Liczy się tylko Kaczyński i Tusk

TVN24

Aktualizacja:

W przyszłorocznym wyścigu do fotela prezydenckiego na razie wygrywa Donald Tusk, a za nim jest obecny prezydent Lech Kaczyński. Później długo nic, i wreszcie Włodzimierz Cimoszewicz - wynika z sondażu Instytutu Homo Homini przekazanego tvn24.pl i "Rzeczpospolitej".

Choć ani Donald Tusk, ani Lech Kaczyński nie potwierdzili oficjalnie zamiaru ubiegania się w 2010 roku o najwyższy urząd w państwie, to nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie oni stoczą najbardziej zawzięty bój. Gdyby wybory odbyły się na początku kwietnia, to wygrałby Tusk - chce na niego głosować 26 proc. respondentów. Drugi byłby obecny prezydent, którego wybiera 16 proc. pytanych.

Cimoszewicz, a może Lis?

Szanse na drugą turę miałby także Włodzimierz Cimoszewicz (11 proc. pytanych) oraz prezenter telewizyjny Tomasz Lis (wskazało go 9 proc. ankietowanych). Jednak Lis od dawna zapowiadał, że nie chce zostać prezydentem, a Cimoszewicz dziś jest kandydatem polskiego rządu na szefa Rady Europy.

"Jesteśmy skazani na Tuska i Kaczyńskiego"

Taki rozkład sił nie dziwi ekspertów. – Jesteśmy skazani na Tuska i Kaczyńskiego – podsumowuje w wypowiedzi dla "Rz" politolog z Uniwersytetu Warszawskiego Bartłomiej Biskup.

Innego zdania jest politolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej Wawrzyniec Konarski. Jego zdaniem może pojawić się ktoś, kto niespodziewanie wkroczy do gry o Pałac Prezydencki. – Na pewno się ktoś pojawi. Wybory prezydenckie są specyficzne. Osoby, które cieszą się dużą popularnością i zaufaniem, mogą zaryzykować start - uważa Konarski.

Jako potencjalnych kandydatów wskazuje prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, który w sondażu Homo Homini uzyskał 6 proc. poparcia, czy Jerzego Buzka, którego jednak nie uwzględniono w badaniu.

W sondażu przegranymi są były prezydent Lech Wałęsa (2 proc. poparcia) i były premier Kazimierz Marcinkiewicz (niespełna 1 proc.). – Ludzie pamiętają prezydenturę Wałęsy i nie wspominają jej dobrze – ocenia Konarski. – Marcinkiewicza z kolei pogrążyło zamieszanie wokół jego życia osobistego - dodaje politolog.

Telefoniczny sondaż Instytutu Homo Homini wystał przeprowadzony 6 kwietnia na próbie 1000 osób.

Źródło: tvn24.pl, "Rzeczpospolita"