W skład sztabu, oprócz prezydenta miasta weszli: dowódcy straży miejskiej, policji, straży pożarnej oraz szef wydziału zarządzania kryzysowego. Na spotkanie zaproszono również prezesa zielonogórskiego klubu żużlowego Falubaz - do wszystkich zdarzeń doszło po zdobyciu drużynowego mistrzostwa w jeździe na żużlu przez zawodników Falubazu.
Przedstawiciele miasta mają zamiar m.in. zaapelować do dyrekcji szkół o zwrócenie szczególnej uwagi na zachowanie uczniów. Szkoły mają przeprowadzić zajęcia na temat bezpiecznego zachowania w miejscach publicznych.
Rzecznik lubuskiej policji Sławomir Konieczny, podkreślił, że sytuacja w mieście została już opanowana, a dodatkowe patrole policji pilnują bezpieczeństwa w Zielonej górze. - Zależy nam, by dokładnie wyjaśnić okoliczności tej tragedii - podkreślał Konieczny.
Dramat po zwycięstwie
Do tragicznego wydarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Kibice żużlowej drużyny Falubaz Zielona Góra świętowali zdobycie mistrzostwa kraju. Tuż po godzinie drugiej młody mężczyzna, przebiegając przez ulicę w niedozwolonym miejscu, został śmiertelnie potrącony przez nieoznakowany radiowóz. W wyniku zdarzenia doszło do zamieszek kibiców z policją. Podczas burd rannych zostało 11 funkcjonariuszy policji, w tym dwie policjantki. Stan jednej z nich określany jest jako ciężki.
Rozwścieczony tłum swoją agresję kierował nie tylko przeciwko policji ale również zaparkowanym w pobliżu samochodom i witrynom sklepowym. Do studzenia emocji kibiców policjanci użyli m.in. armatki wodnej, gazów łzawiących oraz broni gładkolufowej. Policja poinformowała o zatrzymaniu 11 osób biorących udział w zamieszkach.
Sprawę bada prokuratura
Prokuratura okręgowa w Zielonej Górze prowadzi trzy śledztwa w sprawie nocnych zajść w Zielonej Górze. Jedno z nich dotyczy śmiertelnego potrącenia 23 - letniego kibica, drugie - czynnej napaści na dwie funkcjonariuszki policji. Trzecie postępowanie wszczęto w sprawie zniszczenia mienia przez uczestników zamieszek.
Źródło: PAP