- Każda dziewczyna powinna zapytać swojego partnera, kolegę, chłopaka, czy rzeczywiście chce głosować na człowieka, który prezentuje tego typu poglądy - mówił w "Faktach po Faktach" kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski, odnosząc się do swojego kontrkandydata z Konfederacji, Sławomira Mentzena. Pytany, czy wziąłby z nim udział w debacie jeden na jeden, Trzaskowski przekonywał, że dyskusje w takim formacie odbywają się już przed drugą turą wyborów. - Mamy taką tradycję - ocenił.
Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, a także prezydent Warszawy i wiceszef Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 o trwającej kampanii wyborczej. Był pytany o wypowiedź kandydata Konfederacji Sławomira Mentzena, który mówił, że jeżeli TVN zorganizuje jego debatę z Trzaskowskim jeden na jeden, to z chęcią weźmie w niej udział.
Prowadzący program Piotr Kraśko podkreślił jednocześnie, że TVN24 wielokrotnie zapraszał Mentzena na rozmowę, ale on tych zaproszeń nie przyjął.
"W drugiej turze siadamy, debatujemy jeden na jeden"
- Mówiłem już w styczniu, że jestem do debaty gotowy, bo to jasne. Natomiast chciałbym, żeby to była debata oparta o zdrowy rozsądek. A dzisiaj, jak słyszę propozycję pana Mentzena, to tam krztyny zdrowego rozsądku nie ma: likwidacja 800 plus, 13. i 14. emerytury, wszyscy mamy płacić według Mentzena za ochronę zdrowia, studenci wszyscy mają płacić, nawet jak na to nie stać, za studia - wyliczał.
Prowadzący dopytywał, że wiceszef PO jest przychylny debatom jeden na jeden z poszczególnymi kontrkandydatami, czy nie. - Ktokolwiek wejdzie do drugiej tury, będzie debatował jeden na jeden. Natomiast przez cały czas trwa debata. Ja jeżdżę po całej Polsce i przede wszystkim rozmawiam z Polkami i Polakami. Korzystam ze wszystkich zaproszeń medialnych, jak one się pojawiają, jak tylko mam czas - mówił.
Trzaskowski zapytany, czy to oznacza, że debata jeden na jeden będzie raczej przed drugą turą, odpowiedział: - Zawsze tak było. Mamy taką tradycję.
- Ja mam zaproszenia od naprawdę dziesiątek, o ile nie setek redakcji. Gdybyśmy w każdej redakcji chcieli debatować jeden na jeden, dlaczego sobie wybierać jedną czy drugą osobę, jak kandydatów jest kilkunastu? To jest sprawiedliwe - jedna debata ze wszystkimi. W drugiej turze oczywiście siadamy, debatujemy jeden na jeden - stwierdził.
- Ja tylko mam nadzieję, że to będzie debata racjonalna, oparta o zdrowy rozsądek, mówiąca o planach, o przyszłości - zaznaczył.
Trzaskowski: o to każda dziewczyna powinna zapytać
Trzaskowski mówił też, że na spotkania z nim przychodzą młodzi ludzie i jest ich na takich wydarzeniach coraz więcej. - Dlatego że chcą zademonstrować również swój sprzeciw wobec tych tez stawianych przez Mentzena. A mam też nadzieję, że duża część młodych ludzi, którzy usłyszą te plany Mentzena, zastanowi się, zanim będzie chciała go naprawdę w tych wyborach poprzeć - dodał.
Gość TVN24 przywołał wypowiedź kandydata Konfederacji, który powiedział niedawno, że "nie wolno zabijać niewinnych dzieci, nawet jeżeli to dziecko wiąże się z jakąś nieprzyjemnością". - Nie mamy prawa zabić innego człowieka tylko dlatego, że ten człowiek sprawia nam przykrość, że jest dla nas nieprzyjemny, że może bardzo zaszkodzić naszemu życiu - mówił. Mentzen użył słowa "nieprzyjemność" w odpowiedzi na to, czy jest przeciwko prawu do aborcji w przypadku zajścia w ciążę w wyniku gwałtu. Mówił też, że "czasem mężczyźni są oskarżeni o gwałt, którego po prostu nie było".
CZYTAJ WIĘCEJ: Mentzen o aborcji po gwałcie. "Nie wolno, nawet jeżeli to dziecko wiąże się z nieprzyjemnością"
Jak ocenił Trzaskowski, "każdy powinien przejrzeć na oczy i każda dziewczyna powinna zapytać swojego partnera, kolegę, chłopaka, czy rzeczywiście chce głosować na człowieka, który prezentuje tego typu poglądy". - I co najgorsze, używa tak skandalicznego języka - podkreślił.
Autorka/Autor: akr/ft
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24