TVN24 | Polska

Tysiące interwencji, zerwane dachy, ewakuacja 15 obozów harcerskich

TVN24 | Polska

Autor:
asty,
momo/adso
Źródło:
TVN24, PAP
Ponad 5,2 tysiąca interwencji strażackich w całej Polsce w związku z nawałnicamiTVN24
wideo 2/7
TVN24Ponad 5,2 tysiąca interwencji strażackich w całej Polsce w związku z nawałnicami

Ponad 5200 interwencji strażaków, ponad 200 zerwanych dachów i 15 ewakuowanych obozów harcerskich to bilans nawałnic, które minionej doby przeszły nad Polską - poinformował w sobotę rano Krzysztof Batorski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Bez prądu pozostaje przeszło 100 tysięcy osób. Woda wdzierała się między innymi do piwnic czy niektórych garaży podziemnych. Nagrania oraz zdjęcia otrzymujemy od Państwa na Kontakt 24.

W piątek i w nocy z piątku na sobotę przez całą Polskę przeszły nawałnice – w związku z tym wiele ulic, posesji i garaży zostało zalanych. Strażacy interweniowali tysiące razy. Na Kontakt 24 otrzymaliśmy liczne nagrania i zdjęcia z nawałnic – między innymi z wału szkwałowego nad Porajem (województwo śląskie), Krakowa, okolic Łasku (województwo łódzkie), Katowic, gminy Jerzmanowice-Przeginia (województwo małopolskie), podkrakowskiego Wierzchowa, Zduńskiej Woli (województwo łódzkie) i Gorzowa Wielkopolskiego.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

- Od północy wyjazdów strażackich odnotowaliśmy tylko ponad 70, natomiast ubiegłej doby do północy było ponad 5200 interwencji w całym kraju związanych z usuwaniem skutków zjawisk atmosferycznych - poinformował w sobotę rano Krzysztof Batorski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Jak sprecyzował, najwięcej akcji miało miejsce na ziemi łódzkiej (ponad 1200), w Małopolsce (niemal 900) i na Mazowszu (ponad 760).

- Główne działania to wypompowywanie wody z zalanych piwnic i poddtopionych garaży i posesji, usuwanie wiatrołomów, udrożnianie szlaków komunikacyjnych i zabezpieczanie uszkodzonych dachów - wymieniał Batorski. Jak przekazał, ponad 200 dachów w całym kraju zostało zerwanych całkowicie bądź uszkodzonych, z czego 130 w samym województwie łódzkim.

Rzecznik poinformował także o ewakuacji 15 obozów harcerskich. - Prewencyjnie po tragedii sprzed czterech lat w Suszku, gdzie zginęły dwie harcerki, dmuchamy na zimne - podkreślił. W siedmiu z tych ewakuacji brała udział straż pożarna. Podczas jednej z nich w powiecie włoszczowskim w woj. świętokrzyskim jedna z harcerek doznała skręcenia nogi, a druga z powodu silnych emocji, które przeżywała została przewieziona do szpitala. W powiecie przasnyskim w woj. mazowieckim spadający konar uderzył dziecko, które doznało złamania nogi ​- przekazał strażak.

Ewakuowano 15 obozów harcerskich

Burze na Pomorzu

33 zdarzenia odnotowali strażacy w związku z burzami, które przeszły w piątek wieczorem nad województwem pomorskim - poinformował rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku mł. bryg. Łukasz Płusa.

Najwięcej interwencji - 14 - miało miejsce w powiecie starogardzkim, powiecie tczewskim - 7, powiecie gdańskim - 3. Działania strażaków polegały głównie na usuwaniu konarów drzew i wypompowywaniu wody z zalanych ulic, piwnic i garaży. Nikt nie został poszkodowany.

"Straż pożarna przy takiej ilości wody nie może nam pomóc"

Zalane piwnice i woda stojąca na ulicach - tak było również w Szczecinie. Po przejściu gwałtownej ulewy i burzy strażacy interweniowali tam ponad 100 razy. To kolejna taka sytuacja w mieście w odstępie tygodnia.

– U nas to już się robi cyklicznie. Rok w rok mamy powódź. W tym roku w przeciągu tygodnia mamy drugą. Kolektory miejskie są na tyle sprawne, że nie dają rady, a my się ratujemy jak tylko możemy – powiedział mieszkaniec Szczecina.

– Straż pożarna przy takiej ilości wody nie może nam pomóc. Z doświadczenia zainstalowaliśmy dwie niezależne pompy w naszej piwnicy i w piwnicy obok i w ten sposób próbujemy coś z tym zrobić – dodał.

Skutki ulewnych deszczy w SzczecinieTVN24

Zalane piwnice i posesje w Krakowie

Blisko tysiąc razy interweniować musieli strażacy po nawałnicy w województwie małopolskim – wiele zgłoszeń pochodziło od mieszkańców powiatu krakowskiego i samego Krakowa. – Zaczęły do nas napływać zgłoszenia lawinowo. Z każdą godziną mieliśmy coraz więcej zgłoszeń – powiedział mł. bryg. Sebastian Woźniak z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.

- Zgłoszenia najczęściej dotyczyły wypompowywania wody z zalanych piwnic i posesji. W przypadku budynków jedno i wielorodzinnych dochodziło do zalewania garaży podziemnych. To też zalane budynki użyteczności publicznej, przedszkola, szkoły czy też inne lokale usługowe – przekazał mł. bryg. Sebastian Woźniak.

– Bardzo dużo pracy mieliśmy związanej z usuwaniem powalonych gałęzi drzew. (Interweniowaliśmy - red.) wszędzie tam, gdzie blokowały przejezdność dróg bądź stwarzały inne zagrożenie. Otrzymaliśmy szereg informacji o tym, że drzewo upadło na budynek czy samochód. Nie mamy informacji na temat osób poszkodowanych – dodał.

Skutki wichury w KrakowieTVN24

"Nasz dach jest u sąsiadów"

W województwie śląskim strażacy interweniowali ponad 300 razy. W miejscowości Starokrzepice żywioł był tak silny, że zerwał dachy kilku budynków. Jak relacjonowali świadkowie - wszystko trwało chwilę.

- Wiatr był taki, że nie było wcale widać, że deszcz pada tylko woda, słup wody. Jak siedziałem przy oknie, to myślałem, że wypchnie to okno – powiedział jeden z mieszkańców Starokrzepic. - Mówię do żony: u nas dachu nie ma, nasz dach jest u sąsiadów – relacjonował inny.

Łukasz Kierat ze straży pożarnej w Starokrzepicach zwrócił uwagę, że oprócz tego, zerwane zostały dwa inne dachy. – Ogólnie straty są bardzo duże. Nawałnica trwała od 20 do 30 minut. Bardzo dobrze, że nikt z mieszkańców nie ucierpiał – podkreślił.

Zerwane dachy pod CzęstochowąTVN24

IMGW: trzy województwa z przedłużonym ostrzeżeniem przed ulewami

Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedłużył do godziny 8 rano ostrzeżenie drugiego stopnia o burzach z gradem dla woj. świętokrzyskiego, podkarpackiego i małopolskiego.

Jak podało IMGW, ostrzeżenie przed burzami z gradem dla woj. świętokrzyskiego dotyczy 11 powiatów. Chodzi o powiaty: buski, kazimierski, miasto Kielce, kielecki, opatowski, ostrowiecki, pińczowski, sandomierski, skarżyski, starachowicki i staszowski.

W przypadku woj. podkarpackiego, ostrzeżenie dotyczy także 11 powiatów: dębickiego, jasielskiego, kolbuszowskiego, miasta Krosna, krośnieńskiego, mieleckiego, ropczycko-sędziszowskiego, stalowowolskiego, strzyżowskiego, miasta Tarnobrzega i tarnobrzeskiego.

Dla woj. małopolskiego, ostrzeżenie dotyczy 13 powiatów. Chodzi o powiaty: bocheński, brzeski, dąbrowski, gorlicki, limanowski, nowosądecki, nowotarski, miasto Nowy Sącz, proszowicki, tarnowski, miasto Tarnów, tatrzański, wielicki.

"Prognozowane są burze, którym będą miejscami towarzyszyć opady deszczu od 40 mm do 60 mm oraz porywy wiatru do 100 km/h, a miejscami grad" - przekazało IMGW w ostrzeżeniu dla wszystkich trzech województw.

Autor:asty, momo/adso

Źródło: TVN24, PAP