Według agencji AFP, zaproszenia wysłano do około 60 krajów, w tym do Egiptu, Turcji i Kanady. Kreml przekazał w poniedziałek, że rosyjski przywódca Władimir Putin dostał propozycję dołączenia do Rady Pokoju. W niedzielę zaproszenie od USA opublikował węgierski premier Viktor Orban.
Nawrocki z zaproszeniem od Trumpa. "Będzie to przedmiotem rozmów"
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz potwierdził w poniedziałek po południu na briefingu prasowym, że zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju otrzymał prezydent Karol Nawrocki. Wcześniej taką informację podał Onet, powołując się na dwa niezależne źródła. Redakcja tvn24.pl zwróciła się z pytaniem w tej sprawie do kancelarii prezydenta.
- Mogę potwierdzić, że prezydenta Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do udziału w pracach tejże Rady od Donalda Trumpa - powiedział Przydacz. Dodał, że "będzie to przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską już w najbliższym czasie".
- Co do finalnych decyzji, proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta Rzeczpospolitej - zaznaczył szef BPM.
"Uznanie roli Polski na arenie międzynarodowej"
Przydacz mówił, że "należy to traktować jako wydarzenie dosyć ważne na mapie polityczno-międzynarodowej, bo to jest realizacja jednego z tych 28 punktów planu pokojowego, jaki wokół sytuacji w Gazie został podpisany parę tygodni temu". Dodał, że "chęć zaangażowania Polski do dyskusji o sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie należy traktować jako uznanie roli Polski na arenie międzynarodowej".
Zauważył, że w mediach "podawane są informacje, że do takiej Rady zapraszane są także i osoby, czy politycy, z którymi w żaden sposób po drodze polskiemu prezydentowi nie jest". - Z całą pewnością takim politykiem jest Władimir Putin. Mamy tutaj skrajnie różną ocenę i opinię o sytuacji międzynarodowej. Myślę, że skrajnie różne cele co do polityki międzynarodowej - podkreślił Przydacz.
- Natomiast w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w stu procentach zgadzam - zaznaczył.
Rzecznik MSZ Marcin Wewiór przekazał dziennikarzom w poniedziałek, że resort spraw zagranicznych pośredniczył w przekazaniu zaproszenia. - Mogę tylko potwierdzić, że MSZ pośredniczyło w przekazaniu zaproszenia adresowanego do pana prezydenta - powiedział Wewiór.
Czym jest Rada Pokoju
Powołanie Rady Pokoju zostało zapisane w planie pokojowym, na który zgodziły się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas. Rada ma nadzorować proces pokojowy w Strefie Gazy i zarządzanie tym terytorium.
W ubiegłym tygodniu prezydent USA ogłosił wdrożenie drugiej fazy rozejmu. Od 10 października 2025 r. trwa zawieszenie broni. Kolejny etap zakłada wycofanie się Izraela z większej części Strefy Gazy, rozmieszczenie na tym terytorium Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych (ISF) i ustanowienie nowej struktury rządowej. Postuluje on również rozbrojenie Hamasu, co jest też jednym z głównych postulatów Izraela.
Przewodniczącym zarządu Rady Pokoju jest prezydent USA Donald Trump. W ramach organu działać mają dwa komitety. W skład jednego z nich wchodzą: szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, zięć Trumpa Jared Kushner, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, amerykański miliarder Marc Rowan, prezes Banku Światowego Ajay Banga i były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa Robert Gabriel.
W skład drugiego komitetu wykonawczego wchodzą: wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff, Kushner, Blair, Rowan, minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan, katarski dyplomata wysokiego szczebla Ali Thawadi, szef egipskiego wywiadu Hasan Raszad, ministra stanu ds. współpracy międzynarodowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich Rim Al-Haszimy, biznesmen Yakir Gabay, była koordynatorka ds. humanitarnych ONZ Sigrid Kaag i były wysłannik ONZ na Bliski Wschód Nikołaj Mładenow.
Autorka/Autor: js/lulu
Źródło: Onet, PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak