Tusk o katastrofie ekologicznej w Odrze: rządzący od 26 lipca nie zdążyli wysłać informacji, że woda jest zatruta

Autor:
mjz/adso
Źródło:
TVN24
Tusk: rządzący od 26 lipca nie zdążyli wysłać informacji, że woda jest zatruta
Tusk: rządzący od 26 lipca nie zdążyli wysłać informacji, że woda jest zatrutaTVN24
wideo 2/7
TVN24Tusk: rządzący od 26 lipca nie zdążyli wysłać informacji, że woda jest zatruta

Donald Tusk na spotkaniu w Jaktorowie ocenił, że sytuacja związana z umieraniem ryb i innych zwierząt w Odrze to "jeden z największych skandali ekologicznych ostatnich lat". Mówił, że od 26 lipca, kiedy pojawiały się pierwsze sygnały w tej sprawie, rządzący "do dzisiaj de facto nie wysłali ludziom informacji, że woda jest zatruta". - My wszyscy jesteśmy trochę jak te ryby w Odrze - dodał.

Donald Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Jaktorowa (woj. mazowieckie) odniósł się między innymi do sprawy ton śniętych ryb w Odrze. Od kilku dni coraz głośniej robi się o sprawie opisywanej m.in. przez aktywistów jako katastrofa ekologiczna mająca miejsce na kilkuset kilometrach rzeki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tony martwych ryb w Odrze. "Obserwuję rzekę trzydzieści lat, w tak złym stanie jej jeszcze nie widziałem"

Lider PO przypomniał, że informacje w tej sprawie pojawiały się na Dolnym Śląsku już pod koniec lipca.

- 26 lipca było już wiadomo, że Odra jest zagrożona katastrofą ekologiczną, już wtedy setki kilogramów śniętych ryb płynęło Odrą. 3 sierpnia była juz interpelacja poselska, jedna z liderek partii Zieloni, z naszej koalicji, złożyła interpelację, (...). Dzisiaj się dowiadujemy, że pan Błaszczak wysyła tam żołnierzy, kiedy Odra właściwie w całym biegu jest zatruta - mówił.

- Nie wystarczyły tydzień-dwa tygodnie, nie wystarczyły głosy ludzi, nie wystarczyła interpelacja poselska, żeby zajęli się tym, czym dzisiaj żyje cała Polska - dodał.

- My wszyscy jesteśmy trochę jak te ryby w Odrze, oni zatruwają rzeki. Nie wiem, czy pamiętacie, ale oni zaczęli swoje rządy od tego, że w Janowie (Podlaskim - red.), w najlepszej stadninie w Europie, padały konie. I kończą swoje rządy - bo jestem przekonany, że je kończą - ale popatrzcie, za jak wysoką cenę - zwrócił się do zgromadzonych Tusk.

CZYTAJ TAKŻE: Co z wodą w kranach po skażeniu Odry? Jest komunikat

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu zapewniło, że mimo doniesień o obecności substancji toksycznych w rzece woda w kranach jest bezpieczna. "W żaden sposób nie wpływa to na jakość wody, którą dostarczamy do kranów" - przekazano w komunikacie.

Tusk: jeden z największych skandali ekologicznych ostatnich lat

Tusk określił postawę rządzących wobec sytuacji w Odrze jako "jeden z największych skandali ekologicznych ostatnich lat, nie tylko w Polsce". - Do władzy dorwali się ludzie, którzy myślą o swoich wpływach, o swoich pieniądzach, o swojej władzy i w ogóle nie myślą o ludziach, nawet kiedy zagrożone jest nasze środowisko naturalne, zdrowie ludzi czy bezpieczeństwo Polski - mówił dalej Tusk.

- Oni są gotowi czasami wysłać nam SMS-ami informację - wy tu w Jaktorowie się dowiadujecie, że będzie burza w Koszalinie, ale nie zdążyli od 26 lipca, kiedy pojawiały się pierwsze sygnały o ciężkim zatruciu drugiej największej rzeki w Polsce - oni do dzisiaj de facto nie wysłali ludziom informacji, że woda jest zatruta - kontynuował, mówiąc o alertach wysyłanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Jak dodał, "tu chodzi także o zdrowie, o bezpieczeństwo ludzi, którzy mieszkają nad Odrą, z tej Odry żyją".

Ozdoba: Inspekcja Ochrony Środowiska zareagowała od razu

Do sytuacji dotyczącej zanieczyszczenia Odry odniósł się na konferencji prasowej w Cigacicach między innymi wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. Zapewnił, że nie są prawdziwe informacje, jakoby nie przeprowadzono badań wody po stwierdzeniu zjawiska śnięcia ryb w Odrze. Powiedział, że Inspekcja Ochrony Środowiska zareagowała od razu po otrzymaniu informacji o tym fakcie.

Czytaj także: Konferencja przedstawicieli rządu przerywana przez mieszkańców

- Mamy najprawdopodobniej do czynienia z popełnieniem przestępstwa polegającym na tym, że wprowadzono do wody substancję, która wywołuje śmierć ryb i innych organizmów. To w tej chwili jest weryfikowane - powiedział Ozdoba. Wiceminister przekazał, że aby wyjaśnić przyczynę śnięcia ryb, zostały pobrane próbki wody. Poinformował ponadto, że w czwartek do specjalistycznego laboratorium w Puławach trafiły też próbki ryb, które zostały wyłowione z rzeki. - Będzie w stanie zero- jedynkowo określić, co było przyczyną śnięcia ryb - dodał.

Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Przemysław Daca mówił, że "sytuacja jest naprawdę bardzo poważna i wszyscy się powinniśmy skupić na tym, żeby to rozwiązać".

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mjz/adso

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości