"Cios dla europejskiej obronności". Światowe media o wecie prezydenta

Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent: nie podpiszę ustawy o SAFE
Źródło: prezydent.pl
Polska jest jedynym krajem, w którym SAFE stał się kwestią polityczną, a decyzja o wecie to cios dla europejskiej obronności - tak zagraniczne media komentują zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu unijnego programu pożyczek na zbrojenia.

W czwartek prezydent Karol Nawrocki wygłosił orędzie, w którym poinformował, że nie podpisze ustawy o unijnym programie pożyczek na zbrojenia SAFE. Jak ocenił, program ten "jest ogromnym kredytem zagranicznym zaciąganym na 45 lat w obcej walucie, którego koszt odsetek może wynieść nawet 180 miliardów złotych". Przestrzegł też przed wprowadzaniem programu "w sposób pozaprawny". O decyzji polskiego prezydenta pisze dziś wiele europejskich mediów.

"Le Figaro": cios dla europejskiej obronności

Francuski dziennik "Le Figaro" w piątek określił jako "kolejny cios dla europejskiej obronności" zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, że zawetuje ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Nawrocki oraz Prawo i Sprawiedliwość postrzegają SAFE jako "konia trojańskiego pozwalającego UE - i Niemcom, wciąż postrzeganym przez część polskiej prawicy jako dominujący sąsiad - wywierać presję na Warszawę", zwłaszcza poprzez mechanizm kontroli alokacji środków - napisał dziennik.

"Le Figaro" przypomina, że w ostatnich latach Polska intensywnie inwestowała w modernizację swoich sił zbrojnych i przemysłu obronnego, by przeciwdziałać potencjalnemu zagrożeniu ze strony Rosji. Zaznaczył też, że z wartego 150 mld euro programu SAFE ok. 44 mld euro miałoby trafić do Polski.

Gazeta przytoczyła komentarz polskiego politologa, redaktora naczelnego "Kultury Liberalnej" Jarosława Kuisza, który ocenia, że w obliczu wyborów parlamentarnych w 2027 roku prezydent nie może pozwolić rządowi czerpać politycznych korzyści z tej ogromnej inwestycji, która przyniosłaby zysk wielu lokalnym społecznościom. - Prezydent chce jak najbardziej podważyć autorytet premiera - powiedział Kuisz.

"Le Figaro" zauważa, że "nacjonalistyczny prezydent i opozycja, blisko związani z Waszyngtonem, uważają, że SAFE wykluczy amerykańskie firmy zbrojeniowe" z przyszłych kontraktów, przez co Polska trafi "pod niemiecki but". Gazeta zauważyła jednocześnie, że unijny program "jest popierany przez ponad połowę Polaków, podczas gdy według ostatnich sondaży sprzeciwia mu się tylko co trzeci, a nawet co czwarty ankietowany".

Politico: Polska jedynym takim krajem

Polska jest "jedynym krajem, w którym SAFE stał się kwestią polityczną" - napisał w czwartek portal Politico, dodając, że "impas ten nieuchronnie zaostrzy spór między [premierem Donaldem] Tuskiem a prezydentem o polityczną orientację Polski".

Politico odnotowało, że po ogłoszeniu przez Nawrockiego, że zawetuje ustawę w sprawie SAFE, wiodący politycy koalicji rządzącej ostro skrytykowali jego decyzję, nazywając ją m.in. "zdradą narodową". - Prezydenckie weto będzie też sprzeczne ze stanowiskiem wojska, którego najwyżsi dowódcy opowiedzieli się za skorzystaniem z unijnego programu - napisał portal.

Karol Nawrocki i Donald Tusk
Karol Nawrocki i Donald Tusk
Źródło: Paweł Supernak/PAP

Przypomniał przy tym, że zarówno Nawrocki, jak i popierające go Prawo i Sprawiedliwość charakteryzują się sceptycyzmem w relacjach z UE, w odróżnieniu od proeuropejskiego rządu Tuska. Do konfliktu politycznego o SAFE dochodzi w okresie przygotowań do planowanych na 2027 r. wyborów parlamentarnych - zauważył Politico, dodając, że według sondaży Koalicja Obywatelska może zająć pierwsze miejsce, ale może mieć problem ze zdobyciem większości. Z kolei PiS może to osiągnąć, jeśli sprzymierzy się ze skrajnie prawicowymi Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej.

Bloomberg: Polska w centrum transatlantyckich napięć

O decyzji prezydenta pisze także Bloomberg. Zapowiedź Nawrockiego, że zawetuje ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE, nieuchronnie spowoduje opóźnienia w wydatkach wojskowych Polski i jeszcze bardziej pogorszy relacje między głową państwa a rządem - ocenia agencja.

"Polska, tradycyjnie jeden z najwierniejszych sojuszników USA na kontynencie, znalazła się w centrum transatlantyckich napięć. Nawrocki, popierany przez nacjonalistyczną opozycję, twierdzi, że Waszyngton pozostaje jedynym gwarantem stabilności kraju. Tymczasem rząd Tuska coraz bardziej dąży do zacieśnienia więzi wojskowych z partnerami europejskimi, w tym z Francją, Wielką Brytanią i krajami nordyckimi" - wskazał Bloomberg.

"Prezydent i jego doradcy wyrazili sceptycyzm wobec włączenia się w program SAFE, który priorytetowo traktuje finansowanie zakupów w ramach UE, twierdząc, że zagroziłoby to stosunkom Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Nawrocki powiedział w czwartek, że program ten stanowi 'ogromną pożyczkę zagraniczną', którą trzeba będzie spłacić w ciągu 45 lat i która może wymagać nawet 180 mld zł odsetek" - relacjonuje agencja.

"Die Welt": Polska miała być największym beneficjentem

Niemiecki dziennik "Die Welt" zauważył, że Polska miała być największym beneficjentem programu SAFE. Dodał, że spór na linii prezydent-premier "jest charakterystyczny" dla sytuacji w Polsce po tym, jak Karol Nawrocki został głową państwa. "Od tego czasu ten ważny członek UE i NATO nie przemawia już jednym głosem w kwestiach strategicznych" - czytamy.

"Die Welt" odnotował również, że Nawrocki wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponował alternatywę dla unijnego programu zwaną "SAFE zero procent". Szczegóły pozostają jednak "niejasne, a eksperci finansowi ostrzegają przed ryzykiem". Na brak konkretów w pomyśle prezydenta i prezesa NBP uwagę zwrócił także austriacki "Kronen Zeitung". "Obaj nie podali żadnych szczegółów" - przekazał w czwartek.

"Efekt uboczny" SAFE dla Polski

Zagraniczne media pisały o sporze wokół programu SAFE dla Polski jeszcze zanim prezydent podjął decyzję o zawetowaniu stosownej ustawy. Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w środę napisał m.in., że "efektem ubocznym" unijnego programu może być dalszy wzrost gospodarczy Polski. "Na to jednak nie może sobie pozwolić ani Nawrocki, który przy każdej okazji podkreśla chęć odsunięcia Tuska od władzy, ani opozycja, która dąży do odzyskania władzy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych" - ocenił "FAZ".

Po tym, jak szwedzka para królewska we wtorek rozpoczęła oficjalną wizytę w Polsce, mieszkający w naszym kraju dziennikarz i pisarz Peter Johnsson zauważył na łamach "Dagens Industri", że obecnie w centrum polskiej debaty publicznej jest kwestia SAFE.

Jak zaznaczył, program ten "otwiera drzwi do współpracy z zagranicznymi firmami z branży obronnej, w tym ze Szwecji". Autor przypomniał, że zorientowana od lat 90. na Stany Zjednoczone Polska w ostatnich latach znalazła się w centrum presji geopolitycznej, zwłaszcza po wybuchu wojny Rosji z Ukrainą. "W nowym kontekście Szwecja przestaje być dla Warszawy odległym krajem północy, a staje się strategicznym sąsiadem" - zaznaczył.

Opracował Maciej Wacławik / az

Czytaj także: