W rozmowie z Piotrem Marciniakiem arcybiskup krakowski i kardynał prezbiter Grzegorz Ryś mówił między innymi o wojnie i o tym, jak zmienia się postawa Polaków wobec ukraińskich uchodźców. Na początku roku Kościół w Polsce włączył się w zbiórkę pieniędzy na generatory prądotwórcze dla Ukrainy.
- To nie była dodatkowa puszka, tylko po prostu decyzja była, że to, co zbierzemy w niedzielę, to idzie na pomoc. No to z tego się zrobiło 6,5 miliona [złotych - red.], to są ogromne pieniądze. I myśmy zrobili, myślę, wszystko, co w naszej mocy, żeby te pieniądze wykorzystać uczciwie, praktycznie, tak, jak tego potrzebowali ludzie na Ukrainie - powiedział duchowny.
Jak zmienia się stosunek do Ukraińców
Kardynał zgodził się, że im dłużej trwa wojna - a ta w Ukrainie, pełnoskalowa, jest już od ponad czterech lat - to "wszystko człowiekowi powszednieje, niestety".
- Boję się, że stosunek do Ukraińców, jak wiele rzeczy zresztą u nas, jest wygrywany politycznie, bo jak przeciętnie się z człowiekiem rozmawia, to Polak jest kimś, kto pomaga, natomiast robi się wokół tematu polityczną zawieruchę i narrację, która musi być, jak każda narracja polityczna w Polsce, coraz bardziej radykalna - wyznał kardynał Ryś.
Duchowny nie był w stanie powiedzieć, dlaczego ta narracja musi się radykalizować. - Nie jestem socjologiem, to trzeba pytać kogoś, kto się zna na społeczeństwie. Ścigamy się w radykalizmie. Dlaczego to się dzieje, że musi być coraz bardziej radykalna? No to chyba wszyscy o tym mówią, że żyjemy w świecie coraz bardziej skontrastowanym, coraz bardziej porozsuwanym na różne bieguny. To nie jest nic dobrego - ocenił.
Wojna prewencyjna "nie jest godziwa"
Arcybiskup mówił też o wojnie USA i Izraela z Iranem. Nawiązał do faktu, że amerykańska administracja uzasadniała atak na ten kraj tym, że reżim irański jest bliski stworzenia broni atomowej.
- Kościół katolicki naucza dość zdecydowanie, że wojna prewencyjna nie jest wojną godziwą. Więc tutaj stosunek Kościoła do tego, co się dzieje, jest bardzo mocny, zdecydowany i krytyczny - oświadczył gość programu.
Kardynał Ryś podkreślił, że bardzo krytycznie o wojnie z Iranem wypowiedział się papież Leon XIV oraz kardynałowie amerykańscy.
Papież Leon XIV powiedział w Niedzielę Palmową w Watykanie, że chrześcijanie z Bliskiego Wschodu cierpią z powodu "okrutnego konfliktu" w tym regionie. Wezwał do modlitwy za narody zranione przez wojnę oraz o pokój i pojednanie. Z kolei w sobotę ocenił, że wojny są "owocem bałwochwalstwa władzy i pieniędzy".
Czemu komisji do spraw pedofilii wciąż nie ma?
W dalszej części rozmowy Piotr Marciniak i kardynał Grzegorz Ryś rozmawiali o kwestiach ustanowienia kościelnej komisji, która ma zbadać przypadki pedofilii wśród duchownych. Prace nad nią trwają od 2023 roku. 11 marca Konferencja Episkopatu Polski zatwierdziła porozumienie z przedstawicielami zakonów męskich i żeńskich w tej sprawie, przyjęto także zasady działania komisji i jej statut. Wciąż nie ma jednak jej członków - komisja jeszcze nie zaczęła działać.
- Ja mam w sobie po ostatnim zebraniu konferencji bardzo dużo nadziei - oświadczył duchowny. Wyjaśnił, że przyjęte dokumenty pozwalają już na uzupełnienie składu komisji, a następnym krokiem będzie stworzenie jej regulaminu - gdyż należy go napisać wraz z członkami tego organu. - Trzeba go stworzyć dopiero wtedy, kiedy będzie mianowany przewodniczący - przekonywał.
Zdaniem metropolity - który określił się "optymistą" w tej sprawie - członkowie komisji zostaną wybrani na następnym posiedzeniu KEP w czerwcu. Zapewnił, że będą osobami świeckimi i kompetentnymi. Pytany o to, dlaczego zajmuje to wszystko tak dużo czasu, wytłumaczył, że to nie jest takie proste, aby znaleźć odpowiednie osoby.
- Bardzo łatwo się mówi o tym "znajdźcie, znajdźcie, znajdźcie". Potem się okazuje tak: ten jest wyśmienitym historykiem i wszyscy wiedzą, że jest wyśmienitym historykiem. No ale ponieważ jest wyśmienity, to on na uniwersytecie ma to, to, to i to. Nie zostawi tego, żeby (...) dwa albo trzy lata pracować nad jednym pytaniem. Nie zostawi - mówił kardynał Ryś.
Pomijając kwestię dostępności ekspertów, arcybiskup krakowski przyznał, że jednak nie zna odpowiedzi na pytanie, dlaczego komisja powstaje tyle lat. - Jeśli chodzi o wizerunek [Kościoła w Polsce - red.], to na pewno bardziej mu szkodzi to, że tej komisji nie ma, niż gdyby była - ocenił.