Naczelny Sąd Administracyjny w piątek orzekł, że urzędnicy mają dokonać transkrypcji do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa dwóch Polaków, którzy pobrali się w Berlinie. NSA ocenił, że konstytucyjna ochrona małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny nie stanowi bezwzględnej przeszkody w uznaniu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego w innym państwie UE.
- To jest krok milowy tak naprawdę - oceniła w "Faktach po Faktach" TVN24 pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula. - Jeśli ktoś rozpoczął za granicą życie rodzinne, zdecydował się na małżeństwo, to należy uznać to małżeństwo w Polsce. Co to znaczy uznać? To znaczy transkrybować zagraniczny akt małżeństwa - powiedziała.
Przedstawicielka rządu zapewniła, że minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opracował już rozporządzenie, które pozwoli na transkrybowanie małżeństw osób tej samej płci od strony technicznej. - Jesteśmy, o ile się nie mylę, po konsultacjach wewnątrzresortowych. Czekamy na to, aż Ministerstwo Cyfryzacji odniesie się do tych uwag, które zostały skierowane do tego rozporządzenia - poinformowała o postępach prac.
Europoseł PSL: transkrypcja nie rozwiązuje problemów
Drugi gość programu, europoseł PSL Krzysztof Hetman, zapowiedział, że jego ugrupowanie nie będzie kwestionować wyroków polskich sądów. Podkreślił, że niezależnie od wyroku NSA potrzebna jest ustawa o statusie osoby najbliższej.
- Myślę, że od tej sprawy technicznej, o którą pan pyta, ważniejsze jest to, co dzięki temu będą takie pary mogły osiągnąć tutaj, na naszym podwórku krajowym, bo ta transkrypcja nie rozwiązuje tych problemów, które zgłaszają nie tylko pary homoseksualne, ale także heteroseksualne, które żyją w innych związkach niż małżeńskie - powiedział Hetman.
Europoseł wyjaśnił, że potrzebna jest ustawa, aby wspomniane związki mogły korzystać z takich praw, jak spadkowe i podatkowe.
Autorka/Autor: Filip Czerwiński
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock