Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto mówił podczas spotkania z mieszkańcami Nagykata o tym, dlaczego Ukraina powinna pozostać poza Unią Europejską. W pewnym momencie stwierdził jednak w uznanej przez media za "freudowskie przejęzyczenie" wypowiedzi, że to "Węgry muszą pozostać poza Unią Europejską". "Wszyscy wiedzą, że jeśli wygramy, tak właśnie będzie" – dodał.
Media donoszą też o "gorącej linii" między Peterem Szijjarto a jego rosyjskim odpowiednikiem - Siergiejem Ławrowem, ujawniając między innymi transkrypcje i nagrania z ich rozmów. Według ustaleń dziennikarzy węgierski minister spraw zagranicznych regularnie informował Ławrowa o szczegółach poufnych rozmów europejskich dyplomatów.
Tusk: Węgry są i będą w Unii Europejskiej
We wtorek premier Donald Tusk skomentował sytuację na Węgrzech we wpisie w serwisie X.
"Węgry są i będą w Unii Europejskiej. Viktor Orban i jego minister spraw zagranicznych wyszli z Europy dawno temu" - napisał szef rządu.
Tusk: niczego obrzydliwszego nie można się było spodziewać
Tusk podczas wtorkowej konferencji prasowej zapewnił o przyjaźni polsko-węgierskiej, skrytykował jednak obecny rząd, odnosząc się do ujawnionych rozmów szefa węgierskiej dyplomacji.
- To, co dzisiaj usłyszeliśmy i czego się domyślaliśmy, jest tylko potwierdzeniem bardzo niepokojącej zależności, politycznej zależności rządu Viktora Orbana i jego ministra spraw zagranicznych, pana Szijjarto, bezpośrednio od władz moskiewskich - mówił szef rządu.
- To, co ujawniły te nagrania, to nie tylko fakt politycznej zależności między rządem w Budapeszcie a Moskwą, [to] pokazało też, jak nieakceptowalna, jak osobliwa jest ta relacja - dodał.
Mówił też, że rozmowy Szijjarto z ministrem spraw zagranicznych Rosji były "absolutnie dyskwalifikujące". - Niczego obrzydliwszego nie można się było spodziewać - zaznaczył.
Sikorski: Węgry zaczynają łamać kolejne punkty Traktatu o UE
O działania węgierskiego rządu był również pytany wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.
- Nie chcę, w odróżnieniu od niektórych innych polityków, ingerować w wybory na Węgrzech, bo uważam, że to zła praktyka. Natomiast wydaje mi się, że Węgry zaczynają już łamać kolejne punkty Traktatu o Unii Europejskiej - stwierdził.
Jak mówił, Węgrom już zablokowano dostęp do niektórych funduszy europejskich, ze względu na "kłopoty z praworządnością i z uczciwym wydawaniem pieniędzy europejskich".
- Zresztą nadużywają prawa weta, a ostatnie rewelacje - moim zdaniem - podważają te punkty traktatu z Lizbony, które mówią, że wszystkie państwa członkowskie są zobowiązane do lojalnej współpracy i realizacji uzgodnionej polityki zagranicznej Unii Europejskiej - ocenił, podkreślając, że uzgodnioną polityką zagraniczną wspólnoty jest "wspieranie Ukrainy, a nie agresora".
Wybory na Węgrzech
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. TISZA wyprzedza Fidesz w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Tibor Illyes