Gdybym miała podsumowywać rok szkolny tylko na podstawie częstotliwości pojawiania się danego zagadnienia w publikacjach dla TVN24+, bezsprzecznie byłby to rok edukacji zdrowotnej.
O nowym przedmiocie niemal każdy miał coś do powiedzenia - tak w parlamencie, pokojach nauczycielskich, jak i przy rodzinnych stołach czy w sklepowych kolejkach.
Edukacja zdrowotna wkurzała część rodziców ("kto to widział robić lekcje w piątek o 16"), zaskakiwała nauczycieli ("nie sądziłam, że ksiądz będzie mówił na kazaniu, jak mam uczyć"), rozpalała hierarchów kościelnych ("gender!") i polityków (też "gender!").
Pozostało 95% artykułu