Sąd zdecyduje o areszcie Łyżwińskiego

Sąd w Piotrkowie Trybunalskim zadecyduje w czwartek, czy Stanisław Łyżwiński pozostanie w areszcie. Były poseł Samooborny za kratkami przebywa od prawie pół roku. (TVN24)
Sąd zadecyuje czy Stanisław Łyżwiński zostanie w areszcie.
Źródło zdj. gł.: TVN24
Sąd w Piotrkowie Trybunalskim zadecyduje w czwartek, czy Stanisław Łyżwiński pozostanie w areszcie. Były poseł Samooborny za kratkami przebywa od prawie pół roku.

Stanisław Łyżwiński usłyszał już od prokuratora zarzuty o wielokrotne wykorzystywanie seksualne Anety Krawczyk i trzech innych kobiet, gwałt, nakłanianie Krawczyk do przerwania ciąży oraz podżeganie do porwania biznesmena.

Prokuratura miała mu również postawić zarzuty oszustwa finansowego. Łyżwiński razem z Anetą Krawczyk oraz Waldemarem Borczykiem mieli od marca do listopada 2002 roku oszukać Samoobronę na kwotę 60 tysięcy złotych.

Nadal nie wiadomo, kiedy finał "seksafery"

Śledztwo w sprawie afery "praca za seks" rozpoczęło się na początku grudnia 2006 r., po tym jak była szefowa biura poselskiego Łyżwińskiego Aneta Krawczyk ujawniła w "Gazecie Wyborczej", że pracę dostała w zamian za świadczenie usług seksualnych Łyżwińskiemu i Andrzejowi Lepperowi.

Na Łyżwińskim, który stracił immunitet poselski i trafił do aresztu pod koniec sierpnia 2007, ciąży siedem zarzutów.

Także lider Samoobrony Andrzej Lepper ma odpowiadać za kilkakrotne wykorzystywanie seksualne Krawczyk i próbę doprowadzenia do obcowania płciowego z działaczką lubelskiej młodzieżówki Samoobrony.

kwj/sk

Źródło: tvn24

Czytaj także: