Fundacje rodzinne i duże przywileje, których "szary podatnik nie ma"

Rejestr fundacji rodzinnych mieści się w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim
Szymon Żyśko: fundację rodzinną może założyć każdy
Źródło: TVN24
Mają szereg przywilejów, z których korzysta także wielu posłów. Obciążenia podatkowe dla beneficjentów są niskie. Mowa o fundacjach rodzinnych. Dzięki nim posłowie mogą ukrywać swój majątek - jak zresztą przyznaje poseł Konfederacji Sławomir Mentzen.

Fundacje rodzinne to funkcjonująca od maja 2023 roku instytucja prawna, która w zamyśle miała pomagać osobom prowadzącym rodzinne biznesy w przekazywaniu przedsiębiorstw następnym pokoleniom. Jak mówił na antenie TVN24 Szymon Żyśko, jeden z autorów reportażu "Rodzinny raj", fundację rodzinną może założyć każdy - wcale nie trzeba mieć rodziny.

ZOBACZ REPORTAŻ "CZARNO NA BIAŁYM" TVN24: "Rodzinny raj" - fundacje rodzinne pod lupą

- Stosując największe uproszczenie, jeżeli ja - jako zwykły podatnik - jestem obciążony na poziomie powyżej 31 procent różnymi daninami, mówię tutaj o ubezpieczeniach społecznych, rentowych, emerytalnych, podatkiem, tak fundacja rodzinna płaci tylko 15 procent podatku, o ile te pieniądze wypłaca beneficjentom. Dopóki ich nie wypłaci, może tymi pieniędzmi dysponować, może je reinwestować. Szary podatnik nie ma takiej możliwości - powiedział dziennikarz "Czarno na białym" TVN24.

Żyśko podał przykład posła Konfederacji Przemysława Wiplera, który dzięki fundacji rodzinnej udzielił kredytu samemu sobie - polityk przyznał, że nie pamięta, na jakich zasadach. Jego partyjny kolega Sławomir Mentzen zachęca w internecie polityków do zakładania fundacji rodzinnych. - Bo można tam wprowadzić majątek i nikt się nie dowie, ile mamy. I to są jego słowa - powiedział dziennikarz.

"Deklaracja toruńska" wciąż obowiązuje

W listopadzie ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała ograniczyć przywileje podatkowe fundacji rodzinnych.

- W kancelarii Sławomira Mentzena, w której zresztą byliśmy, podając się właśnie za osobę, która chce założyć fundację rodzinną, usłyszeliśmy pół żartem, pół serio, ale jednak, że jest to efekt "deklaracji toruńskiej", czyli tej obietnicy złożonej wyborcom Konfederacji w czasie wyborów prezydenckich przez Karola Nawrockiego, że nie dopuści do podwyżki jakichkolwiek podatków - przekazał Szymon Żyśko.

Dziennikarz przypomniał, że ustawa powołująca fundacje rodzinne została poparta w 2023 roku, w końcówce rządów Zjednoczonej Prawicy, przez niemal wszystkich posłów. - Wyłamali się tylko ówcześni posłowie Lewicy i Razem, którzy już wtedy mówili, że ta ustawa prowadzi wprost do oligarchizacji polskiego społeczeństwa - zaznaczył.

Szymon Żyśko o "deklaracji toruńskiej" w sprawie fundacji rodzinnych
Źródło: TVN24

Jak odkryli reporterzy "Czarno na białym", z fundacji rodzinnych korzystają posłowie i opozycji, i obozu rządzącego, i inne osoby publiczne. To między innymi Fundacja Rodzinna Rodziny Mentzen, Fundacja Rodzinna RW (podmiot zarejestrowany przez Przemysława Wiplera), Fundacja Rodzinna KP76 Daniela Obajtka, a także Fundacja Rodzinna "Vinci" Ryszarda Petru oraz "Lucida Futura" należąca do Radosława Piesiewicza, szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

OGLĄDAJ: "Friz" ujawnia sekret. Czy politycy robią dokładnie to samo?
Friz Karol Wiśniewski

"Friz" ujawnia sekret. Czy politycy robią dokładnie to samo?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: