- Najczęstsze przypadki, z jakimi mają do czynienia podczas świątecznych dyżurów laryngolodzy i gastroenterolodzy to połknięcia ości oraz drobnych przedmiotów, zwłaszcza zwłaszcza baterii, magnesów i elementów zabawek.
- Domowe sposoby radzenia sobie z takimi przypadkami i internetowe porady mogą być groźne. Lekarze apelują, by nie usuwać ciał obcych na własną rękę i jak najszybciej zgłaszać się po pomoc medyczną.
- Kluczem do bezpiecznych świąt jest zapobieganie takim wypadkom - uważny wybór prezentów, zabezpieczenie chemikaliów oraz stały nadzór nad dziećmi podczas posiłków i zabawy.
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w serwisie tvn24.pl.
Święta Bożego Narodzenia to czas, gdy na szpitalne oddziały ratunkowe trafiają pacjenci z bardzo charakterystycznymi dolegliwościami. Specjaliści laryngologii i gastroenterologii ostrzegają, że chwila nieuwagi przy wigilijnej kolacji lub rozpakowywaniu prezentów może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, a nawet życia.
Endoskop z azjatyckiego serwisu aukcyjnego? Laryngolog ostrzega
Jak przyznaje dr hab. Mirosław Szczepański, specjalista laryngolog, najczęstsze przypadki, z jakimi miał do czynienia podczas wielu lat pełnienia dyżurów w święta, to połknięcia ości. Kiedy można sobie z tym poradzić samemu, a kiedy udać się na ostry dyżur?
- Są dwie możliwości. Pierwsza jest taka, że ość się wbija gdzieś w okolicy języka lub policzka. Jeśli jest widoczna i nie trafiła głębiej, na przykład do gardła, to można ją usunąć samemu. I tak polecałbym jednak w kolejnym dniu udać się na kontrolę laryngologiczną, bo w miejscu wbicia może dojść do stanu zapalnego czy wytworzenia się ropnia. Druga sytuacja, to taka, kiedy w momencie połknięcia poczujemy ukłucie w okolicy gardła, a ość trudno zlokalizować. Wtedy pacjent nie powinien już podejmować prób wyjęcia takiego ciała obcego - radzi prof. Mirosław Szczepański.
Przy tej okazji lekarz ostrzega przed sięganiem po domowe lub tiktokowe sposoby radzenia sobie z wbitą w gardło ością, takie jak popijanie dużą ilością wody czy zjedzenie uformowanej w kulkę porcji chleba.
Ściana przełyku czy gardła dolnego jest bardzo cienka. Jej grubość liczymy w milimetrach. Podczas takich prób "przepychania" ości może dojść do jeszcze głębszego wbijania się takiego ciała obcego w przełyk, od którego jest już bardzo krótka ścieżka do klatki piersiowej.dr hab. Mirosław Szczepański, laryngolog
- Jeśli ość przebije się do śródpiersia, to wszystko, co zjemy czy wypijemy może się tam dostać, wywołując zapalenie śródpiersia lub zapalenie opłucnej. To stan dużego zagrożenia zdrowia, a czasami nawet życia - ostrzega lekarz i dodaje, że usunięcie ości, która wbiła się w gardło lub przełyk wymaga użycia specjalistycznego sprzętu.