Karol Nawrocki i Władimir Putin przy jednym stole? "Skrajnie różne cele"

Władimir Putin
Przydacz: prezydent Nawrocki otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju od prezydenta Trumpa
Źródło: TVN24
W dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w 100 procentach zgadzamy - powiedział w poniedziałek prezydencki minister Marcin Przydacz. Skomentował w ten sposób doniesienia o zaproszeniu do Rady Pokoju Władimira Putina. W tej samej Radzie Donald Trump widziałby Karola Nawrockiego.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz potwierdził w poniedziałek medialne doniesienia, że prezydent Karol Nawrocki otrzymał od prezydenta USA Donalda Trumpa zaproszenie do Rady Pokoju.

Przydacz na briefingu prasowym przed wylotem prezydenta Nawrockiego na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos powiedział, że zaproszenie "będzie przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską już w najbliższym czasie".

- Co do finalnych decyzji proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta RP - zastrzegł prezydencki minister. Jego zdaniem fakt zaproszenia "należy traktować jako wydarzenie dosyć ważne na mapie polityczno-międzynarodowej".

Marcin Przydacz
Marcin Przydacz
Źródło: Piotr Nowak/PAP

Jak zwrócił uwagę Przydacz, pojawiają się informacje, że "do takiej rady zapraszani są także politycy, z którymi w żaden sposób nie jest po drodze polskiemu prezydentowi". - Z całą pewnością takim politykiem jest Władimir Putin. Mamy tutaj skrajnie różną ocenę i opinię o sytuacji międzynarodowej i skrajnie różne cele co do polityki międzynarodowej. Natomiast w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w 100 procentach zgadzamy - skomentował.

Szef BPM przypomniał, że "nie tak dawno Polska otrzymała zaproszenie do G20, które wszyscy uznaliśmy za duży sukces", a w tej grupie "także funkcjonuje Federacja Rosyjska".

Trump zaprasza przywódców do Rady Pokoju

Rada Pokoju ma przede wszystkim nadzorować realizację planu pokojowego Trumpa dla Strefy Gazy, ale nie jest wykluczone, że zajmie się też innymi konfliktami międzynarodowymi, w tym wojną w Ukrainie i sytuacją w Wenezueli. Na czele Rady ma stać Trump, a według części mediów stałe członkostwo w niej ma kosztować ponad 1 mld dolarów w gotówce.

Zaproszenie do Rady opublikował w niedzielę węgierski premier Viktor Orban, a według agencji AFP otrzymali je liderzy około 60 państw, w tym m.in. Egipt, Turcja i Kanada. W poniedziałek Kreml poinformował, że zaproszenie otrzymał też przywódca Rosji Władimir Putin.

OGLĄDAJ: Wielki strach Putina. "Trzeba to wykorzystać"
pc

Wielki strach Putina. "Trzeba to wykorzystać"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: