Andrzej Morozowski zmarł 4 sierpnia. Miał 69 lat. Był jednym z pierwszych reporterów politycznych w wolnej Polsce, współtwórcą TVN24 i wieloletnim gospodarzem programu "Tak jest". Ostatnie pożegnanie wybitnego dziennikarza odbyło się w piątek na Powązkach Wojskowych.
W niedzielę na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia o naszym dziennikarzu mówił Jan Emil Młynarski w audycji "Salon Ulica Dancing". - Dostałem taki telefon od dziennikarki Arlety Zalewskiej z pytaniem, czy możemy zagrać na ceremonii pogrzebowej. My, czyli Warszawskie Combo Taneczne. Trochę byłem zaskoczony, nie ukrywam, bo zupełnie nie wiedziałem, jak to się łączy, ale bardzo szybko dowiedziałem się, o co chodzi - rozpoczął Młynarski.
- Dostałem (...) zrobione telefonem zdjęcie strony notesu Andrzeja Morozowskiego, w którym było kilka bardzo ważnych nazwisk. Między innymi Eugeniusz Bodo, Hanka Ordonówna, (...) i kilka tytułów piosenek, "Ja mam czas, ja poczekam" między innymi, wszystko to, czym żyjemy w naszej audycji - przybliżył prowadzący.
Andrzej Morozowski we wspomnieniach Jana Młynarskiego
Program "Salon Ulica Dancing", nadawany w każdą niedzielę w Trójce, poświęcony jest polskiej i światowej muzyce pierwszej połowy XX wieku. Prowadzący Jan Emil Młynarski wskazał, że piątkowe pożegnanie Andrzeja Morozowskiego skłoniło go do poświęcenia tego odcinka właśnie jemu.
- Zobaczyłem w tych wszystkich wzruszających mowach pożegnalnych takie oddanie pracy, oddanie temu etosowi dziennikarstwa i prawdziwe zrozumienie misji i posłania, jakie wiąże się z tym trudnym, bardzo odpowiedzialnym zawodem - powiedział dziennikarz.
Młynarski ocenił, że Morozowski był "absolutnie wyjątkową postacią". - Lubiłem bardzo jego trafne pytania, jego inteligencję, wnikliwość, ale przede wszystkim najbardziej urzekła mnie jego miłość do zawodu i profesjonalizm - dodał.
- Strasznie żałuję, że tak późno dowiedziałem się o tej jego pasji do przedwojennej muzyki. Dlatego, że chętnie bym go zaprosił do audycji. I byśmy sobie pogadali, i posłuchali wspólnie muzyki. Teraz jest już za późno - stwierdził prowadzący.
W eter popłynęły dźwięki z winylowych wydań przedwojennych hitów, między innymi tanga "Rebeka" i "Gdzie twoje serce", a także piosenki Adama Astona. Między innymi "Każdemu wolno kochać", "Teresina" i "Czy pani tańczy rumbę" z płyty "Śpiewa stare piosenki".