Kto jest "miękiszonem" w negocjacjach? "Ci, którzy najwięcej o tym mówią, najczęściej się nimi okazują"
Premier Mateusz Morawiecki zaprezentował na czwartkowej konferencji prasowej szczegóły tak zwanej "Tarczy Finansowej PFR 2.0 dla przedsiębiorców". Przewiduje ona między innymi pomoc dla 40 branż o odpowiedniej klasyfikacji PKD, dotacje bezzwrotne dla mikrofirm czy zwolnienia ze składek na ZUS.
Zdaniem Morawieckiego "państwo polskie ratuje polskich przedsiębiorców i polskie miejsca pracy". - Całe branże mogłyby być zmiecione z powierzchni polskiej gospodarki, gdyby nie te działania, które proponujemy w ramach tarczy 2.0 - ocenił. Dodał, że obecne metody walki z kryzysem w Polsce przynoszą pozytywne rezultaty.
Do słów premiera odnieśli się politycy.
Kasprzak: panowie w ministerstwach nie mają rozeznania, bujają pana premiera
Mieczysław Kasprzak z PSL mówił, że "pan premier chyba mało jeździ po kraju i nie ma kontaktu ze środowiskiem gospodarczym, z przedsiębiorcami". - Bo ja słyszę zupełnie co innego, docierają inne informacje - dodał.
Jak stwierdził, "panowie w ministerstwach nie mają rozeznania, bujają pana premiera, a pan premier wychodzi i powtarza to". Jak mówił, "wiele branż zostało całkowicie pominiętych z jakiejkolwiek pomocy, a one też są istotne i ważne w całym systemie gospodarczym".
Lubnauer: mam wrażenie, że premier chce nas przygotować na to, że zawetuje budżet
Posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer, odnosząc się do słów premiera, nawiązała do trwającej dyskusji w sprawie unijnego budżetu, co do którego polski i węgierski rząd sygnalizują możliwość weta, jeśli miałby zostać wdrożony mechanizm powiązania wypłaty unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności.
- Mam wrażenie, że premier chce nas przygotować na to, że zawetuje budżet, że nie będzie funduszu odbudowy, czyli nie będzie pieniędzy z Unii Europejskiej dla polskich przedsiębiorców, dla polskiej służby zdrowia, dla Polaków, to jest zapowiedz okradania nas ze środków europejskich - stwierdziła.
Wypij: musimy czasem twardo negocjować, zwłaszcza z tymi, którzy nie chcieliby tego funduszu odbudowy
O potrzebie korzystania z unijnych pieniędzy mówił też Michał Wypij, przedstawiciel Porozumienia. - Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, oczywiście, że powinniśmy korzystać z pieniędzy unijnych, zwłaszcza z funduszu odbudowy - powiedział.
- Jako Polacy dokładamy do budżetu Unii Europejskiej, jesteśmy jej członkiem (...), polskie przedsiębiorstwa, polscy obywatele będą potrzebować każdego zastrzyku pieniędzy, każdego wsparcia, żeby odbudować gospodarkę - podkreślił.
- Musimy czasem twardo negocjować, zwłaszcza z tymi, którzy nie chcieliby tego funduszu odbudowy, bo to jest ta główna kość niezgody (...). Musimy być twardzi w tych negocjacjach, zwłaszcza biorąc odpowiedzialność za Polskę w tym trudnym momencie - mówił dalej.
Kto jest "miękiszonem" w negocjacjach? "Ci, którzy najwięcej o tym mówią, najczęściej się nimi okazują"
Reporter TVN24 Radomir Wit zacytował w rozmowie z Wypijem ministra sprawiedliwośći Zbigniewa Ziobrę, który powiedział w środę, że w negocjacjach "nie można być, za przeproszeniem, miękiszonem".
- No tak, ci, którzy najwięcej o tym mówią, najczęściej się nimi okazują - powiedział przedstawiciel Porozumienia.