Bortniczuk: już w kwietniu Gowin chciał zmienić front i przejść do opozycji

Bortniczuk twierdzi, że politycy PiS nie wywierali na niego żadnych nacisków
Bortniczuk: mamy w partii dwuwładzę i tę kwestię będzie musiał rozstrzygnąć sąd powszechny
Źródło: TVN24

Już w kwietniu wiedziałem, że Jarosław Gowin bierze posłów na wycieczkę, której oni nie są świadomi, to nie była tylko próba zablokowania wyborów - powiedział w poniedziałek poseł klubu PiS Kamil Bortniczuk, który w piątek został decyzją prezydium zarządu Porozumienia wykluczony z partii. Jak zapewnił, wciąż jest posłem tego ugrupowania.

Europoseł Adam Bielan oraz wiceprezes ugrupowania Arkadiusz Urban zostali w czwartek zawieszeni w prawach członków Porozumienia. Część polityków partii zwracało uwagę, że to niezgodne ze statutem, i że trzy lata temu upłynęła kadencja szefa partii Jarosława Gowina.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Podczas piątkowego posiedzenia prezydium zarządu Porozumienia przyjęło przez aklamację wnioski o wykluczenie Adama Bielana, a także posła Kamila Bortniczuka z partii.

W piątek po południu na koncie Porozumienia na Twitterze pojawiło się oświadczenie podpisane przez większość parlamentarzystów partii Gowina. "My, niżej podpisani posłowie i senatorowie partii Porozumienie Jarosława Gowina, udzielamy pełnego poparcia Jarosławowi Gowinowi, jako wybranemu demokratycznie i bez głosów sprzeciwu prezesowi zarządu krajowego naszej partii" - czytamy.

Bortniczuk w poniedziałkowej rozmowie w RFM FM odniósł się do kwietniowego sporu w rządzie o termin wyborów prezydenckich. - W kwietniu się podzieliliśmy na grupę posłów, którzy są w partii politycznej i grupę, która jest w "fanklubie Gowina" - mówił. Poseł Porozumienia – jak sam się określił - wprost przyznał, że "według jego wiedzy już w kwietniu Jarosław Gowin chciał zmienić front i przejść do opozycji".

"Jestem posłem Porozumienia"

Kamil Bortniczuk zapewnił, że jest posłem Porozumienia. Na pytanie o wykluczenie z partii odpowiedział – "różnie mówią".

CZYTAJ TAKŻE: Sąd Koleżeński Porozumienia: Jarosław Gowin nie może uważać się za prezesa

Komentując rozłam, który nastąpił w partii stwierdził, że jego początkiem było to, że już kwietniu doszło do podziału. - Już wtedy wiedziałem, że Gowin bierze posłów na wycieczkę, której oni nie są świadomi, to nie była tylko próba zablokowania wyborów - komentował.

Przyznał także, że obawia się, że są prowadzone rozmowy posłów Porozumienia z Borysem Budką, ale jak dodał – "ze mną nikt nie rozmawia". - Borys Budka się przyznał, że "łowi". Czy złowi? Mam nadzieję, że nie - dodał.

Czytaj także: