Gdy wydaje się, że już gorzej w watykańskiej i papieskiej polityce wobec Ukrainy być nie może, że osiągnięto już dno, nagle słyszymy pukanie od spodu. Takim pukaniem spod dna jest właśnie wywiad papieża Franciszka dla "Corriere della Sera" - pisze dla tvn24.pl publicysta Tomasz Terlikowski.Artykuł dostępny w subskrypcji
Tej wypowiedzi papieskiej nie da się obronić, ani na poziomie symbolicznym, ani politycznym, ani faktograficznym. Wypowiedzi Franciszka o "szczekającym pod granicami Rosji NATO", które sprowokowały Putina brzmią jak przejęte z putinowskiej propagandy, a do tego są zwyczajnie niezgodne z faktami, a kompletnie niezrozumienie aspiracji, pragnień i próśb Ukraińców zaskakuje u kogoś, kto z wciąż deklarowanej empatii uczynił swój znak rozpoznawczy.