"Albo ja, albo układ biłgorajski". Kowalski mówi, dlaczego odszedł z PiS

Janusz Kowalski
Kowalski: mieli do wyboru albo układ biłgorajski i ci ludzie, albo Janusz Kowalski
Źródło: TVN24
Poseł Janusz Kowalski odszedł z PiS. Teraz powiedział, co spowodowało taką decyzję. Przekonywał, że chodzi o jego niezgodę na działania lokalnych działaczy partii z Biłgoraja. - Mieli do wyboru: albo układ biłgorajski, albo Janusz Kowalski - mówił.

O swojej rezygnacji z członkostwa w klubie parlamentarnym PiS Kowalski poinformował w piątek, 30 kwietnia, na swoim profilu na portalu X. Rzecznik PiS sprecyzował później, że jest to równoznaczne z opuszczeniem partii.

W poniedziałkowej rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem poseł Janusz Kowalski skomentował swoją decyzję o odejściu. - Złożyłem [wniosek o rezygnację - red.] z mojej inicjatywy, z powodów nieakceptacji łamania zasad, które ma miejsce w okręgu [wyborczym - red.] numer siedem - w powiecie biłgorajskim. Tam są różne afery - powiedział.

Janusz Kowalski w rozmowie z Radomirem Witem
Janusz Kowalski w rozmowie z Radomirem Witem
Źródło: TVN24

Pytany, kto jest odpowiedzialny za te "afery", odpowiedział, że "za aferami stoi cały powiat biłgorajski, zarząd powiatu biłgorajskiego z Prawa i Sprawiedliwości".

- Zamknęliśmy to, jest dobrze, wszyscy idziemy... - dodał.

Stwierdził, że rzeczywista decyzja należała do PiS. - Mieli do wyboru: albo układ biłgorajski i ci ludzie, albo Janusz Kowalski - skwitował.

Kowalski: postawiłem sprawę zero-jedynkowo

Podobnie temat swojej rezygnacji Kowalski komentował wcześniej w poniedziałek w mediach społecznościowych. "Postawiłem sprawę zero-jedynkowo: albo ja, albo układ biłgorajski. Przegrałem i honorowo odszedłem" - napisał.

Wyjaśnił, że wniosek o opuszczenie klubu PiS złożył w środę, 29 kwietnia, i jako datę rezygnacji wskazał 30 kwietnia. "Było oczywiste, że zachowam się z klasą i zakończę następnego dnia wniosek w sprawie Hennig-Kloski i ustawy bez komunikacji o odejściu. Tak też zrobiłem" - stwierdził. Poseł odniósł się do głosowania w sprawie wotum nieufności dla ministry środowiska.

Wskazał, że PiS 29 kwietnia informował o - jego zdaniem "słusznym" - wykluczeniu posła Łukasza Mejzy. "Do oceny pozostaje czy po to, by zakryć moją decyzję o odejściu z powodu układu biłgorajskiego" - dodał.

"Od razu ruszyła, jak teraz widzę, PR-owa brudna ofensywa insynuacji o jakiś anonimach, łączeniu mnie z aferzystami z Zondy, choć twardo ich zwalczałem, żądając komisji śledczej" - przekonywał Kowalski.

"Dotrzymałem słowa. Odszedłem zgodnie z zasadami. Dwie wrzutki (Mejza, Zonda) każdy już oceni. Widzę, kto jest aktywny w spinowaniu przeciwko mnie niezgodnie z faktami i zasadami - cóż. Karma wraca. Jak nigdy jestem zdeterminowany do aktywności" - stwierdził.

Kim jest Janusz Kowalski

Kowalski został wybrany na posła po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych w 2019 roku, startując z opolskiej listy Prawa i Sprawiedliwości jako przedstawiciel Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

W grudniu 2019 roku został wiceministrem aktywów państwowych. W lutym 2021 został jednak odwołany ze stanowiska za krytykę koalicjantów. Dotyczyła ona między innymi przebiegu negocjacji budżetowych z Unią Europejską, jak i krytyki rządu za działania mające na celu odejście od użycia węgla w energetyce.

We wrześniu 2022 roku Kowalski objął funkcję wiceministra rolnictwa w rządzie Zjednoczonej Prawicy, a rok później ponownie uzyskał mandat poselski. W czerwcu 2024 roku zrezygnował z członkostwa w Suwerennej Polsce Zbigniewa Ziobry, po czym wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości.

OGLĄDAJ: "Ja wysiadam"
pc

"Ja wysiadam"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: