Włamanie do kwiatomatu przy jednej z głównych ulic Płońska zarejestrowała kamera monitoringu. W środę, 5 sierpnia po godzinie 3 do urządzenia podszedł mężczyzna. Przez chwilę przyglądał się skrytkom, następnie postanowił zdobyć jeden z bukietów.
"Po otwarciu drzwi, podważył szklane drzwiczki jednej ze skrytek, w wyniku czego doszło do ich rozbicia. Z wnętrza skrytki zabrał znajdujący się w niej bukiet kwiatów o wartości 250 złotych. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia" - relacjonuje nadkomisarz Kinga Drężek‑Zmysłowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.
Sprawą zajęła się policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie z monitoringu i przeanalizowali je. Udało im się ustalić tożsamość mężczyzny. Okazało się, że to 41-letni mieszkaniec Płońska. Dobrze im znany.
41-latkowi grozi ponad 20 lat więzienia
Policjanci przanalizowali również inne zdarzenia, do których doszło w ostatnim czasie.
"Okazało się, że zatrzymany mężczyzna odpowiada również za rozbój, do którego doszło 9 sierpnia w sklepie monopolowym, gdzie poprosił sprzedawczynię o sprzedaż piwa. W pewnym momencie chwycił kobietę i zaczął się z nią szarpać nad ladą. Uderzył w znajdującą się nad ladą pleksę i odpychał sprzedawczynię, powodując u niej powierzchowne obrażenia. Zabrał z kasy 490 złotych i uciekł" - informuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
Na tym się nie skończyło. Śledczy powiązali 41-latka również z trzema kradzieżami alkoholu w supermarkecie w Płońsku. Łączna wartość skradzionego towaru przekroczyła 1,2 tysiąca złotych.
Odpowie więc ostatecznie za kilka przestępstw, w tym kradzieże, kradzież z włamaniem, uszkodzenie mienia oraz rozbój. Wszystkich tych czynów dopuścił się w warunkach recydywy.
Na wniosek prokuratury sąd, biorąc pod uwagę charakter zarzucanych mężczyźnie czynów, w tym przede wszystkim rozbój, a także pozostałe ustalone przestępstwa, zdecydował o zastosowaniu wobec 41-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast za rozbój od dwóch do 15. Z uwagi na działanie w warunkach recydywy kara może zostać zaostrzona, dlatego 41-latkowi grozi ponad 20 lat więzienia.