Politolog: Katastrofa ekologiczna w Odrze to dzwonek alarmowy. Wrogowie patrzą

Autor:
akr/adso
Źródło:
TVN24
Sowiński: zobaczyliśmy bardzo niepokojący obraz dysfunkcyjności systemu bezpieczeństwa ekologicznego państwa
Sowiński: zobaczyliśmy bardzo niepokojący obraz dysfunkcyjności systemu bezpieczeństwa ekologicznego państwaTVN24
wideo 2/35
TVN24Sowiński: zobaczyliśmy bardzo niepokojący obraz takiej dysfunkcyjności systemu bezpieczeństwa ekologicznego państwa

Dzisiaj nasi wrogowie widzą, że systemy reagowania kryzysowego są, mówiąc krótko, niewydolne - mówił w "Faktach po Faktach" politolog, profesor Sławomir Sowiński. Komentował w ten sposób reakcję państwa na katastrofę ekologiczną w Odrze. Politolożka, profesor Ewa Marciniak podkreśliła, że "sekwencja zdarzeń", która miała miejsce w przypadku katastrofy ekologicznej w Odrze, jest "niezrozumiała dla przeciętnego obywatela".

Politolodzy profesor Ewa Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego i profesor Sławomir Sowiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie odnieśli się w "Faktach po Faktach" w TVN24 do katastrofy ekologiczne w Odrze. Tony martwych ryb i inne zwierzęta znajdowane są na kilkuset kilometrach jej długości, a przyczyna tego nie jest potwierdzona.

>> Katastrofa ekologiczna w Odrze. Co wiemy do tej pory <<

- Niewątpliwie zobaczyliśmy nie tylko bardzo drastyczne obrazy umierania rzeki, ale zobaczyliśmy też bardzo niepokojący obraz takiej dysfunkcyjności czy pewnej iluzoryczności systemu bezpieczeństwa ekologicznego państwa - mówił Sowiński. Wyjaśniał, że "ten system składa się z trzech poziomów".

- Najpierw jest monitorowanie i zbieranie sygnałów o niebezpieczeństwach i tutaj to zadziałało. Wędkarze, samorządowcy informowali. Druga bardzo ważna część tego systemu to jest taka pętla informacyjna. Ktoś musi te informacje zebrać, zweryfikować i przekazać na właściwe biurka - mówił. - Trzecia część to jest pętla decyzyjna - dodał.

Zdaniem politologa "ewidentnie ten drugi poziom zawiódł i musimy się dowiedzieć, czy to kwestia tego, że po prostu były złe procedury, czy też na przykład jest pewna odpowiedzialność po stronie polityków".

ZOBACZ TAKŻE: Premier Mateusz Morawiecki: o sytuacji w Odrze dowiedziałem się 9 lub 10 sierpnia

Sowiński: zobaczyliśmy bardzo niepokojący obraz dysfunkcyjności systemu bezpieczeństwa ekologicznego państwa
Sowiński: zobaczyliśmy bardzo niepokojący obraz takiej dysfunkcyjności systemu bezpieczeństwa ekologicznego państwaTVN24

Prof. Sowiński: dzisiaj nasi wrogowie też patrzą, jak działa polskie państwo

Gość TVN24 wskazywał też, że "jesteśmy państwem de facto frontowym" i "dzisiaj nasi wrogowie też patrzą, jak działa polskie państwo". - Dzisiaj nasi wrogowie widzą, że te systemy reagowania kryzysowego są, mówiąc krótko, niewydolne - powiedział Sowiński.

- To jest bardzo mocny, alarmowy dzwonek. Myślę, że państwo polskie też musi w najbliższym czasie pokazać, zademonstrować – nie wiem, w jaki sposób – że rzeczywiście mamy sprawny system bezpieczeństwa, także sprawny system bezpieczeństwa ekologicznego po to, żeby nikomu nie przyszło do głowy ten system jeszcze raz sprawdzać - stwierdził.

Prof. Sowiński: dzisiaj nasi wrogowie też patrzą, jak działa polskie państwo
Prof. Sowiński: dzisiaj nasi wrogowie też patrzą, jak działa polskie państwoTVN24

Prof. Marciniak: trzeba to nazwać kryzysem i odpowiedzieć na pytania

Marciniak mówiła zaś, że "sekwencja zdarzeń", która miała miejsce w przypadku katastrofy ekologicznej w Odrze, jest "niezrozumiała dla przeciętnego obywatela". - Bo wydaje się, że w państwie mamy dobrze rozpoznane sposoby zarządzania kryzysowego. Tylko, że trzeba to nazwać kryzysem - podkreśliła.

Jak mówiła politolożka, "w różnych wymiarach mamy kryzysy, a ten jest specyficzny". - Wydaje się, że to wymaga najpierw rozpoznania. Rozpoznanie wymaga odpowiedzi na kilka pytań - dodała.

Prof. Marciniak: dopiero to rozpoznanie pozwala na włączenie systemu zarządzania
Prof. Marciniak: dopiero to rozpoznanie pozwala na włączenie systemu zarządzaniaTVN24

- Te pytania, na które trzeba sobie odpowiedzieć - pytania są proste, odpowiedzi być może bardziej złożone - to: na czym ten kryzys polega, bo my tak do końca nie wiemy, bo on jest wieloaspektowy. Po drugie, kogo dotyka, jakie rejony, jakich obszarów w sensie przyrody. Po trzecie, czy ten kryzys jest wynikiem jakiegoś poprzedniego kryzysu, który był nierozpoznany, nie mówiło się o tym (...). Wreszcie, czy wywoła jakiś efekt domina, czy będą jakieś konsekwencje - wyliczała. Jej zdaniem "dopiero to rozpoznanie pozwala na włączenie, taką aktywizację systemu zarządzania".

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:akr/adso

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości