Miliony na działalność instytutu na Węgrzech. Ile zarobił Marcin Romanowski?

Marcin Romanowski
Rosati: list Romanowskiego to pomieszanie z jednej strony desperacji, z drugiej strony pewnego sprytu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Michał Meissner/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
350 milionów forintów, czyli około czterech milionów złotych, ze środków publicznych przekazano na utworzenie i działalność Polsko-Węgierskiego Instytutu Wolności - podaje portal śledczy Atlatszo. Na czele powołanej w 2025 roku placówki stanął wówczas były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

Jak donosi portal śledczy Atlatszo, w 2025 roku utworzenie i działalność Polsko-Węgierskiego Instytutu Wolności w ramach skrajnie prawicowego węgierskiego Centrum Praw Podstawowych (Alapjogokert Koezpont), została sfinansowana 350 milionami forintów - czyli kwotą około 4,1 miliona złotych.

Środki te zostały przekazane przez Batthyany Lajos Alapitvany (BLA). Węgierski portal podaje, że w ostatnich latach fundacja ta prowadziła nieoficjalny rządowy program, w ramach którego miliardy forintów z funduszy publicznych zostało rozdysponowanych głównie pomiędzy organizacje sprzyjające Fideszowi - partii byłego premiera Viktora Orbana.

Milionowa dotacja dla instytutu

Atlatszo informuje, że uzyskał dostęp do dokumentów dotyczących dotacji na podstawie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Wynika z nich między innymi, że działalność instytutu była w całości finansowana ze środków BLA od 1 maja do końca 2025 roku. Oznacza to, że - jak pisze portal - Centrum Praw Podstawowych nie wydało na inicjatywę żadnych środków. W tym okresie jedynym publicznie znanym pracownikiem instytutu był Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości za rządów PiS.

Atlatszo zastrzega jednak, że nie wie, czy umowa o dotację wygasła ani jaki jest status instytutu od 1 stycznia 2026 roku. Zwraca również uwagę, że chociaż jego podstrona jest wciąż dostępna na stronie internetowej Centrum Praw Podstawowych, to sam Romanowski prawdopodobnie na stałe opuścił Węgry.

Z dokumentów, do których dotarł portal, wynika, że 269 milionów forintów - z całkowitej kwoty 350 milionów - miało zostać przeznaczone na koszty osobowe związane z niezbędnymi działaniami, wydarzeniami i reklamą. 25 milionów z kolei miało być przeznaczone na podróże i wydarzenia za granicą, 20 milionów na publikacje książkowe, a 35 milionów na inwestycje w infrastrukturę, sprzęt IT, usługi prawne, tłumaczenia, jak i podobne koszty.

Ile zarobił Romanowski?

Atlatszo podaje, że na stronie instytutu jest dostępnych 13 anglojęzycznych dokumentów, które liczą łącznie 291 stron. Analizują one między innymi wydarzenia z polskiej polityki. Jeszcze mniej jest tekstów węgierskich i polskich - zazwyczaj będących tłumaczeniami dokumentów z angielskiego.

Portal nie znalazł na podstronie instytutu żadnych informacji o wydarzeniach, publikacjach książkowych czy konferencjach zagranicznych. Nie znalazł również danych dotyczących współpracowników, działających pod kierownictwem Romanowskiego przy tworzeniu analiz.

Jak wynika z oświadczenia majątkowego Romanowskiego, otrzymał on w 2025 roku kwotę 17,5 miliona forintów (około 208 tysięcy złotych) z Centrum Praw Podstawowych za pracę na rzecz instytutu.

Portal zwraca uwagę też na część budżetu - mianowicie 178 milionów forintów - przeznaczonych na świadczenia i składki osobiste, w tym 142 miliony przeznaczone dla osób zatrudnionych na podstawie umów. Wskazuje między innymi na wzmiankę w dokumentach o wynagrodzeniach i prowizjach dla "węgiersko-polskiej grupy roboczej". Portal zastrzega jednak, że nie wiadomo, kto do niej należy ani co robiła w zamian za te pieniądze.

Sprawa Marcina Romanowskiego

Marcin Romanowski ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej, jak i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Przestępstwa te miały polegać między innymi "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości".

Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim - na wniosek prokuratury - europejski nakaz aresztowania (ENA). Za byłym wiceszefem MS wydano też list gończy. 19 grudnia 2024 roku okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca bieżącego roku, Węgry - po przegranej Fideszu w wyborach parlamentarnych - cofnęły mu status uchodźcy oraz unieważniły jego dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek byłego wiceministra sprawiedliwości o wydanie listu żelaznego. Z pisma oraz koperty wynika, że przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza - prorosyjskiego, separatystycznego regionu Mołdawii

Źródło: Atlatszo, PAP
Czytaj także: