Śledztwa ws. nieprawidłowości w CBA i ujawnienia danych funkcjonariuszy

Centralne Biuro Antykorupcyjne
Centralne Biuro Antykorupcyjne
Źródło zdj. gł.: Wikipedia (CC BY SA 2.0) | Lukas Plewnia
Prokuratura Okręgowa w Łomży (woj. podlaskie) wszczęła dwa śledztwa dotyczące przekroczenia uprawnień przez rzeszowską delegaturę CBA i ujawnienia danych funkcjonariuszy CBA - poinformował we wtorek PAP prokurator Janusz Sobieski.

Prokurator wyjaśnił, że śledztwa są dwa, bo zawiadomienia wpłynęły od dwóch różnych osób.Pierwsze śledztwo dotyczy rzekomych nieprawidłowości w rzeszowskiej delegaturze CBA, opisanych w anonimach zamieszczonych na stronie internetowej szefa klubu PSL Jana Burego.Poseł Bury zwrócił się do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o zbadanie spraw poruszonych w anonimach, które dołączył do swego zawiadomienia o możliwych nieprawidłowościach w delegaturze CBA w Rzeszowie. Prokuratura Generalna zdecydowała o przekazaniu materiałów do białostockiego okręgu apelacyjnego prokuratury, a ta do łomżyńskiej prokuratury okręgowej. Po zbadaniu sprawy, wszczęto śledztwo - poinformował Sobieski.

"Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam"

Natomiast zawiadomienie o ujawnieniu danych osobowych funkcjonariuszy CBA złożył szef biura Paweł Wojtunik - powiedział Sobieski. Prokurator pytany, czy drugie śledztwo dotyczy także opisanych w anonimach informacji o funkcjonariuszach CBA, powiedział, że "nie potwierdza ani nie zaprzecza".Na początku czerwca media opublikowały list szefa CBA Pawła Wojtunika do premier Ewy Kopacz, w którym pisze on o "próbach destabilizacji pracy i obniżenia skuteczności funkcjonowania Biura" przez posła Jana Burego.W liście Wojtunik ma też zarzucać szefowi klubu PSL, że ten, publikując na swej stronie internetowej anonimy o działaniach CBA, sprowadza realne zagrożenie dla życia funkcjonariuszy biura. Pismo szefa CBA zostało także skierowane do marszałka Sejmu i sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

"Bezpodstawne bzdury"

Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński pytany na początku czerwca o anonimy publikowane na stronie Burego, zauważył, że to nie pierwszy taki anonim, który wpływa z tej strony. Dodał, że wszystkie wcześniejsze kierowane były i weryfikowane przez prokuraturę i sądy. Kończyło się tym, że "uznawano, iż są to bezpodstawne bzdury".W początkach lipca zeszłego roku CBA, na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, przeszukało m.in. biuro poselskie i pokój poselski Burego. Działania prokuratury prowadzone były w ramach śledztwa ws. korupcji i powoływania się na wpływy w instytucjach przez biznesmenów z Podkarpacia.

Autor: ts/ja / Źródło: PAP

Czytaj także: