TVN24 | Polska

Na pokładzie samolotu dowiedziała się, że jest zakażona, lot wstrzymano. "Dochodzenie jest w toku"

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
asty,
mjz,
MAK/dap,
kab,
ks
Źródło:
TVN24
Tuż przed wylotem powiedziała, że ma dodatni wynik na koronawirusa
Tuż przed wylotem powiedziała, że ma dodatni wynik na koronawirusaTVN24
wideo 2/5
TVN24Tuż przed wylotem powiedziała, że ma dodatni wynik na koronawirusa

Jedna z pasażerek lotu z Gdańska do Kalamaty w Grecji tuż przed odlotem poinformowała załogę, że otrzymała informację, iż jej test na koronawirusa jest pozytywny. Lot wstrzymano i wszyscy pasażerowie zostali odesłani do domów. - Dochodzenie w tym zakresie jest ciągle w toku. Analizujemy również karty lokalizacji pasażerów z tego lotu, to jest ponad 100 osób - informuje sanepid.

O szczegółach sytuacji mówiła w rozmowie z TVN24 rzeczniczka prasowa Portu Lotniczego w Gdańsku Agnieszka Michajłow. - W sobotę samolot linii Ryanair miał lecieć z Gdańska do Kalamaty w Grecji i miał odlecieć stąd przed godziną 18. Niestety, tak się nie stało, dlatego że już na pokładzie samolotu jedna z pasażerek zgłosiła obsłudze pokładowej, że właśnie otrzymała informację o pozytywnym wyniku testu na koronawirusa. No i niestety samolot został wstrzymany, a pasażerka została w bezpieczny sposób wyprowadzona z samolotu - mówiła.

- Na początku należało sprawdzić, czy test rzeczywiście dał wynik pozytywny, ponieważ pasażerka nie robiła go w sanepidzie, tylko prawdopodobnie w jakimś innym laboratorium. Sprawdzono, to się potwierdziło. Do końca myśleliśmy, że ci pasażerowie będą mogli polecieć do Grecji, ale decyzją inspektora sanitarnego tak się nie stało i wszyscy wrócili do domów - relacjonowała.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

Obecnie sanepid prowadzi w tej sprawie dochodzenie epidemiologiczne. Pasażerowie prawdopodobnie zostaną objęci nadzorem epidemiologicznym. Dwie osoby z rodziny zakażonej kobiety, które na pokładzie siedziały obok niej, trafiły już na kwarantannę.

Tuż przed wylotem powiedziała, że ma dodatni wynik na koronawirusa
Tuż przed wylotem powiedziała, że ma dodatni wynik na koronawirusaTVN24

- Na tę chwile wiemy o tym, że domownicy osoby zakażonej, która miała wylecieć lotem do Grecji z gdańskiego lotniska w sobotę, zostali objęci kwarantanną. Dochodzenie w tym zakresie jest ciągle w toku. Analizujemy również karty lokalizacji pasażerów z tego lotu, to jest ponad 100 osób. Działania w tym zakresie będą w najbliższych godzinach podejmowane. Raczej te osoby będą poddane nadzorowi epidemiologicznemu - mówi pomorski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny Tomasz Augustyniak.

"Jest nam przykro"

Jak dodała Agnieszka Michajłow z gdańskiego lotniska, taki przypadek zdarzył się na lotnisku w Gdańsku pierwszy raz.

- Było on dosyć nietypowy (...), taka sytuacja powoduje, że trzeba podjąć współpracę między lotniskiem a inspektorem sanitarnym, ale także linią lotniczą - mówiła dalej Michajłow.

- Jest nam przykro, że to tyle trwało i przede wszystkim, że ci, którzy czekali na swoje greckie wakacje, niestety na nie nie polecieli - dodała.

Rzeczniczka gdańskiego lotniska: kobieta na pokładzie dowiedziała się, że jest zakażona koronawirusem
Rzeczniczka gdańskiego lotniska: kobieta na pokładzie dowiedziała się, że jest zakażona koronawirusemTVN24

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Samolot linii RyanairKrzysztof Różański/Wikimedia CC BY 3.0

"Mamy skontaktować się z sanepidem i we własnym zakresie dotrzeć do domów"

O okolicznościach zdarzenia w programie "Dzień po dniu" opowiedział jeden z pasażerów wstrzymanego lotu, Paweł Strzelecki. – Byliśmy już na pokładzie samolotu. Maszyna podchodziła już do startu. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się, a pilot przekazał informację, że ze względów zdrowotnych jednego z pasażerów, musimy się zatrzymać i poczekać – powiedział.

Zakażona koronawirusem na pokładzie samolotu do Grecji
Zakażona koronawirusem na pokładzie samolotu do GrecjiTVN24

– Od stewardessy dowiedzieliśmy się, że jedna z osób ma koronawirusa – dodał.

- W poniedziałek mamy skontaktować się z sanepidem i we własnym zakresie dotrzeć do domów, nie wychodzić i unikać kontaktu z innymi osobami. Sanepid w poniedziałek ma zdecydować, co dalej z nami będzie – powiedział w sobotę Paweł Strzelecki.

Zapytany o pasażerkę z koronawirusem odpowiedział, że tylnymi drzwiami zostały wyprowadzone trzy osoby. – A my około trzy godziny siedzieliśmy w samolocie i czekaliśmy na oficjalną decyzję sanepidu.

Autor:asty, mjz, MAK/dap, kab, ks

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Krzysztof Różański/Wikimedia CC BY 3.0

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości