Kibiców przyszła droga przez mękę

Kibiców przyszła droga przez mękę
Kibiców przyszła droga przez mękę
Źródło: TVN24
Podczas Euro 2012 między miastami, w których będą rozgrywane mecze, będą przemieszczać się tłumy kibiców. Wielu z nich będzie próbować korzystać z polskich dróg. Niestety nie wszystkie miasta uda się połączyć odpowiednimi trasami. Pomiędzy Poznaniem a Wrocławiem kibice będą skazani na starą krajową drogę nr 5. Już teraz zakorkowaną.

Miała być na Euro 2012 piękna, szeroka, dwupasmowa i ekspresowa S5. Czas podróży między miastami miał wynieść maksymalnie dwie godziny. Niestety, inwestycja nie zostanie ukończona na czas.

Stary standard

Ponieważ nie można liczyć na nowoczesną i piękną drogę, reporter "Czarno na Białym" sprawdził, ile przy obecnym ruchu potrzeba, aby przejechać z Wrocławia do Poznania. To dystans 180 kilometrów. Podobny eksperyment wykonał dwa lata wcześniej reporter TVN24, wtedy droga zajęła mu 3 godziny 20 minut.

Według GPS, trasa powinna zająć mniej niż trzy godziny. Niestety idealne obliczenia komputerów rozbijają się w spotkaniu z zatłoczoną krajową drogą nr 5. Jednopasmową, przebiegającą przez liczne miejscowości z ograniczeniami do 50 km/h i zatłoczoną. Jedynie małe odcinki drogi mają lepszy standard.

Reporter, stosując się do przepisów ruchu drogowego, zadziwił GPS. Ostatecznie pokonał trasę znacznie wolniej. Łącznie droga zajęła trzy godziny 38 minut. To o prawie 20 minut wolniej niż dwa lata temu.

Źródło: tvn24

Czytaj także: