Wyniki ekshumacji generała Kwiatkowskiego. Dworczyk: trzeba powiedzieć "przepraszam"

Polska

Aktualizacja:
Generał Bronisław Kwiatkowski był Dowódcą Operacyjnym Sił Zbrojnychtvn24
wideo 2/36

Z przykrością stwierdzam, że to jest kolejny dramatyczny przykład, jak niechlujnie były przeprowadzane czynności w pierwszych dniach po tragedii w Smoleńsku - ocenił w "Jeden na jeden" w TVN24 wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk - W imieniu państwa polskiego trzeba powiedzieć "przepraszam" - dodał. Odniósł się w ten sposób do wyników ekshumacji generała Bronisława Kwiatkowskiego.

Wyniki ekshumacji generała Bronisława Kwiatkowskiego, byłego Dowódcy Operacyjnego Sił Zbrojnych, który stracił życie w katastrofie smoleńskiej, pierwszy opisał w poniedziałek dziennik "Fakt". Jak poinformował, w trumnie wojskowego znaleziono szczątki siedmiu innych osób.

"W trumnie znalazły się szczątki innych osób"

Rzecznika Prokuratury Krajowej Ewa Bialik pytana o to, ilu osób szczątki znaleziono podczas ekshumacji, powiedziała, że nie ma wiedzy na ten temat.

- Natomiast potwierdzam informacje rodziny generała Kwiatkowskiego, że w trumnie znalazły się szczątki innych osób - oświadczyła Bialik.

Krystyna Kwiatkowska, wdowa po generale w rozmowie z "Faktem" skomentowała: - Trzy lata w ogóle nie wiedziałam, czy znaleźli mi męża. To teraz się dowiedziałam.

- Krzyczeć mi się chce na cały świat. Nienawidzę kłamstwa. Siedem lat mnie okłamywali! - mówiła.

"Niechlujnie były przeprowadzane wszystkie czynności"

Do tej sprawy odniósł się w "Jeden na jeden" w TVN24 wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk.

- Z przykrością stwierdzam, że to jest kolejny dramatyczny przykład na to, jakie procedury były wtedy stosowane, a właściwie jak niechlujnie były przeprowadzane wszystkie czynności związane z pierwszymi dniami po tragedii, która się wydarzyła w Smoleńsku - powiedział.

Według wiceszefa MON, jest to również "kolejny dowód na kłamstwa Platformy Obywatelskiej, która mówiła, że wszystko odbywało się w obecności polskich lekarzy, wszystko było przeprowadzone zgodnie z procedurami".

- W imieniu państwa polskiego trzeba powiedzieć "przepraszam" - podsumował Dworczyk.

Ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej

Ekshumacje rozpoczęły się w połowie listopada 2016 roku. Pierwszych ekshumowano Lecha i Marię Kaczyńskich. Do końca grudnia ubiegłego roku ekshumowano w sumie 11 osób. Po dwóch miesiącach przerwy w marcu 2017 roku ruszył kolejny etap ekshumacji. W marcu ekshumowano sześć, a w kwietniu cztery ciała. W maju - jak dotąd - cztery.

Prokuratura nie ujawnia żadnych szczegółów, a rodziny coraz częściej zwracają się z prośbą o nieujawnianie danych ekshumowanych osób. Na początku kwietnia poinformowano, że w trakcie przeprowadzanych od listopada ekshumacji stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał, a w pięciu trumnach znaleziono szczątki innych osób.

Decyzje o ekshumacjach spotkały się ze sprzeciwem części rodzin ofiar. Do Prokuratury Krajowej wpłynęły zażalenia, skargi i wnioski o uchylenie postanowień w sprawie ekshumacji. Prokuratura od początku stoi jednak na stanowisku, że przepisy Kodeksu postępowania karnego nie przewidują możliwości złożenia zażalenia na decyzję o ekshumacjach. Ponadto w październiku 2016 roku ponad 200 osób, członków rodzin 17 ofiar, zaapelowało w liście otwartym o powstrzymanie ekshumacji ich bliskich.

Autor: kb//now/jb / Źródło: Fakt, TVN24, PAP

Raporty: