Polska

"Kolejny raz się spóźnia. Ileż można?" Prezes Kolei Śląskich odszedł, problemy zostały

Polska

Aktualizacja:
Pasażerowie narzekają: pociągi znów się spóźniają
tvn24Pasażerowie narzekają: pociągi znów się spóźniają

W środę po południu prezes Kolei Śląskich Marek Worach podał się do dymisji. Tymczasem w czwartek, podobnie jak wczoraj, na tory woj. śląskiego nie wyjechały 92 składy. - Kolejny raz się spóźnia. Ileż można? Przecież ja w końcu stracę pracę przez to wszystko - mówiła czekająca na odjazd pociągu jedna z pasażerek.

Rzeczniczka marszałka woj. śląskiego Aleksandra Marzyńska w czwartek rano przekazała, że marszałek województwa przyjął odwołanie prezesa. Potwierdziła również, że przyczyną dymisji nie jest zamieszanie na kolei, lecz fakt, iż Worach zataił przed marszałkiem, że toczy się przeciwko niemu proces karny dotyczący spraw sprzed ponad 10 lat, gdy kierował inną firmą. W związku z chaosem na torach dymisji Woracha domagały się w ostatnich dniach różne środowiska w woj. śląskim, m.in. SLD. Sojusz oraz PiS i Solidarna Polska zapowiedziały także złożenie wniosku o odwołanie marszałka Adama Matusiewicza z PO i pozostałych członków zarządu województwa z PO, PSL i Ruchu Autonomii Śląska. Ciąg dalszy utrudnień W czwartek sytuacja na kolei w woj. śląskim nadal jest trudna. Na tory nie wyjadą łącznie 92 pociągi.

- Tego, który miał jechać do Rybnika godzinę temu, jeszcze nie ma - mówił jeden z pasażerów czekający na odjazd. - Spóźnia się chyba już z ponad godzinę. Czemu nie jedzie, to nie wiem. Nie wiem w ogóle czy wsiadłem do dobrego pociągu - narzekał inny.

- Kolejny raz się spóźnia. Ileż można? Przecież ja w końcu stracę pracę przez to wszystko - denerwowała się inna pasażerka.

Koleje Śląskie zapewniają, że na głównych trasach województwa ruch odbywa się bez większych zakłóceń, jedynie odwołano dwa pociągi: Katowice - Częstochowa odjazd 08:40 i Częstochowa - Katowice odjazd 10:11 (odwołanie pociągów miało związek z opóźnieniem wtórnym, spowodowanym poranną usterką - pęknięcie szyny w Czerwionce).

Jak informuje Witold Trólka pełniący obowiązki rzecznika KŚ w sytuacjach kryzysowych od godziny 8:00 opóźnionych było 20 pociągów. Zanotowano niewielkie opóźnienia na trasie Katowice - Bielsko Biała - Zwardoń, a największe opóźnienia wystąpiły w okolicach Raciborza (pociąg Racibórz - Chałupki 82 minuty opóźnienia, Kędzierzyn - Koźle -Racibórz 34 minuty opóźnienia), Rybnika (Rybnik - Katowice 95 minut opóźnienia) i Tarnowskie Góry (Tarnowskie Góry - Katowice 37 minut opóźnienia).

- Dokładamy starań by wszystkie relacje były obsługiwane zgodnie z rozkładem jazdy - zapewnia Trólka.

Na liniach Częstochowa-Lubliniec, Katowice-Imielin, Bielsko-Biała-Cieszyn, Bielsko-Biała-Wadowice oraz Wodzisław Śląski-Rybnik-Pszczyna-Czechowice-Dziedzice zamiast pociągów jeżdżą autobusy i busy.

Pociągi odwołane, pasażerowie zawiedzeni Problemy na śląskich torach rozpoczęły się w poniedziałek, dzień po przejęciu obsługi całości połączeń w regionie przez samorządową spółkę Koleje Śląskie. Przyczyną odwoływania pociągów i opóźnień były błędy organizacyjne, awarie taboru i zimowa pogoda.

Informacji o kursowaniu pociągów Kolei Śląskich udziela infolinia, czynna całą dobę pod numerem telefonu: 32 428 88 88. Aktualną bezpłatną informację można uzyskać po zalogowaniu do systemu SMS-owej informacji, wysyłając SMS o treści TAK.KSL pod numer telefonu 661 000 250.

Autor: nsz, zś/ ola//mat / Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości