Masz subskrypcję?
- Myślę, że cała społeczność LGBT+ jest w tej chwili w żałobie, ponieważ zaangażowała się, tłumnie poszła na wybory, a to, co jest ich rezultatem, to nie tylko wybór Karola Nawrockiego na prezydenta, ale także świadomość, że zmiany, o które tak bardzo walczyliśmy, znowu odwlekają się w czasie - mówi w rozmowie z tvn24.pl Przemysław Walas, kierownik Rzecznictwa Kampanii Przeciw Homofobii.
Podobną obawę wyraża Grzegorz Miecznikowski, aktywista na rzecz praw człowieka i współzałożyciel agencji marketingu inkluzywnego Priders.pl. - Prezydent Nawrocki nie popchnie ustawy o związkach partnerskich. Nie ułatwi procedur uzgodnienia płci osobom transpłciowym. Nie powie jasno, że nasze życie, zdrowie psychiczne i bezpieczeństwo są równie ważne jak wszystkich innych - wylicza.
Socjolożka Monika Czaplicka do tego zestawu dodaje ustawę o mowie nienawiści i adopcji. Zaznacza, że ustawy w związku z ostatnią kwestią nikt obecnie nie planuje. - Przez kolejnych pięć lat na stanowisku prezydenckim będzie zasiadała osoba, która traktuje osoby LGBTQ+ co najmniej z niechęcią. Jak dużą, zobaczymy w czasie prezydentury - mówi nasza rozmówczyni.