent Polski, która nigdy nie kolaborowała z Niemcami, której państwo podziemne walczyło przeciwko Niemcom i starało się wspierać Żydów ze wszystkich sił? - mówił prezydent

Światowe Forum Holokaustu, zatytułowane "Pamiętając o Holokauście, walcząc z antysemityzmem", organizowane jest przez Fundację Światowego Forum Holokaustu, we współpracy z Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela. Około 30 przywódców z całego świata potwierdziło swój udział.

Duda: nie ma trudnej relacji pomiędzy Polską i Izraelem

Andrzej Duda podziękował Związkowi Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce za wsparcie i "jednoznaczne opowiedzenie się po polskiej stronie po wystąpieniu prezydenta Rosji Władimira Putina" na temat przyczyn II wojny światowej.

O CZYM MÓWIŁ PUTIN? - CZYTAJ WIĘCEJ >

- Dziękuję wielu przedstawicielom państwa społeczności, w tym oficjalnych organizacji, które w tych dniach wyraziły poparcie dla decyzji, którą podjąłem. Dziękuję za zrozumienie. Dziękuję za to, że potraficie odróżnić mój wielki szacunek, pamięć i pochylenie się nad ofiarami tamtej straszliwej zagłady i ich cierpieniem, ale z uwzględnieniem mojego obowiązku, także jako prezydenta Rzeczypospolitej, pamiętania o wszystkich polskich obywatelach, którzy zginęli, o ich pamięci i o godności mojego kraju - powiedział.

Wyraził też przekonanie, że "dzisiaj nie ma trudnej relacji pomiędzy Polską i państwem Izrael, że nie ma trudnej relacji pomiędzy Polakami a Żydami". - Jest być może kłopotliwa relacja dla pewnej grupy wpływowych środowisk, które są organizatorami tych uroczystości. To nie jest państwo Izrael. Wiemy, że jest to organizowane przez prywatną fundację o dużych wpływach - powiedział prezydent.

- Wierzę w to, że dzięki uczciwemu, rzetelnemu, wspólnemu i mądremu działaniu uda się nam i ten trudny moment przejść, a przede wszystkim, że w związku z 75. rocznicą wyzwolenia tego straszliwego miejsca, jakim był niemiecki, faszystowski, hitlerowski obóz zagłady Auschwitz - pamięć i hołd, jaki powinien zostać oddany ofiarom Holokaustu, wszystkim, którzy zginęli, zostanie oddany w sposób należyty - podkreślił.

Autor: js//kg / Źródło: PAP