Mężczyzna płonął przy ulicy, nie żyje. "Chciał spalić trawę lub śmieci"

Pożar mężczyzny w Pionkach
Pionki w powiecie radomskim
Źródło: tvnwarszawa.pl
Dramatyczna akcja ratunkowa w Pionkach niedaleko Radomia. Służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który palił się w trawie. Poszkodowany trafił do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jego życia nie udało się uratować.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 11 przy ulicy Radomskiej w miejscowości Pionki.

- Służby zostały zaalarmowane przez świadka, który próbował pomóc palącemu się mężczyźnie. Na miejscu interweniowali strażacy. Poszkodowany mężczyzna z obrażeniami całego ciała został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łęcznej. 50-letni mężczyzna niestety zmarł - informuje Justyna Jaśkiewicz, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Policjanci ustalili wstępnie, że poszkodowany sam doprowadził do rozprzestrzenienia się pożaru. - Mężczyzna celowo rozpalił ogień chcąc spalić śmieci lub trawę i stracił kontrolę nad rozprzestrzeniającym się żywiołem - opisuje rzeczniczka.

Okoliczności jego śmierci będą wyjaśniać funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Pionkach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zwoleniu.

Płonącego mężczyznę zauważył przechodzień

- Człowiek został znaleziony przez osobę przechodzącą obok, podczas gdy wokół paliła się trawa. Poszkodowany, w momencie gdy został znaleziony, był nieprzytomny. Przechodzień, próbując pomóc palącemu się mężczyźnie, sam doznał poparzeń ręki - mówił nam w czwartek nam aspirant Andrzej Chamski z Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu.

Jak dodał strażak, poszkodowany doznał rozległych poparzeń całego ciała. Na miejscu zdarzenia lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał go do szpitala. Pomocy medycznej wymagał także drugi z mężczyzn, który został ranny, gdy próbował pomóc.

Podczas działań okazało się, że w w miejscu tym płonęły także śmieci i sucha trawa. Ogień został ugaszony.

Czytaj także: