Brała kredyty, sprzedała działki, wzięła pieniądze rodziny. Wszystko oddała znajomemu z sieci

Mężczyzna padł ofiarą internetowych oszustów (zdjęcie ilustracyjne)
Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce o sprawie oszukanej kobiety
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce
64-latka padła ofiarą internetowego oszusta. Jak zeznała, rozmowy były częste i sprawiały jej przyjemność. Spełniała wszystkie jego prośby. Brała kredyty, sprzedała leśne działki, zabrała pieniądze należące do rodziny. Znajomość kosztowała ją blisko 400 tysięcy złotych.

Do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zgłosiła się 64-letnia kobieta, która zawiadomiła, że została oszukana.

"W lutym 2025 roku za pośrednictwem jednego z popularnych portali społecznościowych nawiązała kontakt z nieznanym mężczyzną. Jak relacjonowała, rozmowy były częste i sprawiały jej przyjemność. Internetowy znajomy stopniowo zdobywał jej zaufanie, wpływał na emocje i wzbudzał współczucie. Po pewnym czasie zaczął informować kobietę o swoich rzekomych problemach finansowych, braku pieniędzy na bieżące potrzeby, jedzenie oraz leczenie" - informuje nadkom. Tomasz Żerański z policji w Ostrołęce.

64-latka zaczęła przekazywać znajomemu pieniądze. Na jego prośbę kupowała karty podarunkowe, początkowo na mniejsze kwoty, a z czasem coraz wyższe, nawet po 35 tysięcy złotych. Po zakupie kart zdrapywała zabezpieczenia i przesyłała kody mężczyźnie.

Brała kredyty, sprzedała działki...

"Polecał jej również kasowanie korespondencji oraz niszczenie kart, do czego kobieta się stosowała. Gdy zabrakło jej własnych oszczędności, zaczęła zaciągać kredyty, łącznie aż dziewięć pożyczek na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ponadto sprzedała działki leśne za ponad 200 tysięcy złotych, a pieniądze z ich sprzedaży również przelała internetowemu znajomemu w formie kodów z kart podarunkowych" - przekazuje nadkom. Tomasz Żerański. "To nie był koniec strat. Kobieta przekazała także oszczędności swojego męża w wysokości 50 tysięcy złotych, zabrała pieniądze należące do syna, które były przechowywane w domu, oraz pożyczyła kilka tysięcy złotych od innych członków rodziny. Łącznie 64-latka straciła blisko prawie 400 tysięcy złotych" – dodaje. 

Dalsze postępowanie w tej sprawie pod nadzorem prokuratora prowadzą policjanci z ostrołęckiego wydziału dochodzeniowo-śledczego.

Apel o ostrożność

Apelujemy, aby nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom poznanym w sieci bez wcześniejszego upewnienia się, że nie mamy do czynienia z oszustwem. W rzeczywistości nigdy nie mamy pewności, kto siedzi po drugiej stronie komputera i jakie ma intencje. Zbytnie zaufanie i lekkomyślność mogą doprowadzić do utraty oszczędności, a nawet, tak jak w tym przypadku niemal całego majątku życia. Pamiętajmy: prośby o pieniądze, karty podarunkowe, czy szybkie przelewy, to jeden z najczęstszych sygnałów ostrzegawczych. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto skonsultować się z bliskimi i zapytać ich o radę.
Policja
OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: